RSS

rozkład jazdy warszawa wołomin

Czytasz wypowiedzi znalezione dla frazy: rozkład jazdy warszawa wołomin





Temat: O Kolejach Mazowieckich - KM



14-09-2007
Zmiany w rozkładzie jazdy pociągów na linii Warszawa - Małkinia

Szanowni Państwo,
w związku z pracami remontowymi prowadzonymi przez PKP PLK S.A. na linii
Warszawa – Małkinia, zostają wprowadzone kolejne zmiany w rozkładzie jazdy pociągów Spółki „Koleje Mazowieckie – KM”.

W dniach od 22 września do 20 października 2007r. zostaną zamknięte dwa tory, w związku z tym odwołane zostaną następujące pociągi:
• odjeżdżające ze stacji Warszawa Wileńska w kierunku Tłuszcza o godzinach:
6.12, 6.27, 6.57, 7.12, 7.27, 7.57, 8.12, 8.57, 9.12, 10.42, 11.12, 12.12, 14.12, 14.27, 14.57, 15.12, 15.42, 16.07, 16.17, 16.57, 17.12, 17.57, 20.12,

• odjeżdżające ze stacji Tłuszcz do Warszawy Wileńskiej o godzinach:
4.10, 5.10, 5.50, 6.10, 6.45, 6.55, 7.20, 7.55, 8.20, 9.50, 11.50, 12.20, 13.05, 13.50, 14.50, 15.05, 15.50, 16.05, 16.45, 17.00, 18.00, 18.50, 19.50.

• w relacji Warszawa Wileńska – Wołomin , odjazd z Warszawy o godz. 5.17
• w relacji WołominWarszawa Wileńska, odjazd z Wołomina o godz. 6. 57

Pozostałe pociągi będą kursować wg zmienionego rozkładu jazdy, który zostanie zamieszczony na stronie internetowej w dniu 15 września.
Wszystkie pociągi kursujące na linii Warszawa Wileńska – Małkinia – Warszawa Wileńska będą miały zwiększone zestawienie do trzech EZT i będą kursować codziennie.

Za utrudnienia wszystkich podróżnych serdecznie przepraszamy.



Oj, będzie się działo



Temat: O Kolejach Mazowieckich - KM

Remont na szlaku Wołomin-Tłuszcz

Szanowni Państwo,
informujemy, że w związku z pracami remontowymi prowadzonymi przez PKP PLK S.A. zamknięty zostanie tor nr 1 na szlaku Wołomin – Tłuszcz.
Remont odbędzie się w dniach 02-06 listopada 2006 r.

W związku z powyższym wprowadzone zostaną następujące zmiany w organizacji ruchu:
- pociągi odjeżdżające z Dworca Warszawa Wileńska, w relacji Warszawa Wileńska – Tłuszcz, o godz.: 10.10, 11.10, 12.10, 13.10, 13.42 skończą bieg na stacji w Wołominie;
- pociągi w relacji Tłuszcz – Warszawa Wileńska, odjeżdżające ze stacji w Tłuszczu o godz.: 10.05, 11.45, 12.45, 13.45, 14.45, rozpoczną bieg na stacji w Wołominie, o godz.: 11.09, 12.09, 13.09, 14.09, 15.09.

Pozostałe pociągi będą kursować wg zmienionego rozkładu jazdy.

Szczegółowe informacje na temat zmian w rozkładzie jazdy znajdziecie Państwo:
- w kasach biletowych Spółki,
- na peronach,
- w informacji kolejowej, nr tel.: (22) 4737900

Za utrudnienia wszystkich podróżnych serdecznie przepraszamy.






Temat: Mamy w końcu upragniony nowy rozkład jazdy PKP 2007/2008!
TO wszystko polityka. Podziały, podziały i jeszcze raz podziały. I teraz nie ma pociągów do Frankfurtu...no cóż...Ogólnie to myślę, ze jeszcze dużo się zmieni w tym rozkładzie jazdy. W 1,5 godziny od 9 grudnia na trasie Warszawa - Łódź? Nie wierzę. W 40 minut do Tłuszcza z Wileniaka ? no może...ale nie wiem czy zdarzą zrobić Zielonka - Wołomin...



Temat: jak dojechac do Rembertowa z dworca centralnego?
Internet, internet droga Inkasko
http://www.caw.wp.mil.pl/
na pierwszej stronie, na dole, masz opis dojazdu

Dojazd do CAW ze Śródmieścia Warszawy:
1. Komunikacją ZTM: linie autobusowe przyśpieszone 515 (Huta-Rembertów), 408 (Bemowo-Rembertów), linia zwykła 143 (Ursynów-Rembertów)
2. Samochodem: Trasa Łazienkowska, ul. Ostrobramska, Marsa, Żołnierska, gen. A. Chruściela, Czerwonych Beretów.
3. Komunikacją PKP: z dworca W-wa Śródmieście w kierunku wschodnim (Wołomin, Mińsk Maz. Siedlce), stacja W-wa Rembertów - pierwszy po stacji W-wa Wschodnia.

I nawet mapka jest

Aha, no i http://www.ztm.waw.pl tam jest rozklad jazdy autobusow w Warszawie



Temat: prośba o weryfikację wspomnień


Czy z Ostrołęki jeździł pociąg do Poznania? Nie mogę go znaleźć w starych
rozkładach jazdy


W rj 8990 jest pociąg Ostrołęka-Poznań, przyjazd do Ostrołęki 10.58, odjazd
15.35. Na odcinku Warszawa Wschodnia-Ostrołęka jako osobowy, między
Warszawą a Tłuszczem postój tylko w Wołominie, od Tłuszcza do Ostrołęki
wszędzie.





Temat: [Bia] Poślizgi na torach
Polskie Radio Białystok - 12.05.2006
http://www.radio.bialystok.pl/dziennik.php?12

Zmiany w kursowaniu pociągów będą ale później.

   Zakład przewozów regionalnych PKP w Białymstoku odwołuje zmiany w
rozkładzie jazdy pociągów z powodu remontu torowiska. w okolicach
Warszawy. Potwierdza to dyrektor Mazowieckiego Oddziału Regionalnego
Polskich Linii Kolejowych - Jacek Nowak. Dodał iż zmiana jest
podyktowana względami technicznymi. Nie oznacza to, że remont linii
kolejowej na odcinku Wołomin Tłuszcz nie zostanie przeprowadzony.
Przesunął się jedynie termin poinformował dyrektor Nowak. Rozpocznie się
za kilkanaście dni i wówczas aktualne będą zapowiedziane opóźnienia w
ruchu pociągów. Na razie jedynie pociąg Tanich Linii Kolejowych Starosta

opóźnienia około 40 minut.

K.





Temat: Linie nocne po reformie
Drogi Frencherze.

Negocjacje negocjacjami, a czas płynie w jedna stronę. Ty bys stawiał warunki ze strony ZTM i bawil sie w przepychanki (skutkujące jak mniemam tym co napisał Florek w poście wyżej). Ja negocjując zrobiłbym nieco inaczej. Popatrzyłbym na ogólny bilans zysków i strat (wynikający chocby z wielkości osiedli znajdujących sie przy proponowanej trasie) i przedstawil sugestie do rozważenia podając warunki brzegowe. Po czym pozostawil sprawę STRONOM do uzgodnienia. Stronom w negocjacjach. Bo ZTM nia nie jest. Stawka za wozokilometr poza Warszawą jest stała, kto za nie zapłaci ustalaja strony, na podstawie wykorzystania produktu, który ZTM im proponuje. Zadaniem ZTM-u jest jedno. PRODUKT POD WZGLĘDEM INŻYNIERSKIM MA FUNKCJONOWAĆ PRAWIDŁOWO.(jeźdfzić zgodnie z rozkładem jazdy i wozic ludzi. A aby linia N62 funkcjonowała prawidłowo i wykonywała oba podjazdy w Zielonce, nie dojechałaby do największego osiedla w Wolominie.

Na miejscu gmin podjąłbym dokladnie taką decyzje jaka została podjęta (chodzi o strefę obsługi linii). Na szczęście nie musiałem tego robić.



Temat: Inwestycje infrastrukturalne
Remont trasy Warszawa Wileńska-Tłuszcz

http://www.mazowieckie.com.pl/site.php5 ... 8/431.html

Kierownictwo Spółki Polskie Linie Kolejowe S.A., Oddziału Regionalnego PLK w Warszawie uprzejmie informuje, że w ramach przygotowań do rozpoczęcia robót modernizacyjnych na linii tłuszczowskiej odcinek Warszawa Wileńska – Wołomin w dniach 05 i 07 września 2007 r. planowane jest zamknięcie toru nr 1 na szlaku Zielonka – Wołomin;
- w dniu 05 września 2007 r. od godz. 10.15 do 16.50,
- w dniu 07 września 2007 r. od godz. 10.40 d0 16.50
w celu wyładunku szyn.
W czasie zamknięcia ruch pociągów prowadzony będzie jednotorowo w obu kierunkach po torze nr 2 na przemian, co spowoduje ograniczenia w ruchu pociągów. Odwołanych zostanie 5 par pociągów w relacji Warszawa Wileńska – Tłuszcz – Warszawa Wileńska oraz wprowadzone minutowe zmiany w rozkładzie jazdy pozostałych pociągów.
Komunikaty dotyczące nowego rozkładu jazdy pociągów do publicznej wiadomości przekażą przewoźnicy; dla pociągów w ruchu dalekobieżnym PKP Przewozy Regionalne (www.pr.pkp.pl) w ruchu podmiejskim Koleje Mazowieckie (www.koleje.mazowieckie. com.pl).

