RSS

rozkład jazdy tramwajów Grudziądz

Czytasz wypowiedzi znalezione dla frazy: rozkład jazdy tramwajów Grudziądz





Temat: Letnie rozkłady jazdy tramwajów.
Od 1 VII wchodzą nowe (letnie)rozkłady naszych szynowców.Rozkłady te są na www.mzk.grudziadz.pl Czyż to nie jest spychanie potencjalnego pasażera do Marko busów.Co o tym sądzicie



Temat: Komunikacja autobusowa w Święta Boże Narodzenia i Nowy Rok
Michale zobacz jak jest w innych miastach 25 XII:
+ Chojnice - jak w niedziele
+ Słupsk od 13:30 jak w niedziele
+ Toruń - jak w niedziele lub co 20/25 minut
+ Gorzów - Komunikacja autobusowa i tramwajowa kursuje wg rozkładów jak w niedziele i święta.
+ Grudziądz - W dniach 25.12.2008 r., 26.12.2008 r. i 01.01.2009 r. autobusy kursować będą wg rozkładu jazdy obowiązującego w niedziele i święta.
+ Elbląg - Tramwaje i autobusy kursować będą wg niedzielnych rozkładów jazdy,
Więcej mi się nie chce szukać. Więc pytanie cięzko w Koszalinie to zrobić ??





Temat: Zmiany rozkładów T1 i T2 od 1 kwietnia.
Wystarczy wyjść na przystanek przy dworcu kolejowym i popatrzeć chwilę by stwierdzić że rozkład jedynki jest obecnie kompletnie fikcyjny przez nierealne czasy jazdy dwójki. Wielokrotnie miałem okazję jechać spod dworca i nie zdarzyło się aby jedynka ruszyła spod dworca zgodnie z rozkładem. Wszystko uzależnione było od tego jak bardzo brygada dwójki, przed którą miała jechać owa jedynka, utknęła na wiadukcie. Nie jest tajemnicą że przejazd spod byłych ZM do przystanku przy kuźni zajmuje często 2 cykle świateł, które tam są wyjątkowo długie i od zmiany do zmiany mija około 3 minut co w konsekwencji daje 6 minut stania na wiadukcie poczas gdy rozkładowy czas jazdy wynosi 2 minuty.
Na stronie UM wyczytałem że obecne zmiany spowodowane są nowelizacją ustawy o czasie pracy kierowców która zrównuje kierowcę i motorniczego a co za tym idzie motorniczowie zyskują takie same prawa co do czasu prowadzenia pojazdu i przerw jak kierowcy autobusów. Problem nie istniałby gdyby w porę spełniono zapowiedzi o budowie torów odstawczych na pętlach tym bardziej że o planowanych na ten rok zmianach mówiło się już w 2007 roku.
Mamy kwiecień więc obecny rozkład i tak będzie obowiązywał niecałe 3 miesiące ze względu na wakacje więc jestem ciekaw co też się stanie po wakacjach i jak rozkład jedynki będzie w wakacje wyglądał. Specyfika sieci tramwajowej w Grudziądzu jest na tyle duża że sądzę że po wakacjach rozkład będzie zupełnie inny.




Temat: Zawieszenie linii tramwajowej nr 1
Skandal... :(   kryzys i spadek zainteresowania tramwajem jest spowodowane
beznadziejną i złą polityką transportową MZK Grudziądz. Świadczą  o tym
bezsensowne rozkłady jazdy autobusów , tramwajów zresztą też, zupełnie
niedostosowane do potrzeb podróżnych.

                                    Ze smutnymi pozdrowieniami z grodu nad
Brdą i Wisłą
                                                  Rafcio





Temat: Objazdy




| Nasunelo mi sie takie pytanie- czy jest w Polsce 'tramwajowe' miasto
| (wieksze - nie liczac Grudziadzu, Torunia i Gorzowa Wlkp.), w ktorym nie ma
| obecnie objazdow? :-)

No w GOPie objazdów jako takich nie ma. Znaczy się żadna trasa nie jest
wyłączona z ruchu. Ale wariantowe rozkłady jazdy i tak są (przez Rynek w
Chorzowie).





Temat: Grozi Nam strajk?

No tak Gawron jeżdżenie ciągle w kółko i stawać co kawałek, nieraz nadganiać rozkład nieostrożną (fajną ) jazdą!
Nam się wydaje, że np. siedzi kieruje kierownicą i drzwi otwiera ale też jest męczące jeżdżenie przez pół dnia po mieście w dodatku w gorący letni dzień!

A do tego trzeba dodac fakt toalet i zaplecza socjalnego. Na Placu można zejśc do podziemnia, ale tylko w okreslonych godzinach, na zajezdni tramwajowej nie ma z tym problemu, a w pozostałych punktach to tylko w krzaki. Kilka lat temu Toruń robił nowe dyspozytornie na pętlach, w wielu innych miastach jest tak, ze na kazdej linii conajmniej na jednej petli jest dyspozytornia. A w Grudziądzu? Tylko brac tabletki na wstrzymanie! Kiedys wujek z 291 dał mi takie dwie, bo były potrzebne (taki okres). Nie ma co sie dziwic, ze motorniczowie i kierowcy żądają podwyżek i nie tylko w Grudziądzu. Oprócz wspomnianych argumentów dochodzą relacje z pasazerami. Często dochodzi do pyskówek, pobic, czy wandalizmu. To wywołuje sres, przez co sami prowadzący pojazd staja się agresywni. Czasem taki człowiek do wszystkich pasażerów obchodzi się w niemiły sposób. Tak więc to nie jest tylko kwestia samego charakteru pracy, ale i czynników psychospołecznych. Temat jest znacznie głębszy niz się wydaje. Strajk popieram. Ale mam nadzieję, że będzie on jedynie ostatecznoscią.




Temat: [pr] Zablokowales tramwaj - zaplacisz
[Gazeta Pomorska]

KOMUNIKACJA. Nie można bezkarnie tamować ruchu!

Zablokowałeś tramwaj - zapłacisz

Wczoraj źle zaparkowany na grudziądzkiej Starówce mercedes zablokował ruch
tramwajów. Stanęły obie linie. Pasażerowie znów psioczyli na komunikację.
Dyspozytor mówi: - Ten, kto zatarasował drogę, zapłaci karę. I to co
najmniej kilkaset złotych!
U zbiegu ul. Kwiatowej i Toruńskiej kierowca mercedesa zaparkował wczoraj
auto tak, że uniemożliwiało przejazd tramwaju. O godz. 11.30 musiała się tu
zatrzymać nie tylko "dwójka". Stanęły wszystkie tramwaje w Grudziądzu.

Pasażerowie mają dość

- Śpieszymy się, a tu przymusowy postój i nie wiadomo, kiedy ruszymy! -
  denerwowali się pasażerowie. -Temu, kto zastawił drogę, należałoby
staranować samochód, to się nauczy - radzili najbardziej rozeźleni sytuacją
pasażerowie. Inni wtórowali: - Ostrzej karać, to poskutkuje.

Pracownicy dyspozytorni MZK wezwali Straż Miejską, aby odnalazła właściciela
mercedesa i pomogła wznowić ruch tramwajów. Zanim jednak strażnicy
przyjechali, szybciej był na miejscu samochód służby ruchu MZK i pracownicy
sami odnaleźli właściciela mercedesa. Spisali dane.

- Obciążymy go kosztami - zapowiada Andrzej Zalewski, dyspozytor ruchu - co
  najmniej 200 lub 300 zł. Gdyby ruch zablokował nam na dłużej, to zgodnie z
tabelą kar, jakie możemy nałożyć, mógłby zapłacić nawet 1000 zł. Kara będzie
niższa. Notę obciążeniową wyślemy pocztą. Jeśli nie zapłaci dobrowolnie, to
należność wyegzekwuje sąd. Pasażerowie wymagają od nas punktualności. Musimy
więc ostro rozprawiać się z takimi zawalidrogami, bo nie pierwszy raz
uniemożliwiają tramwajom jazdę według rozkładu.

Tramwaje ruszyły już po dwunastu minutach, o godz. 11.42, bo kierowcę
stojącego niemal na torach tramwajowych auta odnaleziono szybko. Najczęściej
samochody prywatne lub dostawcze parkowane są zbyt blisko torowiska na
wąskich ulicach Starego Miasta lub na Rynku Głównym. Kierowcy muszą
wiedzieć, że zablokowanie ruchu tramwajów nie ujdzie im bezkarnie.

MARYLA RZESZUT
25 Lipca 2006

Tarhimdugurth





Temat: Rewolucja komunikacyjna w Grudziądzu
Wiosną zeszłego roku naukowcy z Politechniki Gdańskiej liczyli pasażerów korzystających z tramwajów, autobusów i busów miejskich i podmiejskich w Grudziądzu. Oprócz liczenia ankieterzy przyjmowali wnioski od pasażerów, przyjrzeli się rozkładom jazdy i układowi sieci. W efekcie powstały nowe rozkłady jazdy wszystkich linii, dopasowane bardziej do reliów, niz dotychczas. Na liniach miejskich zwiększona została częstotliwosc w godz. 6 - 18do: 7,5 minuty na linii tramwajowej nr 2, do 15 na liniach autobusowych jak nr 3, 18. Zmienione zostały numery niektórych linii, jak 2 na 22, B1 na 7, rozdzielono wariant linii 10 przez Pieńki Królewskie jako linię 20. Skorelowane zostały rozkłady jazdy, by autobusy w poszczególnych rejonach miasta kursowały ze sztywną częstotliwością, a nie jak dotąd stadnie. Miasto przybiera charakteru usługowego, więc zanikają granice między sszczytami porannym i popołudniowym. Mniej jest kursów na liniach podmiejskich, zwłaszcza na 5, mniej jest wariantów tras takich linii jak 10. Rozkłady mają byc bardziej przejrzyste. Na razie odraczane jest wprowadzenie nowych rozkładów. W MZK grozi strajk, a miasto nie chce, by nowe rozkłady jazdy nie były kartą przetargową. Ponadto umowa podpisana kilka lat temu z MZK przez ówczesnego prezydenta Wiśniewskiego na obsługiwanie linii komunikacyjnych na rzecz miasta jest nieważna i trzeba teraz zorganizowac przetarg. Tak więc może się okazac, że nowe linie będzie mógł obsługiwac każdy, posiadający odpowiedni tabor i spełniający wymogi, nawet konkurent MZK, czyli Marko.
Jako pierwszy termin wprowadzenia rewolucji komunikacyjnej podawano 1 lutrgo 2008. W tym dniu wprowadzono nowy system taryfowy, jak bilety dobowe, godzinne, karnety 4-przejazdowe kupowane w pojeździe. Drugi termin wprowadzenia nowych rozkładów to 1 maja, potem 5 maja. A właśnie 5 maja MZK zapowiedział strajk, to nowe rozkłady przesunięto na 1 czerwca. Zobaczymy, co będzie dalej.