Od 22 września 2007 r. Oddział Regionalny PKP PLK S.A. w Warszawie rozpocznie kolejny etap modernizacji linii Warszawa Wileńska – Tłuszcz na odcinku Warszawa Wileńska – Zielonka – Wołomin. Kompleksowej modernizacji poddany zostanie tor nr 1, 2 na którym zostanie wymieniona nawierzchnia łącznie z naprawą ław torowych, systemu odwodnienia, wymianą podsypki, tłucznia oraz szyn. Prace będą prowadzone w dwóch fazach i potrwają do końca listopada 2007 r. Zakończenie I fazy (tor nr 1) planowane jest na 20 października 2007 r.
W czasie zamknięcia ruch pociągów będzie prowadzony dwukierunkowo po jednym torze w obu kierunkach, gdy na sąsiednim prowadzona będzie potokowa wymiana nawierzchni.
W porozumieniu z przewoźnikami prowadzone są rozmowy dotyczące organizacji ruchu pociągów. O założeniach nowego rozkładu jazdy pociągów, poinformujemy Państwa
w oddzielnym komunikacie
Całe to przedsięwzięcie zostanie sfinansowane z Funduszu Kolejowego i kosztować będzie ok. 12 mln. zł.
Modernizacja tego fragmentu linii tłuszczowskiej, pozwoli na zniesienie dotychczasowych ograniczeń i prowadzenie pociągów pasażerskich z prędkością 100 km/godz., co w konsekwencji umożliwi od nowego rozkładu jazdy pociągów efektywniejszą organizację przewozów kolejowych.



Temat: [Bia] Poślizgi na torach


Kiedy ten chaos powstanie?...


Więcej tutaj - http://ww6.tvp.pl/2834,20060511340559.strona i w pełnym
wydaniu programu informacyjnego "Obiektyw" TVP3 Białystok z 11.05.2006 -
http://ww6.tvp.pl/4468,20060511340752.strona

Kłopoty z dojazdem do Warszawy

Spóźnione pociągi i kłopoty z przesiadkami - tak ma być już od soboty na
trasie Warszawa-Białystok z powodu remontu torów. Pierwsze ogłoszenia o
zmianach pojawiły się na dworcach i w internecie dopiero dziś po
południu. Remont ma potrwać do 18 czerwca.

Utrudnienia dla pasażerów mają trwać miesiąc. Bo tyle potrwa remont
jednego z dwóch torów na odcinku Tłuszcz-Wołomin. Niektóre pociągi,
jadące tą trasą, będą miały do pokonania objazd przez Legionowo. Podróż
na trasie Warszawa-Białystok wydłuży się nawet do sześćdziesięciu minut.
A to pociągnie za sobą kolejne komplikacje. Niektóre pociągi, kursujące
jako skomunikowane z tymi pociągami, odjeżdżające z Białegostoku np. do
Ełku, Kuźnicy, Małkini czy Suwałk - będą też opóźnione.

Niestety, nie wszystkie będą czekały na przyjezdnych, przesiadających
się w Białymstoku. Niektóre pociągi z białostockiego dworca odjadą tak
jak zwykle, o czasie. Na rozkładzie jazdy, wiszącym na dworcu - zmiany
nie zostaną wprowadzone. Dlatego podróżni powinni uważać na ogłoszenia i
informacje. Pracownicy Podlaskiego Zakładu Przewozów Regionalnych
dopiero w środę otrzymali z centrali nowe rozkłady jazdy. Na tablicach
ogłoszeń pojawią się informacje o zmianach kursów. Przez megafon
pasażerowie będą informowani o utrudnieniach.

Za to po remoncie podróż z Warszawy do Białegostoku będzie krótsza o
kilkanaście minut - obiecują kolejarze.

Obiektyw, Anna Kowalska





Temat: Kolej w aglomeracji warszawskiej


Pasażerowie pociągów na trasie z Legionowa do Warszawy są od dawna zawiedzeni częstotliwością kursowania składów. Gdy do tego słyszą, że nie będzie bezpośrednich autobusów do warszawskiego metra, bo tam jeżdżą... pociągi, trudno dziwić się irytacji ludzi. Narzekać będą jeszcze przynajmniej rok.

Wszystko przez modernizację linii kolejowej, o czym piszemy już od dłuższego czasu. - Remont na trasie Warszawa - Gdańsk rozpoczął się we wrześniu ubiegłego roku i potrwa jeszcze co najmniej rok - informuje "Echo" rzeczniczka Kolei Mazo-wieckich Donata Nowakowska. - Niestety wiąże się to z utrudnieniami w podróżo-waniu pociągami wszystkich przewoźników, a w szczególności dotyka naszych pa-sażerów, na co nie mamy wpływu. Aktualnie są odwołane z tego powodu zarówno pociągi w kierunku Ciechanowa, jak i Wieliszewa. Przy tworzeniu rozkładu jazdy na czas robót Koleje Mazowieckie muszą tworzyć rozkład wspólnie z innymi prze-woźnikami.

Co z tego wynika? Ano prosty fakt, cytując Konopielkę - że nie ma lepiej bez gorzej. Linia kolejowa wymagała remontu, ale dzięki niemu po zmodernizowanych torach pociągi będą mogły jeździć bezpieczniej, szybciej i częściej. Do czasu jego zakończenia trzeba cierpliwie znosić tłok w pociągach, które jeżdżą jak na potrzeby Legionowa zdecydowanie za rzadko. Częściej nie będą, przynajmniej do grudnia 2009. Wtedy będzie wprowadzany nowy rozkład jazdy. Doświadczenie sąsiedniego powiatu wołomińskiego pokazuje, że po niedogodnościach można liczyć na lepsze warunki podróży - szybsze połączenia z Warszawą, mniejszy tłok w pociągach i większy komfort pasażerów.

Po przeczytaniu w poprzednim "Echu" informacji podanej przez rzecznika sto-łecznego Zarządu Transportu Miejskiego, że nie będzie bezpośrednich połączeń au-tobusowych z metrem, bo takie połączenie gwarantuje kolej, mieszkańcy nie kryli irytacji. - Czy nie można takich autobusów uruchomić nawet tymczasowo - do mo-mentu zwiększenia częstotliwości połączeń kolejowych po remoncie torów? - pytają i proszą o zdecydowane działanie prezydenta Romana Smogorzewskiego.




Temat: Transport Aglomeracyjny
napisała:

Pierwsze bilety ZTM u prywatnego przewoźnika
Jarosław Osowski
2008-11-27, ostatnia aktualizacja 2008-11-27 19:39

Lesznowola to pierwsza podwarszawska gmina, po której z biletami Zarządu Transportu Miejskiego będzie można jeździć mikrobusami prywatnych przewoźników

To kolejny krok, by komunikacja stała się bardziej aglomeracyjna. Są już wspólne bilety na autobusy, tramwaje i metro w Warszawie oraz pociągi podmiejskie (do Ząbek, Sulejówka, Pruszkowa i Opaczy). Druga strefa biletowa obejmuje już 28 podwarszawskich gmin, po których kursuje 51 dziennych i nocnych autobusowych linii podmiejskich.

Wczorajsza zapowiedź ZTM oznacza małą rewolucję. Urzędnicy porozumieli się z władzami sąsiadującej z Piasecznem Lesznowoli. W ostatnich latach do leżących w tej gminie miejscowości, np. Iwicznej czy Magdalenki, sprowadza się wiele osób. Wkrótce będą mogli wsiadać do mikrobusów zabierających nie więcej niż 15 pasażerów. Albo skasują w nich bilet (jednorazowy, dobowy, trzydniowy czy tygodniowy), albo wylegitymują się warszawską kartą miejską z zakodowanym biletem 30- lub 90-dniowym. Mikrobusy będą podwozić do punktów przesiadkowych, skąd, nie kasując dodatkowego biletu, ludzie zabiorą się linią podmiejską (np. 707 lub 709) w stronę Warszawy.

Sukces polega na tym, że żółte kasowniki ZTM po raz pierwszy zostaną zamontowane w taborze prywatnej firmy. Przewoźnicy, których autobusy dojeżdżają teraz do Warszawy np. z Wołomina czy Otwocka, nie honorują warszawskich biletów. Wkrótce władze Lesznowoli ogłoszą przetarg, w którym wybiorą swojego przewoźnika. Ustalą też trasy i rozkłady jazdy. Kosztami będą się podzielić z ZTM. Według jego rzecznika Igora Krajnowa to samorząd zdecyduje też o numeracji nowych linii - czy będą to siedemsetki, osiemsetki, czy też całkiem inne.

ZTM liczy, że w ślady Lesznowoli pójdą kolejne podwarszawskie gminy. Najbardziej zaawansowane rozmowy są z władzami Jabłonny (tu w planach jest linia z Chotomowa) i Piaseczna (linia z Józefosławia).