Temat: Zaliczenie sieci...
1.Bydgoszcz:
a. tramwaje 3,5-4h
b.autobusy dzien dla wytrwalych (zgaduje: ok 17h)

2. Toruń
a. tramwaje 2h - TYLKO W SZCZYCIE (inaczej nie jezdza 4 i 5)
b. autobusy - nie wiem, nie skonczylem sieci. Jestkilka linii podmiejskich
kursujacych dosc rzadko a czasami w ukladzie wykluczajacym ich zaliczenie w
rozsadnym czasie. Ale czesc mijeska ok 12h+podmiejskie 5-6h (choc
niekoniecznie 12+5=17)

3. Grudziadz
a.tramwaje - 1h
b. autobusy - podobnie jak w Toruniu z tym, ze siec podmiejska jest gestsza
i jest sporo kursow wariantowych. Czesc miejska zajmie ok. 5h + podmiejskie:
czas nieokreslony ze wzgledy na niezbadana blizej wariantowosc takich linii
jak 5 czy 9. W tydzien na pewno :-))))

4. Inowroclaw
Jeszcze kiedy istnialy podmiejskie (do konca sierpnia 2002) to zaliczenie
calej sieci MPK zabieralo troche czasu - teraz to jakies 5-6h (przy dobrym
trafieniu w rozklad linii trzykursodobowych)

5. Konin
dzien
Tak na marginesie. kilka lat temu Koninskie MZK wydalo DOSKONALY sieciowy
rozklad jazdy autobusow. Oprocz odjazdu kazdej linii z kazdego przystanku w
uklacie SRJP podane byly takze nr kolejnosci autobusow.

6. Wloclawek
Nie wiem - ciagle robie. Konina takze nie zrobilem zalego ale tam maja choc
SRJA. Odliczajac podmiejskie jakies 7h i z jakies 5-6 na podmiejskie

7. Pila
od 8 do 18

8.Chojnice
mnostwo podmiejskich wariantow - dzien-dwa. Miasto mozna objechac w zasadzie
7 lub 7A, ktore jezdza chyba po wszystkich chojnickich ulicach, a reszta
linii jest podobna do kursow PKS. ! np w najdluzszym wariancie ma 32km w
jedna strone.

9. Tczew
Wiekszosc linii dworzec-Czyzykowo, ale przez rozne "przez" + 2/19 +
Flextronic (lub jakos tak)=4h + kilka podmiejskich+50=56min :-)

10. Malbork
syndrom PKSu :-)

11. Płock
Miejskie-6h + podmiejskie (sporo)

12. Elblag
a. tramwaje - 2h
b-autobusy - 6-20

wystarczy  -pozdrawiam
Piotr





Temat: Limanowskiego - co po zamknięciu torowiska?
Limanowskiego: wykoleił się tramwaj. Znowu
kwinto, pw
2009-06-20, ostatnia aktualizacja 2009-06-20 19:50

Ludzi wybiegli z wagonu i uciekli, ale nikomu nic się nie stało. Może te zdjęcia uzmysłowią władzom Łodzi, że mimo ograniczenia prędkości jest tam niebezpiecznie i ktoś wreszcie zamknie torowisko i rozpocznie remont. Życzę sobie i innym by nigdy nie stracili życia i zdrowia w tramwaju na Limanowskiego - alarmuje Monika, nasza Czytelniczka

Monika przesłała do "Gazety" także zdjęcia. Do wypadku doszło tuż po godz. 17 na skrzyżowaniu ul. Limanowskiego i Piwnej. Dwie godziny później ruch tramwajów był nadal wstrzymany - co potwierdziliśmy u służb miejskich.

Torowisko na ul. Limanowskiego jest w opłakanym stanie. Motorniczowie, którzy wożą pasażerów na tej trasie, obawiają się o bezpieczeństwo swoje i podróżnych. W szynach w wielu miejscach brakuje bocznych ścianek, które zabezpieczają pojazd przed wykolejeniem. Tory są krzywe i pozapadane. Co kilka metrów widać spawy po tymczasowych naprawach.

- Jeśli dojdzie do tragedii, wina spadnie na nas. Na tej trasie nie da się już jeździć. Wozimy kilkadziesiąt osób, za które odpowiadamy - skarżą się motorniczowie.

MPK powołało nawet grupę ekspertów, którzy sprawdzili, czy szyny nadają się do wożenia po nich ludzi. - Z raportu wynika, że tory wymagają pilnego remontu. Na razie nie wyłączymy tam jednak ruchu, bo znacznie utrudniłoby to poruszanie się po mieście - mówił nam Bogumił Makowski z MPK. - Wprowadziliśmy na tym fragmencie ograniczenie prędkości do 10 km/godz. i przystosowaliśmy rozkłady jazdy. Dołożyliśmy dodatkowe składy, aby te opóźnienia nie były dotkliwe dla podróżnych.

Zarząd Dróg i Transportu od pięciu lat mówi o remoncie ul. Limanowskiego. Przebudowany miał zostać odcinek drogi wraz z torowiskiem od ul. Zachodniej do al. Włókniarzy oraz szyny do ul. Grudziądzkiej. - Chcemy rozpocząć roboty w trzecim kwartale tego roku. Najpierw prace na tym odcinku przeprowadzi Łódzka Spółka Infrastrukturalna, która wyremontuje kanalizację. Dopiero później my będziemy mogli zabrać się za modernizację jezdni i torów - mówiła Aleksandra Kaczorowska z ZDiT.

Przypomnijmy: na ostatniej majowej sesji łódzcy radni zdecydowali o wstrzymaniu ruchu tramwajów na ul. Limanowskiego. Miało to nastąpić dwa tygodnie później. I co? Termin już dawno minął...

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

Na Boga czy ZDiT oraz prezydent miasta czekają aż ktoś zostanie ranny albo zginie Przecież to się już od dawna w głowie nie mieści, może o fakcie takich zaniedbań warto powiadomić prokuraturę panie Dariuszu ?



Temat: Peregrynacja przez pogranicze
Pojechałem sobie zaliczać do lepszych kolejowo krajów.
Bemem, bez przejściówki oczywiście, przemknąłem do C.Trzebowej, stamtąd do
Prahy. Tu remont metra w weekend, więc spacerek o 5 rano na V.Namesti
piechotką w mrzawce.
Potem EC Carl Maria von Weber do Usti nad Labem. Zaliczyłem trajty w Usti.
Sieć widokowo ciekawa, terasy,
serpentyny. Jednak powstała w latach osiemdziesiętych i pocz.
dziewięćdziesiątych jest designerską porażką. Obrzydliwe bunkrzaste
przystanki, kwadratowe, metalowo-betonowe wraki, brudne i zaniedbane.
Klimaty rumuńskie - zdewastowane zardzewiałe szkielety, rozkłady jazdy na co
drugim przystanku. Jeden automat do biletów w centrum. Nie-czesko było.
Tramwaj Litvinov - Most. Spas. Chemopetrol - jeden z największych zakładów
przemysłowych jaki widziałem. Rychlodraha (szybki tramwaj) jak się patrzy.
Industrial totalny. No a miasto Most to po prostu rozwała. Modernistyczna
betonowa pustynia, o jakiej śnią chorzy architekci lat 70-tych. Choć nie
brak tu również interesujących realizacji modernistycznych.
Linia lokalna do Moldavy v Krusnych Horach piękna, wysokogórska i do tego ma
jeden uvrot, tj. zmiana kier. jazdy z uwagi na ukształtowanie terenu. Na górze
1 stopień i dymie wiatr, że hej.
Linie okolic Varnsdorfu piękne, wysokogórskie lub podgórskie o klimacie
typowo sudeckim (coś jak nasze Kowary zamknięte np.).
Sieć tramwajowa w Goerlitz (100% zrobiłem) to najsympatyczniejsza sieć jaką
w życiu zaliczałem. Piękne stare miasto, kręte uliczki, wąski tor. Coś jak
Grudziądz, tylko 100 razy lepiej. Kameralność. 90% pasażerów to emeryci.
Przepisy, taryfy, wszystko w tramwajach  po polsku.
No i powrót IR z Goerlitz do Kraju Spapranej Kolei, gdzie nikt nie wsiada, a
stacje przypominają Brabancję po wojnie trzydziestoletniej.

No i tak mi zbiegło...





Temat: Limanowskiego...

Limanowskiego: wykoleił się tramwaj. Znowu

Ludzi wybiegli z wagonu i uciekli, ale nikomu nic się nie stało. Może te zdjęcia uzmysłowią władzom Łodzi, że mimo ograniczenia prędkości jest tam niebezpiecznie i ktoś wreszcie zamknie torowisko i rozpocznie remont. Życzę sobie i innym by nigdy nie stracili życia i zdrowia w tramwaju na Limanowskiego - alarmuje Monika, nasza Czytelniczka

Do wypadku doszło tuż po godz. 17 na skrzyżowaniu ul. Limanowskiego i Piwnej. Dwie godziny później ruch tramwajów był nadal wstrzymany - co potwierdziliśmy u służb miejskich.

Torowisko na ul. Limanowskiego jest w opłakanym stanie. Motorniczowie, którzy wożą pasażerów na tej trasie, obawiają się o bezpieczeństwo swoje i podróżnych. W szynach w wielu miejscach brakuje bocznych ścianek, które zabezpieczają pojazd przed wykolejeniem. Tory są krzywe i pozapadane. Co kilka metrów widać spawy po tymczasowych naprawach.

- Jeśli dojdzie do tragedii, wina spadnie na nas. Na tej trasie nie da się już jeździć. Wozimy kilkadziesiąt osób, za które odpowiadamy - skarżą się motorniczowie.

MPK powołało nawet grupę ekspertów, którzy sprawdzili, czy szyny nadają się do wożenia po nich ludzi. - Z raportu wynika, że tory wymagają pilnego remontu. Na razie nie wyłączymy tam jednak ruchu, bo znacznie utrudniłoby to poruszanie się po mieście - mówił nam Bogumił Makowski z MPK. - Wprowadziliśmy na tym fragmencie ograniczenie prędkości do 10 km/godz. i przystosowaliśmy rozkłady jazdy. Dołożyliśmy dodatkowe składy, aby te opóźnienia nie były dotkliwe dla podróżnych.