Źródło



Temat: [pr] Nowy wymiar wspólnego biletu

Pierwsze bilety ZTM u prywatnego przewoźnika

2008-11-27, ostatnia aktualizacja 2008-11-28 08:08

Lesznowola to pierwsza podwarszawska gmina, po której z biletami Zarządu Transportu Miejskiego będzie można jeździć mikrobusami prywatnych przewoźników

To kolejny krok, by komunikacja stała się bardziej aglomeracyjna. Są już wspólne bilety na autobusy, tramwaje i metro w Warszawie oraz pociągi podmiejskie (do Ząbek, Sulejówka, Pruszkowa i Opaczy). Druga strefa biletowa obejmuje już 28 podwarszawskich gmin, po których kursuje 51 dziennych i nocnych autobusowych linii podmiejskich.

Wczorajsza zapowiedź ZTM oznacza małą rewolucję. Urzędnicy porozumieli się z władzami sąsiadującej z Piasecznem Lesznowoli. W ostatnich latach do leżących w tej gminie miejscowości, np. Iwicznej czy Magdalenki, sprowadza się wiele osób. Wkrótce będą mogli wsiadać do mikrobusów zabierających nie więcej niż 15 pasażerów. Albo skasują w nich bilet (jednorazowy, dobowy, trzydniowy czy tygodniowy), albo wylegitymują się warszawską kartą miejską z zakodowanym biletem 30- lub 90-dniowym. Mikrobusy będą podwozić do punktów przesiadkowych, skąd, nie kasując dodatkowego biletu, ludzie zabiorą się linią podmiejską (np. 707 lub 709) w stronę Warszawy.

Sukces polega na tym, że żółte kasowniki ZTM po raz pierwszy zostaną zamontowane w taborze prywatnej firmy. Przewoźnicy, których autobusy dojeżdżają teraz do Warszawy np. z Wołomina czy Otwocka, nie honorują warszawskich biletów. Wkrótce władze Lesznowoli ogłoszą przetarg, w którym wybiorą swojego przewoźnika. Ustalą też trasy i rozkłady jazdy. Kosztami będą się podzielić z ZTM. Według jego rzecznika Igora Krajnowa to samorząd zdecyduje też o numeracji nowych linii - czy będą to siedemsetki, osiemsetki, czy też całkiem inne.

ZTM liczy, że w ślady Lesznowoli pójdą kolejne podwarszawskie gminy. Najbardziej zaawansowane rozmowy są z władzami Jabłonny (tu w planach jest linia z Chotomowa) i Piaseczna (linia z Józefosławia).

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna


Pozdrawiam,
Maciek



Temat: dw. petersburski, dw. terespolski


bowiem ruch pasażerski nie był prowadzony przez Wisłę.


Jak byl wiec prowadzony ruch pasazerski na kierunku Wieden-Petersburg?


na wysokości zajezdni Stalowa odbijała od niego łącznica w kierunku
Białegostoku (jest jeszcze wiele pozostałości po niej).


Faktycznie! Jest tam cos takiego w tych krzakach na wschod od nasypu! Czyli
w takim razie wiadukt kolo Hita jest tak stary jak cala kolej petersburska?
Czy tez najpierw zbudowali petersburska, wschodniego nie bylo, a potem
dobudowali wiadukt i pociagneli linie do wschodniego? Z tym laczy sie
jeszcze jedno moje pytanie: jaka jest geneza lokalizacji wschodniego? Czy
pociagi do Brzescia nie mogly rozpoczynac biegu z Petersburskiego i trzeba
bylo kilometr dalej budowac drugi dworzec?


Jak byś chciał sobie pooglądać - Warszawski Ośrodek Telewizyjny
zrealizował kiedyś program o tym dworcu.


Pewnie dostep do tego bedzie lekko utrudniony...
btw- to wlasnie po 1918 powstal ten obskurny magazyn-dworzec, ktory dotrwal
do budowy Carrefoura, czy w II RP byla tam cos innego?


BTW, czy chodzi o studium rozwoju Warszawy z 1935 roku?


To znaczy na wystawie w SARPie byly studia rozwoju z roznych lat.
1915,1925,1929,1935,1939 i dalsze (mam nadzieje, ze wszystkie mapy beda
pozniej do zobaczenia w muzeum m.st. W-wy). Pamietam, ze w projekcie WWK z
1929 roku (mam nadzieje, ze nie pomylilem z 1925) bylo cos dziwnego.
Wilenski byl polaczony lacznica idaca w miejscu obecnego salonu VW z
Wschodnim, wyrysowany byl lacznik Siarczana-Krasnicka, zas nie bylo toru
idacego na wprost z Wilenskiego k/Statoila. Moze jakas niedokladnosc
rysowania mapy? (mapa byla tylko schematem). Jesli chodzi o mape z 1935
roku byl tam oczywiscie wyrazny Wilenski, zas lacznik Siarczana-Krasnicka
byl chyba zaznaczony przerywana linia jako projektowany.


taki tor podważyłby sens istnienia Wileńskiego, zakłóciłby rozkład jazdy
dla tej linii i dublowałby  funkcję odcinka do Rembertowa.


Sens Wilenskiego - jasne. Dubel - odcinek do Rembertowa chyba dosc wyraznie
wydluza czas dojazdu z Zielonki, czy Wolomina na Srodmiescie, wiec moze
dubel by jeszcze przeszedl? Rozklad jazdy: dlaczego zostal by zaklocony
gdyby wszystkie pociagi puscic do Srodmiescia?


Po wojnie już NIE mógł powstać - zgadnij sam, dlaczego?


Tory sa lepsze kolo jednostki, niz daleko od niej? A teraz Carrefour nie
pozwoli ;-)

Dzieki serdecznie za wyjasnienia,
Pozdrawiam - Piotrek





Temat: Tabor Kolei Mazowieckich

Dziś około 11:45 Flirt przejeżdżał przez Legionowo (widziany przy przejeździe na Parkowej/Wyszyńskiego). Wychodzi na to, że jechał z Ciechanowa do W-wy Woli, a podobno miały nie pojawiać się na tej linii

EW60 też miały tu nie jeździć (z powodu zbyt niskich peronów). Pociągi Stadler Flirt nie są traktowane w rozkładzie jazdy jako pociągi innego typu, jak szynobusy. Dostały oznaczenie ER75 i traktowane są jako EZT. Może więc jeden kurs obsługiwany być raz przez EN57, raz przez EW60, raz przez EN71, a raz przez Flirt.


Nie wiem, jak będzie to wyglądać w praktyce, ale jeżeli wymiana pasażerów będzie bardzo długa, to i może lepiej, że przez Centralny.

No to lepiej jakby przez osobową linie średnicową. Potok rozdziela się na stacje Warszawa Ochota, Warszawa Śródmieście i Warszawa Powiśle.


bardziej racjonalnie wypada puścić piętrusy na linie, gdzie mogą kursować bez żadnych przeszkód - czyli w grę wchodzi linia na Wołomin, i druga na Legionowo

Zgadzam się z Tobą. Według mnie, Koleje Mazowieckie powinny zmienić plany dotyczące pociągów Bombardiera. Na średnicowej linii dalekobieżnej występuje tylko dworzec Warszawa Centralna. Byłby to zarazem jedyny dworzec w Śródmieściu. Kursy Bombardiera z podwarszawskich miejscowości przez dalekobieżną linie średnicową mogłyby nie zachęcić ludzi do podróży koleją.

Koleje Mazowieckie powinny puścić pociągi Bombardiera:

- na trasę KM6 do dworca Warszawa Wileńska - pasażerowie na tej trasie też skarżą się na tłok,

- o ile jest możliwość na poranne kursy KM9 do dworca Warszawa Wola i Warszawa Zachodnia - rano występuje tłok na tej trasie;

- na przyśpieszone kursy ze Skarżyska-Kamiennej, Żyrardowa i Skierniewic przez dalekobieżną linie średnicową - odzyskane pociągi mogłyby być skierowane na przejazd przez osobową cześć tunelu średnicowego do podwarszawskich miejscowości;

- w przyszłym roku na trasę Warszawa Zachodnia - Gdynia Główna w ofercie "Słoneczny" - piętrowe pociągi zwiększyłyby wygodę podróżowania z dużym bagażem oraz sprawiłyby przejazd bardziej atrakcyjnym.

Można by było zrobić ankietę na ten temat.


Ta pierwsza [KM6] odpada ze względów wiadomych

Do obsługi KM6 potrzeba by było więcej lokomotyw. Musiały by być odczepiane i przyczepiane na dworcu Warszawa Wileńska.


kiedyś przyjdzie dzień, iż będzie trzeba wyremontować tunel średnicowy dla pociągów dalekobieżnych - i wtedy jak te piętrusy przejadą z jednego brzegu Wisły na drugi

Tak się nie stanie, bo linią dalekobieżna kursują piętrowe pociągi pośpieszne PKP.



Temat: Marki (i Radzymin) + Linia wołomińska
Życie Powiatu Wołomińskiego



Z Andrzejem Siarną rozmawiamy o trwających i planowanych inwestycjach w Mieście i Gminie Radzymin.
(...)
- Skoro jesteśmy już przy drogach… Mieszkańcy Gminy Radzymin czekają na poprawę komunikacji z Warszawą. Co dzieje się w tej sprawie?

- Planowane jest uruchomienie 3 linii autobusów ZTM na trasie Radzymin – Warszawa, Nadma – warszawa i Rynia – Załubice. Odbyło się kilka spotkań z dyrekcją ZTM – Warszawa. Ustalono wstępne rozkłady jazdy i podział kosztów pomiędzy ZTM a gminę po 50% co stanowi koszt dla Gminy Radzymin 2 miliony 200 tys. zł rocznie. Trzy tygodnie temu ponownie odbyło się spotkanie z dyrektorem ZTM, na którym wynegocjowaliśmy zmniejszenie tej kwoty o 10%.

- Czy tylko Radzymin uczestniczy w tym przedsięwzięciu?

- Oprócz Radzymina w rozmowach uczestniczą jeszcze dwie gminy: Marki i Nieporęt. Prowadzimy negocjacje współfinansowania. Gmina Marki deklaruje włączenie się w część finansowania. Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Gorzej wyglądają rozmowy z Gminą Nieporęt. Po czterech spotkaniach nie ma ciągle jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.

- Jaki interes w realizacji tego zamierzenia mają te dwie gminy?

- Zarówno Marki jak i Nieporęt przez współpracę w tym zakresie zyskują większą ilość kursów autobusów ZTM dla swoich mieszkańców. Ważną w tej mierze dla nas jest uchwala Rada Miasta Stołecznego Warszawy. Dokumenty pod obrady tej Rady złożyliśmy na początku maja i ciągle oczekujemy na podjęcie decyzji. Dopiero uchwała Rady Warszawy upoważni dyrektora ZTM do przedłużenia linii autobusów.

- Kwota 2 milionów złotych rocznie to chyba niemało dla budżetu Gminy Radzymin? Jak planujecie sfinansować to zamierzenie?

- Faktycznie to duża suma. Podjęcie tej decyzji wiąże się z dodatkowym zadłużeniem Gminy. Zdajemy sobie sprawę z tego, że ten wydatek nie spowoduje zwiększenia inwestycji w Gminie. Ale poprawa dojazdu do Warszawy jest bardzo ważna dla mieszkańców naszej gminy.




Temat: Szyn nie ma, rozkład się zmienia
Coraz lepiej, coraz lepiej. Jak dojdzie do większych remontów, to nagle się
okaże że nie tylko brakuje firm zdolnych wykonywać remonty, ale i materiałów, bo
wszyscy co przetrwali w chude lata, dostosowali się do sytuacji i mają kontrakty
długoterminowe z kolejami zagranicznymi.

Za Rzepą:

KOLEJ  Opóźniony remont
Zabrakło szyn

Kolejne kłopoty ma ekipa remontująca czekający od kilku lat na przebudowę
odcinek linii między Wołominem a Tłuszczem. Kiedy znaleziono już pieniądze na
prace, okazało się, że nie ma szyn.

-Mittal Steel, który je dostarcza, wysyła prawie całą produkcję na eksport,
tylko resztki trafiają do polskich wykonawców - tłumaczy zastępca dyrektora
oddziału regionalnego PLK w Warszawie Władysław Kalisiak. -W lipcu wymieniliśmy
podkłady i naprawiliśmy nasypy. Skoro nie dostaliśmy nowych szyn, na
wyremontowane torowisko położyliśmy stare. Teraz sukcesywnie wymieniamy je w
miarę, jak huta przysyła nam kolejne partie.

Z czternastu kilometrów toru kolejarze do tej pory wymienili raptem pięć.

Za braki w zaopatrzeniu zapłacą pasażerowie. Do 11 sierpnia Koleje Mazowieckie
wprowadzają na pechowej linii awaryjny rozkład jazdy.

Na całej trasie odwołane zostały pociągi odjeżdżające z Tłuszcza do Warszawy o
godz. 9.25, 10.25 i z Warszawy Wileńskiej do Tłuszcza o godz. 13.10 oraz 14.10.
Ponadto na odcinku Wołomin - Tłuszcz nie będą kursowały pociągi odjeżdżające z
Warszawy Wileńskiej o godz. 9.10, 10.10, 11.10, 12.10 oraz te, które wyjeżdżały
z Tłuszcza o godz. 9.25, 10.45, 11.45, 12.45.

Szczegółowe informacje na stronie www.mazowieckie.com.pl i pod numerem kolejowej
infolinii 022 473 79 00.

- Kolejnych utrudnień można się spodziewać miedzy 21 a 24 sierpnia - zapowiadają
kolejarze.
emk





Temat: KaWu return


| Ja rozumiem, ze dla wiekszosci jest to bardzo niewygodna prawda - ale
czy
to
| wina Arona jest obecny stan polskiej kolei? (i poziom busiarstwa ktory
| bezposrednio wynika z tegoz stanu)

Nie tylko o kolei mowa, gdyz na pmtm tez go duzo.



, ze do pracy sie


| chodzi teraz raczej na 8:00 a nie na 6:00 jak w PRL.

Gdyby istnialy wylacznie nyski, w godzinach wieczornych nie mialbys szansy
na wydostanie sie z jakiejs dziury w Polsce. A to, ze mieszkasz w
Warszawie
jest tylko niejakim potwierdzeniem nieznajomosci powyzszego (niezbyt
jednak
ciekawego) wrazenia...


Tylko Ci sie wydaje, ze w Warszawie nie ma busiarstwa. Oczywiscie, ze jest z
ta tylko drobna roznica, ze zamiast mikrobusow jezdza autobusy bo w tak
duzej aglomeracji potoki sa duze na klasyczne 'nyski'. Chocdzi mi oczywiscie
o linie prywatne do Otwocka, Karczewa, Minska Maz., Legionowa i Wolomina.
Poza taborem sa same podobienstwa: jezdza bez rozkladu ale bardzo czesto (w
szczycie co 5-10 min), bilety tylko u kierowcy no i przede wszystkim trasy
takie, gdzie podroz koleja jest nieoplacalna ze wzgledu na kiepskie czasy
jazdy i fatalna czestotliwosc (mam tu na mysli zwlaszcza Otwock) czy kiepska
dostepnosc (Legionowo, i pociagi z Gdanskiej ktora lezy na obrzezach w
centum - i zadne metro nic tu nie pomoze).

Co do kursow wieczornych - a po co komu wydostawac sie wieczorem z jakiejs
dziury? W takich dziurach  brak jest jakiegokolwiek zycia kulturalnego,
teatrow, kin ktore koncza swa prace poznym wieczorem, wiec zapotrzebowanie
na takie przewozy jest zerowe. Natomiast w Warszawie prywaciarze jezdza do
poznych godzin wieczornych no ale w zycie nocne kwitnie. Swego czasu jeden
prywaciarz uruchomil nawet nocnego busa ktory zabieral ludzi z petli
autobusu nocnego i dowozil do Legionowa.





Temat: Tabor Kolei Mazowieckich


Szynobusy po raz pierwszy zaczną jeździć w okolicach Warszawy

Krzysztof Śmietana 08-12-2005 , ostatnia aktualizacja 08-12-2005 22:52

Od niedzieli po raz pierwszy w okolicach Warszawy zaczną jeździć niewielkie szynobusy. To jedna z wielu zmian wprowadzanych na kolei razem z nowym rozkładem jazdy

Szynobusy to najnowszy zakup Kolei Mazowieckich. Pociągi nie są nowe (mają ponad 20 lat), ale trzymają się całkiem nieźle. 11 składów sprowadzonych z Niemiec kosztowało 2,5 mln zł. Przynajmniej tyle trzeba zapłacić za jeden nowy szynobus wyprodukowany w Polsce.


Wygodne i schludne

Już wczoraj pierwsi podróżni mieli szansę ocenić wagony. - Wewnątrz prezentują się o wiele lepiej niż polskie pociągi elektryczne. Mają wygodne siedzenia i są dość schludne - chwalił Wojciech Szymalski ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze, który razem z dziennikarzami testował szynobus na trasie z Dworca Wschodniego do Rembertowa.

Po co Koleje Mazowieckie kupiły te pociągi? Bo ich eksploatacja jest przynajmniej o połowę tańsza niż utrzymywanie o wiele większych pociągów elektrycznych.

Spalinowe szynobusy (krótsze zabierają 136 pasażerów, dłuższe - 276) wyjadą na mniej uczęszczane trasy. Już od niedzieli, w dniu wejścia w życie nowego rozkładu jazdy, zaczną kursować z Ostrołęki przez Wyszków do Tłuszcza, gdzie będzie można się przesiąść do pociągu do Warszawy. Pod koniec stycznia pojawią się zaś na liniach z Sierpca do Nasielska i z Radomia do Drzewicy. Tam kursy zawieszono wiele miesięcy temu, bo przejazdy były zbyt deficytowe.

Dlaczego tak rzadko do Tłuszcza?