Zarząd Dróg i Transportu od pięciu lat mówi o remoncie ul. Limanowskiego. Przebudowany miał zostać odcinek drogi wraz z torowiskiem od ul. Zachodniej do al. Włókniarzy oraz szyny do ul. Grudziądzkiej. - Chcemy rozpocząć roboty w trzecim kwartale tego roku. Najpierw prace na tym odcinku przeprowadzi Łódzka Spółka Infrastrukturalna, która wyremontuje kanalizację. Dopiero później my będziemy mogli zabrać się za modernizację jezdni i torów - mówiła Aleksandra Kaczorowska z ZDiT.

Przypomnijmy: na ostatniej majowej sesji łódzcy radni zdecydowali o wstrzymaniu ruchu tramwajów na ul. Limanowskiego. Miało to nastąpić dwa tygodnie później. I co? Termin już dawno minął...

I nic...

Ventlan dnia Sob 19:48, 20 Cze 2009, w całości zmieniany 1 raz



Temat: Urząd Miejski prowadzi wojnę z MZK

Sytuacja w MZK komplikuje się coraz bardziej
Urząd Zamówień Publicznych rozpoczął kontrolę umowy, jaką samorząd Grudziądza zawarł z MZK na wożenie pasażerów.

To dodatkowo komplikuje sytuację w spółce, której pracownicy grożą strajkiem.

Umowę powierzającą MZK wykonywanie przewozów w mieście przez 10 lat, poprzedni prezydent miasta zawarł niemal dokładnie dwa lata temu - 6 maja 2006 roku. Tak długoterminowa umowa miała być dodatkowym "kapitałem” spółki, argumentem podnoszącym jej wiarygodność, np. stabilność finansową w oczach wierzycieli.

Może się jednak okazać, że umowa zostanie unieważniona. Wątpliwości do trybu jej zawarcia zgłosił bowiem Urząd Zamówień Publicznych. Jak informuje Ratusz, prezes UZP zdecydował o wszczęciu kontroli, a w uzasadnieniu pisze: "Na podstawie przedłożonych dokumentów istnieje uzasadnione podejrzenie, że umowa z MZK (...) została zawarta z naruszeniem przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych”.

Co to oznacza? - Jeżeli kontrola potwierdzi wątpliwości, prawdopodobnie konieczne będzie ogłoszenie przetargu na całość lub część usług komunikacyjnych w mieście - tłumaczy Rafał Chylewski, rzecznik prezydenta Grudziądza.

Kontrola umowy może potrwać nawet kilka tygodni, tymczasem, strajk pracowników MZK wisi w powietrzu. Zza szyb autobusów i tramwajów zniknęły już kartki z napisami "akcja protestacyjna”, a zastąpiły je plakaty "pogotowie strajkowe”. To kolejny krok przybliżający związkowców do legalnego strajku.

Włodarze miasta zapewniają natomiast, że awaryjny rozkład jazdy na wypadek strajku jest już przygotowany. Zawarto w nim około 50 proc. kursów wykonywanych przez autobusy. Do jego realizacji potrzeba 25 autobusów prywatnych przewoźników.
Pracownicy MZK liczyli, że pieniądze na podwyżki dla nich znajdą się w budżecie spółki jeśli wynegocjuje ona dobrą stawkę za "wozokilometry” wykonywane przez autobusy. Problem w tym, że kwota ustalona na 4,95 zł za kilometr na podwyżki w wysokości żądanej przez związkowców nie wystarczy. Zdaniem związkowców tak niska stawka świadczy o tym, że samorząd chce na spółce oszczędzać. Ratusz przypomina natomiast, że dodatkowo zamierza w tym roku zainwestować w tabor MZK 4,6 mln zł.



Czyżby UM chce rozpieprzyć nasze MZK ? Czy może tylko jest to w tym momencie ujawnione żeby zgasić planowaną akcję protestacyjną (strajk)




Temat: [pr] O pieniądze wydane program do rozkładów jazdy
http://www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPu...

Grudziądz
Grudziądz ma szansę na idealne rozkłady jazdy

Marcin Dutkowski, Poniedziałek, 30 Lipca 2007
Zmniejsz tekst Domyślna wielkość tekstu Powiększ tekst

Na ostatniej sesji radni Grudziądza zdecydowali o przeznaczeniu 56
tys. zł na zakup oprogramowania do układania rozkładów jazdy. Z
programu AGC BusMan ma korzystać referat transportu.

Czy to konieczny wydatek, skoro w mieście mamy tylko dwadzieścia linii
autobusowych i dwie linie tramwajowe? W dodatku Miejski Zakład
Komunikacji od dawna jest w posiadaniu równie nietaniego
oprogramowania pod nazwą Municom.
Reklama

Reklama

- Program Municom nie służy do układania zintegrowanych w skali całej
sieci komunikacyjnej rozkładów jazdy, a jedynie do ewidencjonowania
skonstruowanych wcześniej rozkładów - wyjaśnia Rafał Chylewski,
rzecznik prezydenta Grudziądza. - Obydwa programy, jako mające
zupełnie odmienne zastosowanie, nie są porównywalne.

Siecią po mapie

Co więc zyskamy dzięki nowemu programowi? Integralną częścią AGC
BusMan jest numeryczna mapa sieci, na której pokazane są przystanki i
trasy linii. Na mapie można dokonywać dowolnych zmian i projektować
własną sieć komunikacyjną. Mapa korzysta z bazy danych, dzięki czemu
każdy przystanek i każdy odcinek zawiera informację odnośnie autobusów
i tramwajów które poruszają się po danej linii. Wbudowane mechanizmy
kontrolują poprawność wytyczonych tras.

Posiadany przez MZK Municom również służy do tworzenia rozkładów
jazdy, umożliwia drukowanie rozkładów jazdy na przystanki i dla
kierowców, jednak nie wspomaga pracy projektowej. Nie pozwala także na
zintegrowanie całej sieci komunikacyjnej. Właśnie dlatego potrzebny
jest BusMan.

Jak w Warszawie

- BusMan bazuje na mapie i śledzi zależności pomiędzy liniami, co
pozwala na skoordynowanie godzin odjazdów oraz poprawę rytmiki
odjazdów - dodaje Rafał Chylewski.

BusMan jest wykorzystywany w wielu dużych miastach Polski, m.in. w
Warszawie, Krakowie i Gdańsku, a także w miastach porównywalnej
wielkości do Grudziądza, tzn. w Gorzowie Wielkopolskim, Elblągu,
Słupsku, Pile, Płocku i Piotrkowie Trybunalskim.

Bardzo rzadko miasta funkcjonują w oparciu tylko i wyłącznie o
Municom. Taka sytuacja ma miejsce w Koszalinie i Tallinie.

Nad nowymi rozkładami jazdy dla Grudziądza będzie pracował zespół pod
kierownictwem profesora Olgierda Wyszomirskiego z Uniwersytetu
Gdańskiego we współpracy z referatem transportu zbiorowego. Powstaną
one przy uwz
ględnieniu wyników badań rynkowych.

Grudziądzanie będą mieli okazję zapoznać się z nowymi rozkładami już
na początku przyszłego roku.





Temat: Powrót "jedynki" w Grudziądzu
Oj dzieje się wokół starych rupieci
Gazeta PomorskaGrudziądz walczy o stare tramwaje
Czy 12 używanych tramwajów ze Stuttgartu trafi do naszego MZK? Decyzja o kupnie zapadła, ale do transakcji wciąż nie dochodzi...

Pasażerowie narzekają na stare, niemieckie tramwaje, które już mamy... (Piotr Bilski)
Miały być kupione za 1 mln zł jeszcze w grudniu ub.r. Czy władze miejskie rozmyśliły się, czy pojawiły się jakieś przeszkody?

- Nie rezygnujemy z zakupu - twierdzi rzecznik prezydenta Grudziądza Rafał Chylewski - tylko że nie jesteśmy jedynymi chętnymi na te używane tramwaje. Zainteresowały się nimi inne polskie miasta oraz Austriacy, którzy nie wykluczają, że wezmą wszystkie 25, które ma na zbyciu Stuttgart.

Wielu naszych Czytelników uważa jednak, że nie powinniśmy ich kupować, bo są stare i będą się psuć

już jeżdżące w grudziądzkim MZK niemieckie tramwaje. Na przykład architekt Marek Grosz uważa, że kupno aż 12 sztuk ze Stuttgartu jest nieporozumieniem. - MZK będzie musiał stworzyć kolejny park z serwisem dla jeszcze innego typu tramwajów, niż ma do tej pory - przekonuje - po co nam stare gruchoty? Najwyższy czas wyprowadzić tramwaje ze Starówki, bo będą się tu wciąż wykolejać na starych torowiskach. Poza tym nie ma planu likwidacji mijanek, które są anachronizmem na skalę europejską! Takie linie z mijankami istnieją bodaj tylko w Lizbonie, jako atrakcja turystyczna. Jeśli tramwaje w Grudziądzu mają szybko i punktualnie przewozić pasażerów, potrzebna jest nowa linia szybkiego ruchu, omijająca Stare Miasto.

Mechanicy MZK mówią, że warto je wziąć

Prezydent Grudziądza Robert Malinowski uspokaja:- Tramwaje w Stuttgarcie obejrzał nie tylko wiceprezydent Marek Sikora, ale przede wszystkim ekipa techniczna z MZK: szef zajezdni i mechanicy. "Prześwietlili" te tramwaje "od podszewki" i uznali, że warto je mieć. Przeszły generalne remonty przed ośmiu laty i może z zewnątrz nie wygladają nowocześnie, ale technicznie są lepsze, od tych, które mamy. Mają wyściełane siedzenia. Nie są wprawdzie niskopodłogowe, ale niższe od obecnych o 18 cm. Łatwiej będzie do nich wsiadać i wysiadać. Dzięki nim moglibyśmy zmienić rozkłady jazdy tak, by tramwaje jeździły co 6-7 minut. A przewóz większej ilości pasażerów oznacza, że więcej pieniędzy wpłynie do kasy miasta.

Ujednolicimy komunikację

Władze Grudziądza przekonują, że tramwaje ze Stuttgartu pozwoliłyby przez kilka lat na usprawnienie i ujednolicenie komunikacji. Jednocześnie stopniowo wprowadzanoby na trasy pojedyncze, nowe tramwaje niskopodłogowe. - W planie jest modernizacja torowisk, a nawet instalacja na najważniejszych przystankach świetlnych tablic z godzinami odjazdów - dodaje rzecznik Chylewski.