Wypuszczenie na tory szynobusów to jednak niejedyne zmiany, które wejdą w życie wraz z nowym rozkładem jazdy. Szefowie Kolei Mazowieckich zapowiadają, ze od niedzieli pociągi na wszystkich trasach dojeżdżających do stolicy będą kursować w równych odstępach. Dla pasażerów oznacza to, że łatwiej zapamiętają ich godziny odjazdów ze stacji. Kolejarze zapowiadają też, że na trasy wyślą dodatkowe pociągi. Np. na linii grodziskiej w godzinach szczytu - co dziesięć minut. W sumie będzie o blisko 70 połączeń więcej niż w obecnym rozkładzie jazdy.

Do "Gazety" docierają jednak skargi podróżnych, że na niektórych trasach pociągi zaczną jeździć rzadziej. "Dotychczas składy na trasie z Tłuszcza do Warszawy Wileńskiej w godzinach szczytu jeździły co 15 min. Teraz dowiaduję się, że mają kursować co 20 min. Kto to wymyślił? Przecież czasem nie można wejść do środka, bo taki jest tłok" - alarmuje pan Krzysztof z Wołomina.

Grzegorz Kuciński, wiceprezes Kolei Mazowieckich, twierdzi, że w najbliższych tygodniach będą prowadzone badania, które pokażą, ile osób jeździ pociągami. - Jeśli gdzieś rzeczywiście będzie zbyt ciasno, postaramy się to jakoś naprawić. Na początku lutego będzie korekta rozkładu jazdy i wtedy można pomyśleć o ewentualnych dodatkowych kursach - zapowiada.

Bydgoszcz zamiast Brukseli

W niedzielę zmieniają się też rozkłady pociągów dalekobieżnych, m.in. pojawi się nowe połączenie do Bydgoszczy. O godz. 15.55 z Dworca Centralnego wyruszą "Kujawy" Tanich Linii Kolejowych.

Będzie jednak mniej pociągów międzynarodowych. Z rozkładów zniknie "Bohemia" do Pragi i "Polonez" do Moskwy. Pociąg "Jan Kiepura" zamiast do Brukseli pojedzie zaś do Frankfurtu nad Menem (przez Kolonię).


[ Komentarz dodany przez: MeWa: 2008-04-12, 00:18 ]



Temat: Telegramy PKP
OD TRAKISZEK PRZEZ SUWALKI, SOKOLKE, BIALYSTOK, MALKINIE, ZIELONKE,
WARSZAWE WSCHODNIA, WARSZAWE CENTRALNA DO WARSZAWY ZACHODNIEJ I
SZCZESLIWIC ADRES SIEDEM: ODPIS IZ, IRD, IORD, CET, IIR2, POD, PK,
PA, PZ, PZDS, PZ 14 WARSZAWA, IZ, CM, IZRD, URZAD CELNY BIALYSTOK,
IRS, PSP WARSZ. SZCZESLIWICE, GRANICZNY PUNKT KONTROLNY SUWALKI.---

NA EUROPEJSKIE SPOTKANIE MLODZIEZY KATOLICKIEJ W RAMACH,,TAIZE''
PRZEPROWADZIC POCIAGI NADZWYCZAJNE Z MLODZIEZA Z LITWY W/G ROZKL.
JAZDY:

1/ DNIA 28.12.BR POC. 77600/1 REL. SZESTOKAI - WARSZAWA
SZESTOKAI ODJ.1.00, MOCKAWA 1.15/1.30, GRANICA PANSTWA 1.50/1.51,
TRAKISZKI 1.58/2.10, SUWALKI 2.40/3.00, LAS SUWALSKI 3.06,5,
SZCZEPKI 3.13,5, AUGUSTOW 3.26, JASTRZEBNA 3.39, DABROWA BIAL.3.54,
SIDRA 4.06/4.15, SOKOLKA 4.35 ODJ. 4.50 I DALEJ W TRASIE POC.19308
ZESZYT 161 STR.119, BIALYSTOK 5.38 ODJ.6.05 W TRASIE POC. 14802
ZESZYT 161 STR. 122 I 123, WARSZAWA WSCHODNIA 8.30/8.35,
WARSZ. CENTR. 8.42/8.50 /WYSIADANIE PODROZNYCH/, WARSZ.ZACH.8.54/8.55
WARSZ CZYSTE 8.59, W.SZCZESLIWICE WCZ-1 PRZYJ.9.00.
SZYBKOSC MAX - OD SZESTOKAI 60, OD MOCKAWY 40, OD TRAKISZEK 60,
OD SUWALK 90, OD DABROWY BIAL.80, OD SOKOLKI 100, OD KM 153.3 -120,
OD TLUSZCZA 100, OD ZIELONKI 80, OD WARSZ.REMBERTOW 60, OD KM 07 - 70
OD WARSZ.ZACH 40 KM/H.

2/DNIA 1/2 STYCZNIA 2000 ROKU POC. 77600/1 REL. WARSZAWA ZACHODNIA -
SZESTOKAI, SZCZESLIWICE PARK ODJ.17.09, W.SZCZESLIWICE WCZ1- 17.12,
W CZYSTE 17.13, WARSZAWA ZACH. 17.16/17.18, WARSZ. CENTR. 17.22/17.35
WARSZ.WSCH.17.42/17.44, W.PODSKARBINSKA 17.47, W.ANTONINOW 17.49,
W.REMBERTOW 17.54, ZIELONKA 18.04, WOLOMIN 18.11, TLUSZCZ 18.29,
SZEWNICA 18.36, LOCHOW 18.43, SADOWNE WEGR.18.52, PROSTYN BUG 19.00,
MALKINIA 19.05/19.06, ZAREBY KOSC. 19.12, CZYZEW 19.22, SZEPIETOWO
19.32, RACIBORY 19.40, ZDRODY NOWE 19.45, LAPY 19.52, TRYPUCIE 20.02,
BIALYSTOK  TOW. 20.09, BIALYSTOK 20.12/20.15, WASILKOW 20.21,
CZARNY BLOK 20.25, CZARNA BIAL.20.30, MACHNACZ 20.33, GIENIUSZE 20,41
SOKOLKA 20.46/21.05, SIDRA 21.25, DABROWA BIAL.21.38,JASTRZEBNA 21.55
AUGUSTOW 22.10/22.14, SZCZEPKI 22.28, LAS SUWALSKI 22.36, SUWALKI
22.42/22.52, TRAKISZKI 23.20/23.40, GRANICA PANSTWA 23.44/23.45,
MOCKAWA 0.10/0.20, SZESTOKAI PRZYJ.0.40.
SZYBKOSC MAX - OD SZCZESLIWIC PARKU 40, OD W. ZACHODNIEJ 60,
OD W.REMBERTOW 80, OD ZIELONKI 100, OD KM 38.9 - 120, OD KM 153.1-100
OD SOKOLKI 80, OD DABROWY BIAL.90, OD SUWALK 60, OD TRAKISZEK 40,
OD MOCKAWY 60 KM/H.
SKLAD POCIAGU 8 BHP /ZABEZPIECZA PZ BIALYSTOK/, CIEZAR OK 450 TON.

STALEGO KURSOWANIA.

ROZKLADU JAZDY:
-DN.27.12.BR. POC. 977901 SUWALKI ODJ. 22.10, TRAKISZKI 22.38/22.58,
GR.PANSTWA 23.02/23.03, MOCKAWA 23.28/23.38, SZESTOKAI PRZYJ.23.58.
SZYBKOSC MAX: OD SUWALK 60, OD TRAKISZEK 40, OD MOCKAWY 60 KM/H
-DN.02 STYCZNIA 2000 ROKU POC. 977900 SZESTOKAI ODJ.2.00, MOCKAWA
2.15/2.30, GR. PANSTWA 2.50/2.51, TRAKISZKI 2.58/3.10, SUWALKI PRZYJ.
3.30.SZYBKOSC MAX:OD SZESTOKAI 60, OD MOCKAWY 40,OD TRAKISZEK 60 KM/H
WYMAGANY PROCENT CIEZARU HAMUJACEGO 104.
OSTRZEZENIA STALE ZGODNIE Z DOD. 7 /WOS/.
ODPISY ROZKLADU JAZDY MASZYNISCIE WRECZAJA STACJE SUWALKI I WARSZAWA
SZCZESLIWICE. LOKOMOTYWY I DRUZYNY TRAKCYJNE ZABEZPIECZA CM BIALYSTOK
NA CALEJ DRODZE PRZEBIEGU.
DRUZYNE KONDUKTORSKA ZABEZPIECZA PZ BIALYSTOK NA CALEJ DRODZE
PRZEBIEGU.
ODPRAWA POCIAGU PO SIECI PKP - ZGODNIE Z PISMEM PWC WARSZAWA NR.
PWC2- 8139/103/99 Z DN. 18.11.BR.
ZABEZPIECZYC W WARSZAWIE CZYSZCZENIE I WODOWANIE SKLADU POCIAGU.
ZAINTERESOWANYCH POWIADOMIC.
DOPILNOWAC PLANOWEGO PRZEJAZDU POCIAGU.
PODSTAWA TEL.IIR2-22500/99 Z DNIA 07.12.BR.----

------------------ IOIR2-2302/99 Z UP IOIR SKROBOL ------------------





Temat: Plusy i minusy nowego rozkładu KM
Plusy i minusy nowego rozkładu KM

Przyśpieszone pociągi piętrowe, szybsze połączenia obsługiwane szwajcarskimi Flirtami - to niektóre nowości rozkładu Kolei Mazowieckich. Niestety, ma on też wady.

Nowy rozkład wchodzi w życie 14 grudnia. Od wczoraj można już go znaleźć na stronie internetowej www.mazowieckie.com.pl. Pasażerów powinno ucieszyć uruchomienie kilku pociągów przyśpieszonych do stolicy: ze Skarżyska i z Radomia, ze Skierniewic, z Płocka oraz z Łukowa. Trzy pierwsze połączenia będą obsługiwane nowymi pociągami piętrowymi, które wyprodukowała firma Bombardier. Pociąg jadący ze Skarżyska ma się nazywać: "Radomiak". Podróż z Radomia do stolicy będzie trwała 1 godz. 50 minut. To o ok. pół godziny krócej niż pociągiem osobowym. Ze Skierniewic do Warszawy ma kursować pociąg "Wiedenka". Podróż zajmie 55 minut. Po drodze zatrzyma się w Radziwiłłowie, Żyrardowie i Grodzisku Maz. W powrotnej drodze w tym ostatnim mieście nie będzie jednak stawał. Ślimacze tempo będzie miał za to pociąg z Płocka. Do stolicy dojedzie w ciągu 2 godz. i 45 min.

Koleje Mazowieckie zdecydowały się puścić większość zakupionych właśnie nowoczesnych Flirtów na trasę do Mińska Maz. i Siedlec. Mają rozpędzać się do prędkości 130 km na godz., dzięki czemu przejazd do Mińska Maz. skróci się o cztery minuty, a do Siedlec o 10-12 minut.

Nieco poprawi się rozkład na linii radomskiej. Między godz. 6 i 9 rano z Piaseczna odjeżdżało dotychczas tylko pięć pociągów. Teraz będzie siedem: o godz. 6.00, 6.17, 6.47, 7.04, 7.18, 7.48 i 8.30. To i tak może być o wiele za mało, bo na tej trasie do pociągów przesiada się coraz więcej ludzi, którzy mają dość gigantycznych korków na ul. Puławskiej.

Nieco częściej w godzinach szczytu składy mają także kursować na trasie do Wołomina i Tłuszcza. Nadal narzekać będą za to pasażerowie dojeżdżający do stolicy z Legionowa i Nowego Dworu Maz. Z powodu remontu torów kursów jest niewiele, a na dodatek pociągi mogą się spóźniać. Poprawy nie ma co oczekiwać także na trasie do Otwocka.

Nowy rozkład jazdy ma także inną wadę. Nadal pociągi nie będą kursować w regularnych odstępach. - To wszystko przez remonty torów. Kiedy się już skończą, postaramy się odpowiednio skoordynować rozkład - mówi Halina Sekita, szefowa Kolei Mazowieckich.

Wciąż niepewne jest rozszerzenie wspólnego biletu o kolejne miejscowości podwarszawskie. Jak niedawno pisaliśmy, nie wiadomo, czy gminy będzie stać na dopłaty, bo Koleje Mazowieckie zażądały wyższych stawek za przejazdy pociągów. - Musimy otrzymać taką kwotę, która zrekompensuje nam utracone przychody - twierdzi wicemarszałek Mazowsza Piotr Szprendałowicz.

Wczoraj Koleje Mazowieckie ogłosiły też, że w przyszłym roku zostanie ogłoszony przetarg na 36 nowych elektrycznych składów. Wczoraj wyszło za to na jaw, że nie wypalił kolejny przetarg na lokomotywy do pociągów piętrowych. Wkrótce ma być ogłoszony kolejny. Na razie przewoźnik musi wynajmować niezbyt nowoczesne lokomotywy od spółki PKP Cargo.

Źródło: Gazeta Wyborcza



Temat: Modernizacja WWK

Wsiąść, przetrwać, dojechać
Konrad Majszyk, Michał Kozak 09-11-2007, ostatnia aktualizacja 09-11-2007 02:06

Przez miesiąc tysiące pasażerów z podwarszawskich miejscowości będą miały problemy z dotarciem do stolicy. W poniedziałek rusza przebudowa torów na Dworcu Wschodnim. Powód – przygotowania do połączenia koleją lotnisk Okęcie i Modlin

Podróż w ścisku czeka 40 tysięcy pasażerów dojeżdżających podmiejskimi pociągami z Radomia, Skierniewic, Sochaczewa i Łowicza. Z powodu przebudowy zwrotnic na Dworcu Wschodnim odwołano 33 pociągi, a 50 będzie kursować według zmienionego rozkładu.

– Chcielibyśmy uniknąć kolejnych utrudnień na torach, ale nie ma innego wyjścia – mówi prezes Kolei Mazowieckich Halina Sekita. – Walczyliśmy mocno, żeby z rozkładu wykreślono jak najmniej naszych połączeń.

Dodaje, że zawiadująca torami spółka Polskie Linie Kolejowe chciała początkowo likwidacji ponad 70 pociągów.

Jakie zmiany czekają pasażerów? Wszystkie pociągi z kierunku Radomia, Skierniewic, Sochaczewa i Łowicza tak jak dotychczas będą dojeżdżały do Dworca Zachodniego. Tam nastąpi selekcja. Te, które dotąd kończyły bieg w Warszawie Wschodniej, nie pojadą już dalej. Ich pasażerowie będą musieli się przesiąść do innych pociągów.

Tak więc na tych, którzy teraz dojeżdżają do centrum, na Zachodnim ma czekać pociąg wahadłowy. Będzie kursował co 20 minut między Dworcem Zachodnim a Stadionem i zatrzymywał się po drodze na przystankach Ochota, Śródmieście i Powiśle.

Natomiast ci, którzy będą chcieli dotrzeć na Wschodni, muszą przesiąść się do jednego ze 141 pociągów, które w dalszą trasę w kierunku Otwocka i Mińska Mazowieckiego pojadą torami dalekobieżnymi przez Dworzec Centralny. (Te pociągi nie będą się zatrzymywać na przystankach w centrum).

Dziś szefowie Kolei Mazowieckich przedstawią nowy rozkład jazdy. Umieszczą go na stronie: www.mazowieckie.com.pl.

Remont odbije się też na kursowaniu składów Szybkiej Kolei Miejskiej. Między Dworcem Zachodnim i Wschodnim będą jeździły po torach dalekobieżnych, zatrzymując się po drodze tylko na Dworcu Centralnym. W ten sposób SKM zmieni się w linię „przyspieszoną” omijającą stacje: Ochota, Śródmieście, Powiśle i Stadion (w przeciwnym kierunku miejskie pociągi będą zatrzymywały się na wszystkich stacjach).

Oprócz tego niektóre kursy SKM mają jeździć na skróconych trasach: od strony Pruszkowa tylko do Zachodniego, a z Sulejówka – do Wschodniego. Według Michała Dąbrowskiego z Zarządu Transportu Miejskiego będzie to zapewne dotyczyło czterech kursów w ciągu doby. Szczegóły kolejarze i urzędnicy ZTM ustalą dziś.

To kolejne w tym roku utrudnienie na torach PLK. W lipcu rozkopano trasę wylotową w kierunku Piaseczna i Radomia, w sierpniu w kierunku Legionowa i Gdańska, a we wrześniu w stronę Wołomina i Tłuszcza.Uciążliwe dla pasażerów prace na torach mają ułatwić połączenie istniejącego lotniska na Okęciu z powstającym w Modlinie. – W grudniu 2009 roku pierwsze pociągi mają odjechać do centrum z podziemnej stacji kolejowej na nowym terminalu lotniska Okęcie. Chcemy, by ich pasażerowie mogli bez przesiadek dojeżdżać na lotnisko w Modlinie – tłumaczy Kazimierz Peryt z warszawskiego oddziału PLK.

Niestety, na razie to niewykonalne. Z Okęcia do Warszawy Wschodniej pociągi dojeżdżają dziś wydzielonym torem podmiejskim. Gdy już tam dotrą, nie mogą skręcić na prowadzącą w stronę lotniska w Modlinie linię dalekobieżną w kierunku Gdańska.

– Żeby to zmienić, musimy przebudować na Dworcu Wschodnim pięć zwrotnic, sześć semaforów i położyć masę różnych kabli – opowiada Kazimierz Peryt.A na lotnisku Okęcie istnieje podziemna stacja kolejowa w stanie surowym, ale... brakuje do niej torów. PLK obiecują je zbudować i uruchomić do grudnia 2009 roku.

Wspólne bilety

W czasie remontu będzie można jeździć między Dworcem Zachodnim i Wschodnim pociągami Szybkiej Kolei Miejskiej na podstawie biletów Kolei Mazowieckich. W tej chwili można robić tylko odwrotnie: podróżować Kolejami Mazowieckimi z okresowymi biletami miejskimi. Uchwałę o możliwości wzajemnego respektowania biletów (w obie strony) przegłosowała wczoraj Rada Warszawy. Dzisiaj prezes Kolei Mazowieckich Halina Sekita spotka się z szefem Zarządu Transportu Miejskiego Leszkiem Rutą. Od tej rozmowy zależy, czy w czasie remontu bilety kolejowe będą też respektowane w miejskich autobusach. Takie rozwiązanie ułatwiłoby życie pasażerom, ale Koleje Mazowieckie musiałyby zapewne dopłacić ZTM. Na razie kolejarze nie zwrócili się w tej sprawie do władz miasta.