A prezydent Malinowski nie pozostawia wątpliwości: - Walczymy o te tramwaje ze Stuttgartu! W poniedziałek, 7 stycznia nasz berliński przedstawiciel Volker Mbędzie lobbować w Stuttgarcie w naszym imieniu i przekonywać niemieckiego przewoźnika, by tramwaje sprzedał właśnie nam.

Maryla Rzeszut

[ Dodano: 6 Maj 2008, 19:13 ]



Temat: Rozklady słuzbowe
Tego nuż nie muszę robić, bo mam tych rozkładów sporo. Na przykład na linii autobusowej 2 rano dałem 3 brygady, z czego 1 szczytowa kursuje w dni nauki szkolnej, (kursy oznaczone !), a w szczycie popołudniowym są juz 4 brygady. Nieco się komplikuje sprawa z kursami wieczornymi, zarówno w dni powszednie, jak i wolne, bo są kursy z Placu, ale już nie wracające z Mniszka, i nie mam na myśli zjazdowych, tj, kiedy dana służba po prostu po dojechaniu do Mniszka, zjeżdża do zajezdni. W tym przypadku musiałem co nieco dodac, żeby cały czas były dwie brygady całodzienne.
Na 10 wyszły mi 4 brygady w szczycie porannym, pomiedzy szczytami 1, po południu 3 brygady w szczycie i 2 ciągłe, a więc jedna brygada ciągła byłaby jednozmianowa tzw. "popołudniówka"), jak to się zdarza w wielu miastach.
Nie zmieniłbym już nic na 3, 4, 5, 6, 12, poza może numeracją według kolejności szczytowej, tak, jak w tramwajach, bo tak sie robi w zasadzie wszędzie, właściwie jak się rozpoczyna układanie rozkladu jakiejkolwiek linii, to wszystkie kursy kolejno się numeruje, mając pod uwagę ilość brygad, a potem wychodzi, która brygada musi zjechać do zajezdni po szczycie. Bywa i tak, ze brygada zonaczona nr 1 jest bisem, a nie służbą ciągłą (vide Szczecin). Tak więc w szczycie na 3 mamy 5 brygad, na 4 - 7, na 5 - 2 (jeden kurs wykonywany przez 6/8 tutaj jako 5/2, a właściwie już 5/3, biorąc pod wuagę pierwszy kurs 5 obsługiwany przez inną służbę niż 5/1, chyba któraś z linii A1, o ile dobrze pamiętam), 6 - 2 (6/7 i 6/8 oznaczone odpowiednio jako 6/1 i 6/2, z czego ta druga tylko jako popołudniowa, z wykonaniem kursu jako 5/3 między obydwoma kursami na 6, bo rano jeździ jako 4/6). Na 12 bez zmian.
Na niektórych liniach, wiadomo już każdemu, kto mnie zna od lat, zmiejszyłbym ilość wariantów trasy, jak na 16, gdzie wszystkie kursy przejeżdżające przez ul. Warszawską puściłbym przez Balneologię. Co innego sprawa się ma z kursami wyjazdowymi i zjazdowymi uwzgledniamimy w rozkladzie już oficjalnym, jak na wspomnianej już 16, czy B1.
Co do układu graficznego rozkladów służbowych, to wyglada mniej więcej tak, że na jednej stronie jest tabela z ważniejszymi przystankami na trasie, wraz z początkowymi i końcowymi, w maksymalnej ilości 8, a na drugiej stronie "Międzyczasy' w druga stronę lini. zaletą tego jest, że motoroniczy czy kierowca w każdej chwili moze sprawdzić, czy jedzie punktualnie. Np. kierowaca na 3 sprawdzi będąc w Tarpnie, czy jedzie punktualnie i czy zdąży zakręcić w owczarkach powiedzmy, i punktualnie odjechać z tamtąd, jeśli postój trwa np. minutę albo dwie. Zresztą w Instrukcji dla Służb Ruchu MPK Grudziądz z 1989 roku i MZK Grudziadz z 1999 roku, w rozdziale "Rozkład jazdy" w punkcie odnoszącym się do rozkładu służbowego, podaje się określenie "przejazd przez punkty kontrolne", czyli te wazniejsze przystanki. Nie będzie teraz musial motorniczy/kierowca odwracać rozkładu na drugą stronę, gdzie są podane czasy przejazdów przez wszystkie przystanki i obliczać czas do któregoś z nich. Jeśli chodzi o litę tych przystanków, na jakich kierowca ma sie zatrzymywać, to po prostu musi je znać, to jest wiedzieć, że się zatrzymuje na wszystkich na danej trasie. Wyjątkiem jest oczywiście przystanek "Focha".
Ale rzeczywiście, wydaje się, że koszt papieru czy laminatu nie jest taki duży, ale gdy się robi sporo takich rozkładów, to jednak wychodzi spora suma. A tu przedstawiłem przykład, że i na tym można zaoszczędzić. Rok temu rozmawiałem o tym z ludźmi z ZKM. Przekonałem ich do tego, choć nie było łatwo, i tak mieli jakieś "ale", bo nie dokońca byli do tego przekonani. Również Pan Piotr z pokoju nr 3 zgodził się że to dobry pomysł. Zapytał się, co będzie, jeśli jakaś służba będzie miała wiecej kursów, że się nie zmieszczą na jednej kartce. Odpowiedziałem mu, że wszystko jest sprawą ustawienia odpowiedniej czcionki, w tym wypadku zmiejszonej. Pan Krzystof załęski, mój stary znajomy, który obecnie pracuje w Ratuszu, ma bardziej otwarty umysł, i zgodził się za mną, że wszystko da się zrobić, że nie ma rzeczy niemożliwych. Gdyby mnie zatrudniono do układania służbowych rozkłądów w Grudziadzu, to bym wszystkim pokazał, że jednak można. bo przecież znam wiele miast i jak tam takie rozkłady wyglądają. A samo układanie rozkładów rozpocząłem już w 1991 roku i od tego czasu zrobiłem ich sporo. Tak, że mam czasem do czego sięgać.



Temat: Przegląd prasy


Celowali do tarczy, ostrzelali tramwaj
rd
2009-06-29, ostatnia aktualizacja 2009-06-29 15:10

Powybijane szyby w tramwaju linii 43 to skutek zabawy pary 22-latków.
Policjanci z Konstantynowa Łódzkiego zostali powiadomieni o osobie strzelającej w przejeżdżający tramwaj. Po rozmowie z motorniczym ustalili, że do zdarzenia doszło w Kazimierzu przy ul. Wschodniej. Gdy tramwaj mijał jedną z posesji w jego stronę poleciały gumowe kulki, które potłukły szybę. Na szczęście żaden z pasażerów nie odniósł obrażeń.

Policjanci ,,przeczesali" teren położony przy ul. Wschodniej, z którego prawdopodobnie padły strzały. Znaleźli dwie osoby strzelające pistoletem na kulki w tarczę. 22-latek i jego rówieśnica urządzili zawody strzeleckie. Teraz będą musieli zapłacić za wymianę szyb w tramwaju.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź


Cała Łódź będzie sparaliżowana
Piotr Wasiak
2009-06-29, ostatnia aktualizacja 2009-06-29 19:51

W najbliższych miesiącach na łódzkich drogach zaplanowano kilkadziesiąt nowych remontów. Od środy 10 linii tramwajowych pojedzie innymi trasami, a jedna zostanie całkowicie zlikwidowana. Dodatkowe utrudnienia czekają też na kierowców.

Fot. Sergiusz Pęczek / AG
ZOBACZ TAKŻE

* Tak pojadą tramwaje: (29-06-09, 18:06)
* Komunikacja zastępcza (29-06-09, 18:06)

Największy problem z dotarciem do celu będą mieli mieszkańcy Teofilowa, który będzie całkowicie odcięty od centrum. Nie dość, że od kilku tygodni trwają prace na ul. Krzemienieckiej i nie można przejechać nią autem na północ, to teraz nie dojedzie się tam jeszcze tramwajem. Zamknięte zostanie bowiem torowisko na ul. Limanowskiego od Grudziądzkiej do Włókniarzy.

To jednak niejedyne zmiany dla podróżujących komunikacją miejską. Tramwaje nie pojadą też ulicami: Dąbrowskiego (od Gojawiczyńskiego do Śmigłego-Rydza), Przybyszewskiego (Kilińskiego - Śmigłego-Rydza) i Srebrzyńską. Przywrócony zostanie natomiast ruch na ul. Kopernika (od Żeromskiego do Włókniarzy). Utrudnienia spowodowane są pracami Łódzkiej Spółki Infrastrukturalnej i Zarządu Dróg.

Z powodu utrudnień ponad połowa tramwajów obsługiwanych przez MPK pojedzie inaczej. Będzie dotyczyć to linii: 3, 4, 5, 7, 8, 13, 14, 15, 46, 46A oraz autobusu Z3. Natomiast tramwaj nr 2 zostanie całkowicie zawieszony. Zmieni się też rozkład jazdy "szóstki". Większość tych utrudnień potrwa do września.

Aby umożliwić chociaż w niewielkim stopniu podróżowanie po mieście, uruchomionych zostanie pięć linii komunikacji zastępczej. Przez okolice zamkniętych torowisk pojadą autobusy Z1, Z2, Z4, Z5 i Z8. Na ich trasie powstaną również dodatkowe przystanki na skrzyżowaniach Piłsudskiego - Sienkiewicza i Piłsudskiego - Kilińskiego.

- Czekaliśmy do wakacji, bo w tym okresie mniej osób korzysta z komunikacji miejskiej, więc wprowadzenie autobusów zastępczych nie będzie tak uciążliwe - mówi Teresa Woźniak, pełnomocniczka prezydenta do spraw koordynacji remontów. - Chcemy do września uporać się z jak największą liczbą prac.

Również kierowcy muszą się liczyć z dodatkowymi utrudnieniami. Od jutra wygrodzenia pojawią się na ul. Kilińskiego (od Orla do Milionowej) oraz na Struga (Włókniarzy - Żeligowskiego). Swoje barierki ustawi tam Łódzka Spółka Infrastrukturalna, która modernizuje kanalizację.

Największe korki mogą się tworzyć na al. Jana Pawła II. Przy skrzyżowaniu z al. Mickiewicza na 30-metrowym odcinku zamknięte zostaną dwa z trzech pasów ruchu w kierunku północnym.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź


Karol dnia Pon 20:23, 29 Cze 2009, w całości zmieniany 1 raz



Temat: Propozycja zmian w forach
Myślę, że pomysł przeorganizowania forum jest jak najbardziej na miejscu i na czasie. Pomysł Kosy dobry, pomysł Jasina o dopieszczeniu propozycji Kosy – też dobry, choć szczegóły, jak zawsze, trzeba wspólnie uzgodnić. Moja propozycja, uwzględniająca postulaty przedmówców, wzbogacona o moje drobne przemyślenia: (czasem będę pisał skrótowo nazwy działów, ale dopóki nie zaakcentuję zmiany nazwy, to jest ot tylko skrót myslowy)

Pierwszy dział – „Forum” – może być bez zmian.

Pięć ostatnich działów – „Historyczny”, „Kolejowy”, „Kolekcjonerski”, „Hyde Park” i „Zajedznia” – w zasadzie bym zostawił bez zmian, a jedynie: usunąłbym dział „Inne” z kolekcjonerstwa, jako wzbudzający nikłe zainteresowanie. Ten wątek, który jest, raczej bardziej pasje do „Pogawędek” w „HP”.

No i zostały do przeanalizowania i rozdzielenia dwa działy – „Tematy związane z funkcjonowanie MZK Gdz” i „Sekcja propozycji…” Mówiąc najogólniej, trzeba by faktycznie podzielić to na sprawy ogólne, typu UM i jego kompetencje, a także MZK i Veolię.

Sprawy ogólne – może tytuł w stylu: „Sprawy związane ze stroną organizacyjną komunikacji miejskiej w Grudziądzu”. Tu widziałbym takie sprawy, jak: „Nowości i ogłoszenia!” (z biegiem czasu by trzeba te posty przesuwać do właściwszych działów, gdy już nie będą „nowościami”), „Bilety i opłaty”, „Kontrola biletów” (ewentualnie usunąć i watki przenieść do „Biletów i opłat”, ale jak zostanie, to też ok.), „Rozkłady jazdy”, „Spóźnienia autobusów i tramwajów” (zmieniłbym kolejność na „tramwajów i autobusów”, a wewnątrz można wydzielić spóźnienia tramwajów i autobusów MZK i Veolii), „Kierujący Pojazdami” (chyba nie ma sensu robić tego działu osobno w dziale MZK i Veolii, osobne wątki dla każdego ciekawego tematu chyba wystarczą) no i na koniec „Inne”.

Dalej, utworzyłbym dwa działy „MZK Grudziądz” i „Veolia Transport Kujawy”. W nich stworzyłbym takie poddziały: - dla MZK: „Tramwaje”, „Autobusy”, „Pojazdy testowe”, „Awarie i inne zdarzenia”, „Reklama na pojazdach”. Dla Veolii to samo, ale bez „Tramwajów” i „Testowców” (jak się pojawią jedne lub drugie, to wówczas zrobić nowy poddział) a także bez „Reklam”, chyba, ze coś się zmieni w tej kwestii z czasem.

Dodatkowo, wprowadziłbym osobny dział (belkę) „Galeria” i w niej bym utworzył działy: „MZK”, „Veolia” i „Inni przewoźnicy”, w których by byli przewoźnicy także spoza Grudziądza.

Z tych dwóch dotychczasowych zrobiłbym więc trzy, a z poddziałów zlikwidowałbym „ZnN” i „Głosowania” a także „Zarząd Spółki”.

Jeśli chodzi o nazwę fotum, to wiadomo, adres www bez zmian, choćby tylko z technicznych względów, a ogólna nazwa bardzo zbliżona do propozycji Kosy: Forum miłośników grudziądzkiej komunikacji miejskiej i innych form transportu zbiorowego. W tym temacie jest i kolej i PKSy - o których też się u nas posty pojawiają. No, a że nie ma o "grudziądzkości" kolei to chyba też ok, bo nie ma czegoś takiego jak "kolej grudziądzka" (chyba, że myślimy o tramwajach, ale one już są zawarte w km).

Jeśli chodzi o podpisy do tematów działów, to wszystko do ustalenia Co Wy na to?




Temat: Tramwajowa 3> opinia znawcy Marcina Klassy
Mam do ciebie taką prośbe: zamieść ten tekst na forum jako nowy temat,
właśnie T3.

Czy istnieje możliwość funkcjonowania w Grudziadzu 3 linii tramwajowych?
Tak! Już raz w historii tak było, miało miejsce w 1963 roku, kiedy
tramwaje przejeżdżały przez ul. Włodka(właśnie linia nr 3). Uklad linii
wyglądał następująco:
1. Al. 23 Stycznia - Tarpno
2. Al. 23 Stycznia - Południowa
3. Dworzec PKP - Poludniowa
Działo się to z powodu budowy kolektora ściekowego w ul. Focha, o czym
informuje najnowsza książka Marcina Klassy "Grudziądzkie tramwaje i
autobusy". Ale nie o reklamę tej książki chodzi.
Do rzeczy. Obecnie też można uruchomić trójkę na stałe, puszczając ją
jako linię szczytową w dni powszednie wg następującego rozkładu: z
Dworca PKP 6.28 - 7.28 co 20 minut, 7.58, 8.18, 8.48 - 15.08 co 20 minut
i 15.38; z Rządza 6.57 - 7.57 co 20 minut, 8.27, 8.47, 9.17 - 15.37 co
20 minut i 16.07. Linia ta działałaby na tej samej zasadzie co 1 na
trasie z Placu do Tarpna i z powrotem, a więc jechałaby przed dwójką.
Rozkład 1 i 2 pozostałby teb sam co do tej pory. Sami zauważcie, że na
współnej trasie 1 i 2 obecny układ się sprawdza. A zwiększenie
częstotliwości samej tylko 2 do 7 czy 8 minut mogłoby wpłynąć na
zmiejszenie ilości pasażerów na 1. Do tego prz tej ewentualności
należałoby uruchomić 3 kolejne brygady dwuzmianowe na 2, a w
proponowanym tu układzie 3 linii uruchomić 3 służby jednozmianowe
(oszczędność w ilości motorniczych, których jest 26). Tak więc w dzień
powszedzni przacowaloby 20 na 26 motorniczych, a nie 23 na 26 (rezerwa w
ludziach tez jest ważna, np. w razie choroby).
Powody za uruchomieniem T3 na stałe:
1. Polepszenie skomunikowania Rządza i ul. Chełmińskiej z Dworcem PKP;
2. Bliżej znajduje się przystanek odjazdowy na rządz przy Dworcu PKP,
zamiast iść na ul. Królewską;
3. Według powyższego rozkładu jazdy uruchomienie tylko 3 służb
jednozmianowych będzie oszczędnijsze niz uruchomienie 3 nowych brygad
dwuzmianowych na dwójce. I tak poprawi to przewozy tramwajami na trasie
Plac - Rządz;
4. Zamiast uruchamiać 3 dodatkowych składów na dwójkę, oszczędniejsze
będzie uruchomienie 3 solówek bądź przegubów na trójkę, gdyż miasto
płaci do kasy MZK za każdy przejechany kilometr od każdego wozu osobne.
5. Tramwaj jest środkiem ekologicznym, a uruchomienie tej linii może
bardzo ułatwić życie mieszkańców, kto wie, jeśli trójka "chwyci", to
może okaże się na nią większe zapotrzebowanie w przyszłości.
6. Wzrośnie też prestiż miasta, które bedzie mogło się szczycić 3
;iniami tramwajowymi, a nie dwiema, i skończą się pytania
skonsternowanych przejezdnych typu "skąd ta trójka? Czyżby wybudowali tu
jakąś nową linię?".

--------------------------------------------------



Temat: Posiedzenie komisji stałych Rady Miejskiej
Miało być tak pięknie a wyszło jak zwykle. Można się czepiać do wielu rzeczy. Po co aż 3 przystanki na Rapackiego wychodzi przystanek co ok 200m. Rozumiem że tramwaj jest dla ludzi ale bez przesady nie ma potrzeby zatrzymywania się pod każdą "budą z mydłem i powidłem".
Jest plan dwutoru koło Autobiedy no coś się ruszyło chociaż ciekawi mnie co z legendarną magistralą wodną. Może jednak powstanie tam dwutor a co będzie po nim jeździć? Oczywiście "nowe" wagony z niemieckiego demobilu. Do 2013r przy tym tempie inwestycji w tabor nazwa zakładu będzie musiała się zmienić na Muzealny Zakład Komunikacji przynajmniej w części tramwajowej. Cóż jednak robić mając 20 milionów. Naprawy, remonty i drobne inwestycje pochłoną lwią część tej kwoty więc nie ma co marzyć o nowym fabrycznie taborze. Ciekawe natomiast jest stwierdzenie: "na budowę i modernizację kluczowych dla mieszkańców tras tramwajowych...". W takim układzie co w myśl tego stwierdzenia jest kluczowe a co dla jednej dzielnicy i jak w Grudziądzu to stwierdzić. Raczej trudno jest w tej chwili położyć tory tak żeby większa część mieszkańców na tym skorzystała więc koło się zamyka.
Zmiana numeracji autobusowej "dwójki" to jakieś nieporozumienie. Przecież jest napisane na rozkładach jazdy autobus - 2 tramwaj - T2 więc nawet przyjezdny zagubiony w "gąszczu" torów i linii autobusowych jest w stanie obczaić o co chodzi. Chociaż jeśli chodzi o warianty 10 to się zgadzam żeby rozdzielić je na nowe linie. Byle tylko nie było jednej linii dla wariantu który pojawia się raz dziennie. No a na koniec kwestia tras. Dzieje się sytuacja w której stwarza się zagęszczenie linii w kilku miejsach podczas gdy do innych trzeba dojść. Wydaje mi się że pasażera trzeba też trochę przycisnąć do pokombinowania. Niech dojdzie kawałek do przystanku a w zamian niech pojedzie linia przyspieszona po "prostszej" trasie ale za to szybsza. Zaraz jednak podniesie się głos starszego pokolenia że trzeba chodzić itp i w ten sposób koło się zamyka. Dla zainteresowanych proponuję temat jakiejś rozprawy naukowej pt: "Wpływ wieku mieszkańców na przebieg tras linii komunikacyjnych" Tym optymistycznym akcentem przejdę jeszcze do biletów. Pomysł biletu dobowego jest bardzo dobry i już dawno winien być wprowadzony. Podobnie zresztą jak bilety 3 dniowe czy tygodniowe trochę na warszawską modłę. Wymiana kasowników to oczywisty koszt choć od razu można myśleć o takim modelu który umożliwi wprowadzenie kiedyś karty miejskiej.