Do 2012 roku PKP zamierzają tak zmodernizować stołeczne torowiska, by można było nimi jeździć z prędkością nawet 160 km/godz. Dzięki temu podróż do Łodzi, Radomia czy Siedlec zajmie raptem około godziny.

źródło: Rzeczpospolita




Temat: Koleje Mazowieckie wożą ludzi jak bydło
Nie ma rady na tłok w pociągach?

Kolejarze twierdzą, że nie da się zmniejszyć tłoku w pociągach, bo nie mają już więcej składów. Co gorsza przedłużają się uciążliwe remonty torów. Tym razem znowu opóźni się przebudowa na linii do Wołomina, zaraz potem zaczynają się następne prace. Tłumaczeń Kolei Mazowieckich nie przyjmuje do wiadomości podwarszawski poseł PSL Janusz Piechociński, który na własną rękę zaczął szukać dodatkowych wagonów.

O ogromnych ścisku w pociągach pisaliśmy we wczorajszej "Gazecie". Często na stacjach na trasie z Piaseczna czy Grodziska nie da się wsiąść do środka, bo podjeżdża krótki pojedynczy skład. Pasażerowie są tym bardziej wściekli, że liczyli na poprawę warunków podróży wraz z wejściem w nowego rozkładu jazdy. Obowiązuje on od ostatniej niedzieli.

Przedstawiciele Kolei Mazowieckich rozkładają ręce. - Mamy mało taboru. Nasze wszystkie składy cały czas są w ruchu. Jeździ też 15 pociągów wypożyczonych od spółki Przewozy Regionalne - mówi Grzegorz Kuciński z zarządu spółki. Twierdzi, że pracownicy tak starają się układać rozkłady, żeby w godzinach szczytu kursowały pociągi złożone z dwóch wagonów.

- Niestety, ostatnio naszą zmorą są dewastacje. Chuligani potrafią wybić większość szyb w pociągu. Żeby wstawić nowe, taki skład trzeba wycofać z ruchu - mówi Grzegorz Kuciński. Zapowiada jednak, że pewną poprawę pasażerowie powinni odczuć za kilka dni, gdy skończy się remont na trasie do Wołomina. Osiem pociągów będzie można przerzucić na inne trasy.

Problem w tym, że prace między Dworcem Wileńskim a Ząbkami opóźnią się po raz drugi. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe poinformowała wczoraj, że wykonawca, firma Schweerbau, nie zabezpieczył odpowiedniej ilości kruszywa. W efekcie zakończenie robót przesuwa się z 18 na 21 grudnia.

Prace utrudniające ruch nadal będą kontynuowane na trasie do Legionowa, a także na odcinku Okęcie - Dworzec Zachodni. Do 21 grudnia potrwają roboty między Rembertowem a Sulejówkiem. - Uciążliwe remonty na różnych liniach potrwają jeszcze przez dwa lata - przewiduje Grzegorz Kuciński. Na pocieszenie obiecuje, że od połowy przyszłego roku pasażerowie powinni odczuć poprawę komfortu podróżowania. Sukcesywnie aż do grudnia szwajcarska firma Stadler ma dostarczyć dziesięć nowoczesnych składów.

Rozmowa z Januszem Piechocińskim

Krzysztof Śmietana: Słyszał pan o skargach na tłok w pociągach Kolei Mazowieckich?

Janusz Piechociński, poseł PSL z okręgu podwarszawskiego, wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury: W ostatnim czasie dostaję mnóstwo maili w tej sprawie. Wiem, że jest coraz gorzej. Sam doświadczam tego na własnej skórze, bo od czasu do czasu jeżdżę z Iwicznej do Warszawy pociągiem. Składów jest mniej. Często przyjeżdża krótki pociąg, do którego nie można wejść. To jest rzeczywiście skandaliczna sytuacja. Wystąpię w tej sprawie do prezes Kolei Mazowieckich Haliny Sekity. Interweniowałem już u marszałka Mazowsza Adama Struzika.

I będą jakieś efekty?

- W Kolejach Mazowieckich nie mogą mówić: "Nic nie zrobimy, bo nie mamy taboru". Staram się mediować i rozmawiać ze spółką Przewozy Regionalne, żeby wydzierżawiła dodatkowe składy dla Mazowsza. W ciągu kilku dni mają odpowiedzieć, czy to jest możliwe.

Widząc te zapchane pociągi, uważa pan, że warto było powoływać spółkę Koleje Mazowieckie?

- Sam wspierałem ten pomysł i uważam, że było warto. Ludzie powoli wracają do kolei, ale chcą jeździć w przyzwoitych warunkach. Spółka musi być dobrze zarządzana i dobrze nadzorowana przez samorząd Mazowsza. A z tym są problemy. Przykładem jest przetarg na parkingi typu "Parkuj i jedź", na których kierowcy mieli zostawiać samochody i dalej jechać pociągiem. Unieważniono go, bo ceny za roboty były wysokie. Zamiast potem ogłosić osobne na przetargi na poszczególne parkingi znowu planowano wybrać jedną firmę. Sześć z dziesięciu parkingów mogłyby być już gotowych. A tak nie ma żadnego.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna



Temat: O Kolejach Mazowieckich - KM


Po donosach na gapowiczów i wandali linie podmiejskie pod szczególną ochroną



Ochroniarze na linii Warszawa Wschodnia - Łowicz
Fot. Alina Gajdamowicz / AG

Jarosław Osowski 02-03-2006 , ostatnia aktualizacja 02-03-2006 11:50

Garstka uczciwych pasażerów nie mogła znieść tego, że ich sąsiedzi z wiosek pod Małkinią masowo nie kupują biletów w pociągach podmiejskich. Donosy spowodowały restrykcyjne kontrole, po których kolej ma większe wpływy i o połowę niższą liczbę dewastacji. Dlatego od środy pod szczególną ochroną są następne linie

Zbliża się godz. 15.41. Ekipa ośmiu rosłych mężczyzn staje przed pociągiem, który za moment wyruszy z Dworca Wschodniego do Łowicza. Czarne uniformy, krótkofalówki, za pasem długie pałki - ochroniarze z firmy Zubrzycki. Dzielą się na dwie grupy i wchodzą do środka. Do północy odwiedzą jeszcze kilka składów jeżdżących na zachód od Warszawy. Potem kilka godzin przerwy w Łowiczu i wczesnym rankiem znowu w drogę.

Koleje Mazowieckie spodziewają się, że ich obecność przekona do pociągów podmiejskich nowych pasażerów.

- Wieczorami, a czasem nawet w biały dzień, np. między Dworcem Wschodnim a Śródmieściem, w wagonach jest tak pusto, że strach jeździć. Teraz będę się czuć bezpieczniej - wiadomość o ochroniarzach ucieszyła Beatę Grabowską z Błonia.

Wojna z oprychami

Ich naloty przyniosły niespodziewane efekty na linii wołomińskiej - w niespełna trzy miesiące liczba dewastacji spadła tam o połowę, a miesięczne wpływy z biletów podskoczyły do 70 tys. zł. To trzykrotnie więcej niż kosztowało wynajęcie ochrony.

Akcja Kolei Mazowieckich zaczęła się, gdy do kierującej spółką Haliny Sekity dotarły sygnały, że w okolicach Małkini pod Ostrowią Maz. całe wioski wsiadają do pociągów i jadą na gapę aż do Warszawy. To ponoć miejscowa tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Kontrolerzy biletów i kierownicy pociągów bali się nawet interweniować - bandy oprychów terroryzowały pracowników kolei i pozostałych pasażerów.

- Ci nieliczni uczciwi w końcu zaczęli się buntować: "Dlaczego my mamy płacić, a tamci nie?". Wtedy zdecydowałam: będzie ochrona - mówi prezes Sekita. Miała nadzieję, że jej pomysł się sprawdzi, bo tak samo rozprawiła się z wandalami i gapowiczami kilka lat temu, gdy szefowała kolejce WKD.

- Na początku było nieciekawie: wódka, piwko, papierosy w czasie jazdy, no i prawie nikt nie miał biletów - opowiada Kazimierz Pazgrat, szef ochroniarzy. - Niepokornych zaczęliśmy grzecznie wysadzać, niektórzy sami zresztą wyskakiwali z pociągów na nasz widok. Zamiast na siódmą w pracy byli dopiero o ósmej.

To pomogło. Teraz na linii do Wołomina i Małkini jest o wiele spokojniej. Ludzie piszą do Kolei Mazowieckich listy z pochwałami. Zaś kontrolerzy biletów z prywatnej firmy Renoma mają nowe zmartwienie: ich wpływy z kar od gapowiczów maleją z dnia na dzień.

Pociągi pod specjalnym nadzorem

Linia wołomińska pozostaje pod szczególnym nadzorem ochroniarzy, ale od wczoraj mają kolejne zadanie. Codziennie będą jeździć podmiejskimi w stronę Sochaczewa. Czasem skontrolują też pociągi na sąsiedniej linii do Skierniewic.