Jeszcze przypomniał mi się jeden ze wspominanych niegdyś pomysłów. Co ze zjazdami do zajezdni czy nadal odbywać się będą na pusto czy może w końcu ktoś pomyśli i zjazdy będą odbywać się z ludźmi jeśli kurs zjazdowy pokrywa się w dużej części z trasą. Np zjazd z 19 z Poniatowskiego mógłby odbywać się po trasie do przystanku Strażacka i dalej na pusto do zajezdni. Wtedy jest szansa że może dorobimy się tablic bocznych z trasą




Temat: Szybka Kolej Miejska?

Z Fordonu do centrum za jedną złotówkę

Już po wakacjach mieszkańcy Fordonu będą mogli znowu dojechać pociągiem do śródmieścia Bydgoszczy. Bilet będzie kosztował tylko złotówkę.

Urząd Marszałkowski chce, żeby na nowo ruszyło kolejowe połączenie między Chełmżą a Bydgoszczą, które stanęło osiem lat temu. Po drodze jest Fordon, największa 80-tysięczna dzielnica naszego miasta.

Pierwszy pociąg pojedzie już 1 września. Rozkład jazdy nie został jeszcze dopracowany, ale ze wstępnych założeń wynika, że każdego dnia autobusy szynowe będą kursować na tej trasie sześć razy. Dodatkowe dwa krótsze kursy przewidziano w dni robocze - pojadą do naszego miasta tylko z Unisławia Pomorskiego. Oznacza to, że pomiędzy Fordonem a dworcem Bydgoszcz Główna przy ul. Zygmunta Augusta będzie jeździło osiem par składów.

- Chcemy zachęcić mieszkańców do korzystania z nowego połączenia, dlatego przewoźnik, który wygra przetarg, nie będzie mógł wprowadzić swojej taryfy, a tą zaproponowaną przez nas - informuje Tomasz Moraczewski, dyrektor departamentu infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego. - W granicach administracyjnych Bydgoszczy, niezależnie od trasy, bilet jednorazowy będzie kosztował złotówkę, a miesięczny 40 zł - dodaje.

To oznacza, że przejazd pociągiem z największej bydgoskiej dzielnicy do Śródmieścia będzie ponad dwukrotnie tańszy niż autobusami i tramwajami (bilet kosztuje teraz 2,20 zł). Urzędnicy marszałka postarali się także, żeby podróż była możliwie najkrótsza. Składy nie zatrzymają się na stacjach Brdyujście i Wschód. Postój będą miały na stacjach: Akademia (przy UTP) oraz na Bielawach i Leśnym.

Rozpoczyna się też remont wiaduktu nad torami kolejowymi na Siernieczku, żeby pociągi w tym miejscu nie musiały zwalniać do 20 km na godz. Dzięki temu udało się ograniczyć czas przejazdu do niecałych 20 min. To szybciej niż przejazd autobusem miejskim nr 94 na porównywalnej trasie z osiedla Bajka na dworzec PKP. Bez stania w korkach jedzie on ponad pół godziny. W szczycie dwa razy dłużej.

Czy zatem bydgoskiej komunikacji przybywa poważny konkurent? Jan Siuda, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej nie obawia się masowej ucieczki mieszkańców Fordonu do pociągu.

- Tory kolejowe są oddalone od osiedli i zabudowań. Nie sądzę, aby wiele osób zdecydowało się dochodzić lub dojeżdżać na stację. Potem, żeby dostać się od dworca głównego czy "Leśnego" do centrum, też trzeba dojechać autobusem. Podejrzewam więc, że cała podróż zrobi się droższa i dłuższa - spekuluje.

Urząd Marszałkowski chce namówić władze Bydgoszczy do współfinansowania połączenia kolejowego do Fordonu. Dzięki temu można byłoby uruchomić więcej pociągów, tak aby kursowały one nawet co 20 min. Zlecone zostały właśnie dokładne badania, które mają odpowiedzieć na pytanie, czy mieszkańcy tej dzielnicy byliby zainteresowani taką propozycją. Wyniki będą przedstawione władzom miasta.

- Na razie skupiamy się nad poszukiwaniem rozwiązań na finansowanie budowy tramwaju do Fordonu. To jest najważniejsze zadanie komunikacyjne dla tej dzielnicy. Nie wykluczam, że w przypadku dużego zainteresowania mieszkańców nową propozycją Urzędu Marszałkowskiego, pomyślimy nad jakąś formułą wspólnego biletu na komunikację miejską i kolej - zapowiada Siuda.

Dzisiaj będzie wiadomo, jakie firmy wystartują w przetargu na obsługę nowej trasy. Prawdopodobnie starają się o to: spółka PKP Przewozy Regionalne i polsko-brytyjskie konsorcjum Arriva PCC. Dla obu startujących kontrakt jest niezmiernie istotny. Państwowy moloch musi odbudowywać swoją pozycję w regionie po przegranym przetargu na obsługę tras niezelektryfikowanych. Z kolei dzięki wygranej Arriva PCC miałaby łatwiejszą i tańszą możliwość przemieszczania swojego taboru z Torunia do Bydgoszczy. Dzisiaj musi to robić okrężną trasą przez Grudziądz, co znacznie przewyższa koszty. Urząd Marszałkowski przekaże zwycięzcy przetargu do dyspozycji trzy szynobusy. Poznamy go najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu.


Źródło: Gazeta.pl



Temat: Odwiedzilem Szczecin (wyszło dlugie)
Cześć!
    W ten weekend pojechałem sobie w odwiedziny do rodziny w Szczecinie, a
dokładniej do dziury pod tytułem Przecław.
Miałem ambitne plany: zwiedzić jak najwięcej pętli, spróbować wejść na
Niemierzyn i spotkać tam "papieską" stodwóję.
Trasę miałem zaplanowaną tak, że tym co mnie wiozło miał być helmut.
    Wszystko spaliło na panewce, bo jak poszedłem na przystanek Zielone
(bardzo szczere) Pole, to nie dość, że nie było tam rozkładu jazdy, to
zaczął padać deszcz. Na szczęście była tam wiata i mogłem się tam schować.
Tak kwitłem sobie pół godziny, wiatr na pobliskiej budowie przeniósł o parę
metrów płaską blachę 1,5 x 2 metry na odległość metra... O 15 z minutami
przyjechało 81 - jedyny (poza PKS) kontakt z cywilizacją. Przez cały czas
spodziewałem się jakiejś zdechłej M11. Zaskoczyło mnie,
że od razu było to Volvo B10Ma #2879 generacji takiej, jak bydgoskie, tj. z
prostokątnymi lampami z przodu, żółtymi uchwytami, itp. Poczułbym się jak w
domu, gdyby był jeszcze błękitny sufit, i siedzenia z inną tapicerką...
Dojechałem na Pl. Kościuszki. Nie miałem już chęci, by jechać na Pomorzany,.
lub gdziekolwiek indziej, złapałem grypę i woda lała się ze mnie, jak z
rynny, więc pojechałem w innym kierunku, do kuzyna mieszkającego na Matejki.
Jedenastka stała już na przystanku. Był to helmut #919, a prowadziła go
trochę zmęczona życiem motorowa. Z wycieczki musiałem zadowolić się
zdjęciami, które strzelałem z okna przejeżdżającym Dusseldorfom. Żałuję, że
przegapiłem GT6 w barwach miejskich, ale sfotografowałem go, jak mija się z
innym na Malczewskiego. Kuzyn nieźle się uśmiał, jak mu powiedziałem, że
zazdroszczę mu widoków. Jak jeszcze były linie nocne, to nie mógł spać z
powodu przejeżdżających eNek. Wracając #907 (Kreissel) kwalifikującym się do
NG podwozia (tak na słuch biorąc). Przy wjeździe na Pl. Kościuszki
helmucisko trochę bujało. Na placu byłem 18:15 i tu awaria: następne 81 o
18:52. Ani nigdzie pojechać, ani nic. Dowiedziałem się, że poszukiwana
przeze mnie 102Na jeździ normalnie na 12, ale chyba zjechała już do
zajezdni, bo jej nie widziałem.
    Będąc w grodzie nad Odrą wysnułem wniosek, że u motorowych zaczyna
zanikać odruch Pawłowa, jakim powinno być dawanie sygnału odjazdu dzwonkiem.
Cichcem zamykają drzwi i czekają na zmianę świateł. A przecież dzwonek w
Dusseldorfie jest chyba najładniejszym, jaki słyszałem. Mógłbym go słuchać
godzinami (tu prośba do szczecinian prowadzących stronę swojego klubu, żeby
nie zapomnieli o umieszczenia tego dźwięku choćby, jako wava). Nie wiem, co
bym dał widząc GT6 u nas, np. na Babiej Wsi. Może MZK ściągnie jakiegoś
jednego, Grudziądz i Elbląg też mają.

    Mam jeszcze parę pytań do wspomnianej wyżej grupy (st. szer. Olaf i
S-ka):
1. Jak wygląda sprawa numerów bocznych, która zajezdnia ma numery 5xx, a
która 9xx (podobnie autobusy)
2. Jak mają się numery M11 HITa do tramwajów, np. jeden Jelcz miał numer 548
3. Helmut #503 (reklama jakiegoś dealera Opla, bohater kroniki zdjęciowej
zresztą) ma teraz pantograf połówkowy, czy mi się zdaje?
4. Jak działa, czym się objawia i jak się zbija czuwak w waszych GT6.

                                            Pozdrawiam,
                                                                    Mariusz





Temat: Limanowskiego
Zamieszczam artykuł z serwisu wiadomości24.pl zamieszczony Wczoraj 16:32 przez Daniela Siwaka. W serwisie w.24.pl do artykułu załączone są także zdjęcia. Jedyne, co dodam od siebie, to to, że po Limanowskiego tramwaje mogą jeździć tylko 10 km/h - tak ustaliło MPK.

Łódź: Pasażerowie się boją, a remontu na razie nie będzie

Ulica Limanowskiego to jeden z ważniejszych ciągów komunikacji tramwajowej na Bałutach. Jednak z roku na rok, stan torowiska na odcinku od Zachodniej do Klonowej, pogarsza się coraz bardziej. Perspektyw na szybki remont na razie nie ma.

Pęknięte i krzywe szyny, pokruszony asfalt, wystające płyty betonowe – to komunikacyjny krajobraz między ulicą Zachodnią a Klonową. Pasażerowie tramwajów, aby nie odnieść kontuzji, muszą trzymać się mocno poręczy. Podczas jazdy po krzywych szynach, tramwaj kołysze się na wszystkie strony.

Od 9 kwietnia, na podstawie decyzji urzędników Zarządu Dróg i Transportu, zmieniono rozkłady obydwu linii kursujących po ulicy Limanowskiego. Zmiana polega na wydłużeniu czasu przejazdu między poszczególnymi przystankami. Przez co podróż średnio wydłużyła się o 5 do 7 minut. Można odnieść wrażenie jakby to była linia turystyczna a nie normalna linia tramwajowa.

Obawa zawsze jest

Pasażerami porannych kursów linii 2 oraz 5, w kierunku centrum są nie tylko uczniowie oraz osoby udające się do pracy, ale także osoby starsze. Dojeżdżają one do skrzyżowania z ulicą Zachodnią. W pobliżu niego znajduje się jedno z większych targowisk w Łodzi – Bałucki Rynek. Okoliczni mieszkańcy codziennie przyglądają się powykrzywianym szynom. Niektórzy nie mają komunikacyjnej alternatywy i muszą do centrum podróżować tramwajami z ‼Limanki”. Obawa o spokojną podróż jednak pozostaje.

- Oczywiście mogłabym iść do 59 lub 99 przy rynku, jednak straciłabym dobre 10 minut idąc na przystanek między blokami. Tramwaj praktycznie mam pod nosem – opowiada pani Maria, mieszkanka ulicy Urzędniczej. – Choć do Zachodniej nie jest daleko, to zawsze człowiek boi się o swoją podróż – dodaje.

Pan Jacek, mieszkaniec ulicy Wrocławskiej, choć rozumie procedury urzędnicze uważa, że ulica Limanowskiego wymaga zdecydowanych działań. – Tutaj nie chodzi o ubytek w jezdni tylko o krzywe szyny na kilkunastometrowym odcinku. Proszę sobie wyobrazić gdyby po raz kolejny wykoleił się tramwaj, tylko zamiast w wolną przestrzeń, wjechał by w kamienice?

Nielubiana trasa w MPK

Okazuje się, że fatalny stan torowiska tramwajowego, uciążliwy jest nie tylko dla mieszkańców oraz pasażerów MPK. Motorniczowie przyznają w rozmowie ze mną, że od jakiegoś czasu prowadzenie wagonów po Limanowskiego to prawdziwa szkoła życia.

- Co jakiś czas przed wyjazdem na trasę, dostajemy dyspozycje, aby uważać na torowisko w tamtym rejonie. Chodzi przede wszystkim o ubytki w szynach lub ich pęknięcia - mówi jeden z motorniczych pragnący zachować anonimowość. – Poza tym mamy nakaz wolniejszej jazdy, a to z kolei wywołuje niekiedy wściekłość pasażerów. Czasem mi już nerwy puszczają. Zawsze cieszę się, kiedy mijam ten rejon - dodaje.

Inny motorniczy, który prowadzi tramwaje po Limanowskiego mówi bardziej dosadnie o całej sytuacji. - Jazda po Limanowskiego to normalnie koszmar! Kierowcy trąbią, wyprzedzają, zajeżdżają drogę a pasażerowie na nas ciągle wrzeszczą. Przyśpieszyć nie mogę bo mogłoby to doprowadzić do kolejnego wykolejenia. Czy musi dojść do tragicznego wypadku jak na Narutowicza, by ktoś się w końcu opamiętał – denerwuje się motorniczy.

ZDiT - remont Limanowskiego jeszcze nie teraz

Remont zniszczonego torowiska miał rozpocząć się już dawno. Jednak firma projektowa, która została wybrana do opracowania dokumentacji projektowej nie wywiązała się z umowy. Według ustaleń z Zarządem Dróg i Transportu, miała oddać całą dokumentację w lutym ubiegłego roku, nie zrobiła tego nawet pod koniec 2008 roku.

- Jesteśmy w trakcie opracowywania dokumentacji projektowej na przebudowę układu drogowo-torowego ulicy Limanowskiego od ulicy Zachodniej do alei Włókniarzy wraz z remontem torowiska na odcinku od alei Włókniarzy do ulicy Grudziądzkiej - tłumaczy serwisowi Wiadomości24.pl Renata Borkowska-Kubiak, rzecznik Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi.

Choć mamy już prawie koniec kwietnia, w ZDiT nie ma jeszcze wyznaczonej konkretnej daty rozpoczęcia remontu. Mowa jest jedynie o trzecim kwartale tego roku. - Termin ten podyktowany jest koniecznością procedowania decyzji administracyjnych, a także skoordynowaniem prac na ul. Limanowskiego - dodaje Borkowska-Kubiak.



Temat: Limanowskiego...


Torowisko na ul. Limanowskiego jest tak zniszczone, że motorniczy boją się jeździć. - Jeśli dojdzie do tragedii, wina spadnie na nas. Od dawna informujemy władze, że tory nie nadają się do jazdy, ale nikt nas nie słucha - denerwują się
Odcinek torów od ul. Zachodniej do Al. Włókniarzy jest w katastrofalnym stanie. Kierowcy muszą uważać na gigantyczne dziury i powykruszane grudy asfaltu, które porozrzucane są po ulicy. W tej chwili jest to jedna z najgorszych dróg w mieście.

O ile jednak kierowcy mogą wybrać inną trasę, nadrabiając kilka kilometrów, to motorniczy takiej możliwości nie mają. W szynach w wielu miejscach brakuje bocznych ścianek, które zabezpieczają pojazd przed wykolejeniem. Tory są krzywe i pozapadane. Co kilka metrów widać spawy po tymczasowych naprawach.

Motorniczy, którzy chcą trzymać się rozkładu, powinni jechać na tej trasie z prędkością ok. 50 km/h. Ale tego nie robią. - Nie jesteśmy samobójcami. Poza tym wieziemy kilkadziesiąt osób, za które odpowiadamy. Wolę się spóźnić niż doprowadzić do tragedii. Zdarzały się przypadki że brakowało kilkunastu centymetrów torowiska - opowiada pan Grzegorz, który prowadzi tramwaj na linii 2.

- Na tym odcinku nie da się jechać więcej niż 20 km/h, ale i tak jest niebezpiecznie. Powoduje to około 10 min spóźnienia. Staramy się nadrobić to na dalszej trasie, ale nie zawsze mamy taką możliwość - dodaje pan Marek.

Eksperci z MPK już w ubiegłym roku ostrzegali władze miasta, że jeśli szybko nie rozpoczną się prace remontowe, trzeba będzie wkrótce zawiesić kursy na tej trasie. Prac jednak nie przyśpieszono. Wręcz przeciwnie - jeszcze się opóźniły.

Zarząd Dróg i Transportu od pięciu lat mówi o remoncie ul. Limanowskiego. - W 2007 r. ogłosiliśmy przetarg na przygotowanie dokumentacji dla tej inwestycji - mówi Aleksandra Kaczorowska z ZDiT.

Przebudowany miał zostać odcinek drogi wraz z torowiskiem od ul. Zachodniej do Al. Włókniarzy oraz szyny do ul. Grudziądzkiej. Remont powinien rozpocząć się już w połowie 2008 r. Jednak firma projektowa nie wywiązała się z umowy. Projekt miał być gotowy w lutym 2008 r., ale do tej pory nie został wykonany. - Mamy nadzieję, że uda nam się rozpocząć roboty w trzecim kwartale tego roku - mówi Kaczorowska.

Prace remontowe opóźniają się też na ul. Kilińskiego, gdzie stan torowiska również jest fatalny. Odnowienie odcinka od ul. Nawrot do Abramowskiego miało się zacząć w tym roku. Ale już teraz wiadomo, że termin ten nie zostanie dotrzymany. Inwestycja rozpocznie się najwcześniej na początku 2010 r. Najpierw prace musi bowiem zakończyć tam Łódzka Spółka Infrastrukturalna, która wyremontuje wodociągi, a dopiero później będzie możliwa przebudowa torowiska.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź



komentarz do pogrubionego tekstu: red. Wasiak znów nie zauważył, że rozkład został zmieniony i czas wydłużono, tak by tramwaje jechały właśnie ok. 20 km/h (dziś nawet NR przy Piwnej stał).
A co do projektu - jak to jest możliwe, że projekt miał być wykonany 14 miesięcy temu, a nie ma go do tej chwili? no to jest już skandal

pozdrawia korzystający z Limanki Przemeqq



Temat: Okolicznościowe linie specjalne

ZTM na fali

Ruszają linie turystyczne!

ztm

Już 12 czerwca (piątek po Bożym Ciele) rozpoczynamy sezon turystyczny. Wtedy to zostanie oficjalnie uruchomiona komunikacja turystyczna obsługiwana przez Zarząd Transportu Miejskiego. Po Wiśle będzie pływał Tramwaj Wodny. W poprzek rzeki przepłyniemy promem. Na ulice Starego i Nowego Miasta wyjadą konne omnibusy. W weekendy dopłyniemy statkiem aż do Serocka.

Tramwaj wodny "Wars", obsługiwany przez spółkę Żegluga Stołeczna, będzie pływał od 12 czerwca do końca września. Na trasie przewidziano cztery przystanki - przy Cytadeli, na Podzamczu, przy moście Poniatowskiego oraz na Cyplu Czerniakowskim. W rozkładzie jazdy tramwaju znajduje się 6 rejsów dziennie - pierwszy o godz. 10, a ostatni o godz. 18.20. "Wars" będzie ruszał z przystani Podzamcze przy "River Cafe". Jeden rejs będzie trwał ok. 1 godz. i 50 minut.
12 czerwca uruchomione zostaną również przeprawy promowe znajdujące się na wysokości Podzamcza (prom "Pliszka", będzie dopływał na plażę przy ZOO) oraz Cypla Czerniakowskiego (prom "Słonka", który dopłynie na Saską Kępę, plaża przy ul. Krynicznej). Statki należące do Przedsiębiorstwa Usług Wodnych w Legionowie będą kursowały z częstotliwością co 30 minut w godz. 12.45-19.15 w dni robocze (14 rejsów), a w soboty i dni świąteczne w godz. 10.45-19.15 (18 rejsów).
Dzień później 13 czerwca ruszy prom "Turkawka" do Łomianek (obsługiwany przez tego samego operatora), który w okresie od 13 do 21 czerwca oraz od 1 września do 27 września będzie kursował jedynie w weekendy (18 rejsów dziennie w godz. 10.45-19.15) a w okresie od 22 czerwca do 31 sierpnia także w dni robocze (dodatkowych 14 kursów dziennie w godz. 12.45-19.15). Na każdym z promów zamontowane zostaną stojaki rowerowe. Trap statku został specjalnie przystosowany dla osób niepełnosprawnych i osób niewidomych poruszających się z psem przewodnikiem.
Rejsy na trasie z Warszawy do Serocka będzie obsługiwała firma EMMET Cruise z Dręcka, do której należy statek "Generał Kutrzeba". Przewidziano 1 kurs dziennie w każdą sobotę i niedzielę. Na pierwszy rejs z przystani Podzamcze będzie można wypłynąć 13 czerwca o godz. 9.

Po ulicach Starówki turystów i pasażerów będą woziły dwa konne omnibusy (obsługiwane przez firmę PHU MAXI z Grudziądza) - piętrowy i parterowy. Trasa omnibusów przebiegać będzie z placu Zamkowego przez Podwale i ul. Freta do Rynku Nowego Miasta a następnie ul. Kościelną, Freta, Długą , Bohaterów Getta, ponownie Długą, Miodową, ul. Senatorską oraz ul. Podwale na Plac Zamkowy. Znajdzie się na niej pięć przystanków: Stare Miasto (przy pl. Zamkowym), Barbakan (przy ul. Mostowej), Rynek Nowego Miasta (przy ul. Kościelnej), Długa (przy pl. Krasińskich) oraz Bohaterów Getta (przy ul. Długiej). Po wyruszeniu na trasę omnibus nie będzie już zabierał osób z przystanków.
Czas przejazdu będzie trwał ok. 50 minut. Omnibusy będą kursowały od wtorku do niedzieli, co godzinę, w godz. 11-18 (piętrowy) i 11.30-18.30 (parterowy). Szczegółowy rozkład jazdy poniżej.

DZIEŃ

OMNIBUS PIĘTROWY
(godziny odjazdu)

OMNIBUS PARTEROWY
(godziny odjazdu)

Poniedziałek

dzień wolny

dzień wolny

Wtorek-Piątek

11.00, 12.00, 13.00, 16.00, 17.00, 18.00

11.30, 12.30, 13.30, 16.30, 17.30, 18.30

Sobota

10.00, 11.00, 12.00, 13.00, 16.00, 17.00, 18.00

10.30, 11.30, 12.30, 13.30, 16.30, 17.30, 18.30

Niedziela-Święta

10.00, 11.00, 12.00, 13.00, 16.00, 17.00, 18.00

10.30, 11.30, 12.30, 13.30, 16.30, 17.30, 18.30

TARYFA:
Przejazd promem będzie bezpłatny. Natomiast za rejs tramwajem wodnym i statkiem lub przejażdżkę omnibusem konnym, trzeba będzie zapłacić 14 zł (bilet normalny). Bilety ulgowe będą w cenie 7 zł.
Prawo do ulgi będą mieli uczniowie (szkół podstawowych, gimnazjalnych, ponadgimnazjalnych) do ukończenia 21 roku życia - na podstawie ważnej legitymacji szkolnej, oraz osoby, których uprawnienia wynikają z ustaw szczególnych (w tym m.in. studenci). Dla grup liczących od 3 do 5 osób przewidziano bilety grupowe w cenie 30 zł.
Na zniżkę w wysokości 10 procent mogą też liczyć pasażerowie z Warszawską Kartą Turysty. Bezpłatnie mogą podróżować dzieci do czasu objęcia obowiązkiem szkolnym, osoby, które ukończyły 70 rok życia oraz pasażerowie, których uprawnienia wynikają z ustaw szczególnych.

SPRZEDAŻ BILETÓW:
Bilety na omnibus konny będzie można kupić bezpośrednio u przewoźnika na przystanku przy placu Zamkowym, tuż przed odjazdem. Szczegółowych informacji o kursowaniu omnibusu można zasięgnąć pod numerem telefonu 0-518-950-500. 12 czerwca uruchomiana zostanie również specjalna strona internetowa.

Bilety na Tramwaj Wodny będą dostępne również bezpośrednio na statku lub w przedsprzedaży, która odbywać się będzie od poniedziałku do piątku, w godz. 14-16, w pływającej kawiarni "Story" (ok. 300 m od mostu Śląsko-Dąbrowskiego, na wysokości Starego Miasta).



http://www.ztm.waw.pl/turystyczne_start.php

Szkoda, że te linie nie bedą miały jakis oznaczeń...



Temat: [pr] Piotrków czarną plamą na mapie komunikacji miejskiej


Sie zainwestuje w tabor z agregatami, to mozna zdzialac cuda. Pojezdzij sobie
troche po Ceskej Republice :)


No w Lublinie Kunickiego przez tunelem nie objedziesz raczej


Czyli Lublin jest faktycznie idealnym i Iscie Wyjatkowym miastem :D


Na pewno jakischs strasznych korkow u nas nie ma, moze z wyjatkiem
niektorych piatkow przed dlugimi weekendami, swietami itp. Ale jak
ktos wie ktoredy jechac to nie stoi :-)


Bezposredni kontakt z pasazerem, dlugie godziny pracy, pensje zalezne od
wypracowanych zyskow... Hmmm... No faktycznie przekonujacy argument masz :D


gdyby faktycznie praca w busie byla taka zla, to ich kierowcy masowo
uciekaliby do MPK Lublin. Nic takiego w Lublinie nie zauwazono :-)


Faktem jest to, ze kazdy kraj i/lub jednostka administracyjna ma swoje wlasne
kryteria na ten temat. I Twoje kryteria oceny nijak sie nie maja do tych,
ktore stosuje sie chociazby w negatywnie nastawionej do tramwajow W. Bryt. :D


Nie watpie, ze gdziestam moze byc inne podejscie do sprawy, ale w
Wielkiej Brytanii chyba tez nie ma dobrze rozwinietych sieci
tramwajowych


A w ktorych miastach chcialbys zlikwidowac tramwaje i zastapic busami? :D Moze
w "maluczkiej" Czestochowie czy w Elblagu? :D


Byc moze ze te miasta bez tramwajow by przezyly. Podobnie Pabianice,
Lutomiersk, Konstantynow, Gliwice, Dabrowa Gornicza, Bedzin,
Grudziadz, Ruda Slaska itp. itd.
No ale nie chce sie wtracac. Jak ktos chce bawic sie w malych miastach
w tramwaje to jego sprawa. Ja tylko sprzeciwiam sie idealizowaniu tej
formy komunikacji.


Jesli tramwaj przyniesie jakies sensowne korzysci czasowe, to oplaca sie nim
nawet zastapic zwykla linie z autobusami przegubowymi co 10 minut. Malo
takich "na prowincji"? :D


No ale jakie to sa te "sensowne" korzysci czasowe? Skrocenie czasu
jazdy z godziny do pol godziny - zgoda. Ale z 30 minut do 25 minut
IMHO juz nie.


Po pierwsze: ciekawe skad ta statystyka dla Lublina,


Lublin ma 355 000 mieszkancow ( tak mniej wiecej) a zarejestrowanych
samochodow jest cos kolo 150 000

< po drugie: jesli jest


prawdziwa, to w Lublinie jest wiecej samochodow niz w wielu rodzinach w
Europie :D


No jezeli do Europy liczymy Rosje, Moldawie, Bialorus to na pewno tam
jest mniej samochodow niz w Lublinie. Ale daleko jeszcze Lublinowi do
krajow Europy Zachodniej.


ROTFL. Czy Ty w ogole orientujesz sie w tym, co piszesz? Czy wiesz ile maja
poszczegolne sieci tramwajowe w Polsce?


w GOPie chyba cos bylo kolo 300 km ( z Zychcicami). W Lublinie - no
policz sobie - z centrum na Czechow 2 drogami - 10 km, z centrum na
Kaline i dalej na Tatary - 5 km, z centrum na Slawinek - 5 km, z
centrum na Weglin - 7 km co najmniej i tak do kazdej dzielnicy.
Dodatkowo jakies jeszcze dolicz linie biegnace koliscie wokol centrum
typu Wroclawskie 0 to pewnie wyjdzie gdzies w okolicy 100 km. No i
jeszcze dojazdy do zajezdni itp.


Abstrahujac od tego, ze koszty zawyzyles (czegoz by sie po Tobie innego
spodziewac...),


Nie zawyzylem - w Warszawie 1 km kosztowal 15 mln na Bemowie.

<to takie PST na przyklad zmniejszylo czas przejazdu o 20 minut


od przystanku koncowego.


A z ilu minut?


Nowe odcinki sieci tramwajowych w Polsce moze nie
daly takich spektakularnych rezultatow, ale gdyby poszperac w archiwach
rozkladow, to srednia 5 minut oszczednosci byloby absolutnym minimum :D


No wlasnie - w Lublinie zaden tramwaj nie dalby wiekszej oszczednosci
niz 5 minut jazdy i dlatego budowa u nas linii tramwajowych jest
absurdem.


I dokladnie dlatego planisci maja cale ksiazki wytycznych i wzorow na
wyliczanie korzysci z tworzenia nowych polaczen transportowych.


No ale w Lublinie akurat zaden wzor nie udowodni, ze czas przejazdu
skroci sie wiecej niz o 5 minut.


Bo zastapienie ich byloby drozsze...


W jaki sposob drozsze? Czy w GOPie teraz w Zychcicach autobusy
kosztuja wiecej niz tramwaj?


Aha - czyli utrzymanie muzealnej sieci w zapadlej dziurze by sie oplacalo?


Jako atrakcja turystyczna cos a la kolejka Naleczowska


Czyli twierdzisz, ze na pewno by poszli na takie rozwiazanie :D hehehehe


Mysle, ze by poszli.


Jako, ze mam juz dyplom magisterski z ekonomii transportu, informuje Cie
niniejszym, ze masz niestety do czynienia z osoba z podwyzszona odpornoscia na
bzdury, ktora dyskutuje z Toba z nudow i dla rozrywki, podobnie jak ogladala
niegdys wystapienia Leppera w Sejmie zeby sie usmiac przy sniadanku :D


To ze masz dyplom z ekonomii transportu to nie znaczy ze zawsze masz
racje. Gdybys powiedzial jakiemus magistrowi ekonomii transportu w
roku 1990 ze w roku 2008 w woj. lubelskim podstawowym srodkiem
transportu miedzymiastowego beda prywatne busy z klimatyzacja i
rezerwacja miejsc przez telefon to zapewne by cie wysmial i powiedzial
ze to jakis absurd. A jednak. Zaden profesor od transportu tego nie
przewidzial a tak wlasnie jest.

pozdrawiam aron