- Gdyby spytać pasażerów, czego oczekują, odpowiedzą, że dobrego rozkładu jazdy, niezbyt drogich biletów i bezpieczeństwa. Dlatego docelowo ochroniarzy chcemy posyłać na każdą linię podmiejską. To się nam wszystkim opłaca - uważa Halina Sekita.




Temat: Komunikacja w Gminie Piaseczno
Nie zawsze łatwo być mieszkańcem gminy Piaseczno, zwłaszcza, jeżeli ktoś jest amatorem stołecznego życia nocnego lub późno kończy pracę w Warszawie. Powrót do domu może być dla niego sporym problemem.

Od czasu zawieszenia kursów Expressu Piaseczno do Warszawy, nocny transport publiczny do Piaseczna praktycznie przestał istnieć. Ostatni dzienny autobus ZTM 709 odjeżdża z Wilanowskiej o godzinie 23.40, a 727 o 23.10. Kursy te dla wielu osób są zarówno wybawieniem, jak i przykrą koniecznością.

W późny piątkowy wieczór, w okolicach przystanku, już kilka minut po godzinie 23 zaczynają się zbierać ostatni tego dnia klienci linii ZTM kursujących w stronę Piaseczna. Dla licznej grupy ludzi, zwłaszcza młodych, imprezy zdążyły się skończyć zanim jeszcze na dobre się rozpoczęły. Niestety, jeżeli nie planuje się balować do rana, trzeba wyjść wcześniej niż mieszkający gdzie indziej, np. znajomi z Otwocka czy Wołomina, którzy, o dziwo, mają czym dotrzeć do swoich miejscowości.

Dość charakterystycznym elementem nocnych powrotów do Piaseczna są biegi sprinterskie, organizowane regularnie z metra Wilanowska do grzejącego już silnik autobusu. Dzieje się tak ze względu na interesującą synchronizację rozkładów jazdy metra (które przyjeżdża na stację Wilanowska ok. godziny 23:38 ) i 709. Nic nie wpływa jednak przecież tak dobrze na zdrowie, jak nocna przebieżka. - Zdecydowanie powinien być nocny ZTM. Komunikacja nocna do Piaseczna jest teraz w ogóle ch... a - denerwuje się Bartek z Piaseczna, pasażer ostatniego autobusu 709.

Zdanie innych pasażerów, choć wyrażone w mniej dosadny sposób, jest podobne. - Naprawdę, szczerze mówiąc jest strasznie. Tragedia! A to podobno taka bogata gmina - irytuje się Michał z Piaseczna. Problem rozumieją również osoby starsze. - Ludzie, którzy idą na piwo do pubu, muszą wychodzić tak, żeby zdążyć na ten ostatni autobus. To ograniczenie wolności - mówi Małgorzata, emerytka z Piaseczna.

Gmina czyni starania mające na celu rozwiązanie tego palącego problemu. Według Daniela Putkiewicza, pełnomocnika burmistrza ds. spraw rozwoju gminy, Wydział Utrzymania Dróg i Transportu Publicznego rozważa cztery możliwe warianty utworzenia linii nocnej do Piaseczna. Dwa z nich zakładają współpracę z firmą Mobilis. W grę wchodzi sytuacja podobna do tej, która miała miejsce przed zawieszeniem Expressu Piaseczno. Samodzielna działalność Mobilisu, bez podpisywania długotrwałej umowy, jest jednak mało prawdopodobna z uwagi na dotychczasowe doświadczenia z piaseczyńskim Expressem. Opcją alternatywną jest podpisanie z Mobilisem umowy okresowej wraz z regulaminem utrzymywania kursów, przy dofinansowaniu z gminy w kwocie nie wymagającej organizacji przetargu. Gmina może również przeprowadzić otwarty przetarg na obsługę linii na trasie dawnego Nocnego Expressu. Najmniej prawdopodobnym wariantem, z uwagi na wysokie koszta, wydaje się być podpisanie dodatkowego porozumienia z ZTM. W najbliższym czasie ma zostać w tej sprawie podjęta decyzja.

źródło: Kurier Południowy (z dnia 18-04-2008)




Temat: Komunikacja podmiejska - model


Dziennik 02.06.2006

Niewygodne siedemsetki
Z komunikacji podmiejskiej nie są zadowoleni ani pasażerowie, ani gminy, ani nawet kierowcy

Dwa razy droższe bilety. Fatalna częstotliwość. Na autobusach podmiejskich pasażerowie nie zostawiają suchej nitki

Sławomir Ślubowski
dziennikarz działu Warszawa

Wczoraj ruszyła kolejna, trzydziesta druga linia podmiejska uruchomiona przez Zarząd Transportu Miejskiego. 729 łączy Górczewską z Wólką przez Stare Babice. Kursuje... co półtorej godziny, a ostatni odjazd ma już o 19.50. Bilety kosztują 4,80 zł - tyle, co w każdym podmiejskim autobusie uruchamianym przez ZTM.
Ceny biletów bulwersują ludzi spoza stolicy. Trudno im zrozumieć, dlaczego ktoś, kto mieszka w al. Krakowskiej na wysokości ul. Na Skraju płaci 2,40 zł, a sąsiad zza miedzy, np. z oddalonej o 200 metrów ulicy, nomen omen Granicznej, dwa razy tyle. Raszyn leży w droższej strefie biletowej. Jego mieszkańcy - podobnie jak mieszkańcy wszystkich gmin, do których do-
ciera warszawska komuni-kacja - płacą za nią po pierwsze w podwójnej stawce, po drugie - w formie podatków. Każda gmina musi bowiem zapłacić ZTM-owi za utrzymywanie linii. I to niemało, takie np. Marki płacą 383 tys. zł rocznie. Nic dziwnego, że władze niektórych miejscowości na ofertę ZTM-u machnęły ręką.
Pierwsze były Łomianki. 1 maja 1991 r. powiedziały: dość. Uruchomiły własną komunikację. Nie tylko jest tańsza (bilety po 2,80 zł), to jeszcze w tej samej cenie są kursy nocne. Z pl. Wilsona o północy i o 3.45.
- Opłaciło nam się zrezygnowanie z usług Warszawy - ocenia prezes Komuni-kacji Miejskiej Łomianki, Tadeusz Kordek.
Na wszelki wypadek Łomianki zostawiły sobie jedną linię ZTM-owską - 701. Płacą za nią nieco ponad 10 tys. zł miesięcznie. Niektóre miasta przymierzały się
do skorzystania z usług ZTM, ale ceny były zaporowe. - Chcieli od nas lmln zł rocznie - mówi Krzysztof Słomka, sekretarz Zielonki. - Wolimy dofinansować kolej podmiejską. Do Dworca Śródmiejskiego pociąg dociera w 25 min, a nie w godzinę jak autobus.
Właśnie z powodu wysokich opłat kilka miesięcy temu zbuntowała się Jabłonna. Przestała płacić. W końcu porozumienie osiągnięto i Jabłonna płaci. Ale taki np. Sulejówek pod ko-
niec 2004 r. uznał, że dopłacanie ZTM-owi to zły interes. Efekt? Od stycznia 2005 stracił linię 803.
W miejsce miejskiego, wchodzą operatorzy prywatni. ZTM uruchamia codziennie 32 siedemsetki (w tym dwie szczytowe). Przewoźnicy prywatni aż 48 linii podmiejskich (w tym 12 do dość odległych miejscowości: Nasielska, czy Popo-wa Kościelnego). Są za to tańsi - bilet do Wołomina czy Legionowa kosztuje 3,50 zł. Najtaniej - 2 zł - płacą mieszkańcy Ząbek za linię Al, która łączy nowe osiedla mieszkaniowe z Dworcem Wileńskim. Prywaciarzom mimo to komunikacyjny biznes się opłaca. Np. firma Mobilis od połowy sierpnia uruchomi kursy nocne do Piaseczna. Bilety będą po 5 zł, czyli tylko o 20 groszy więcej niż nocne warszawskie. Mobilis nie oczekuje od gminy Piaseczno żadnych dopłat.
Ale coś za coś. Większość tych wozów do Wołomina, Legionowa, czy Otwocka to zdezelowane, śmierdzące, powolne autokary, których stan techniczny budzi grozę. Bilety sprzedaje w nich kierowca, więc w godzinach szczytu, gdy ruch największy, blokują przystanki. Przy hotelu Novotel zdarza się, że gdy taki wehikuł się ustawi, momentalnie tworzy się korek i kierowcy wozów miejskich gotowi są zlinczować blokującą im wyjazd powolną konkurencję.
W dodatku na większość linii prywatnych nie można kupić biletu miesięcznego.
Komunikacja podmiejska przypomina więc niewy-darzoną hybrydę: wozów warszawskich i licznych spółek, dysponujących kilkoma zdezelowanymi autobusami.
Gdyby obniżono opłaty od gmin i pasażerów, te pewnie zdecydowałyby się na
komunikację warszawską. I właściciele dymiących au-tosanów poszliby z torbami.
Zadowoleni byliby wszyscy. Pasażerowie - bo jechaliby taniej. Kierowcy Miejskich Zakładów Autobusowych - bo mieliby miejsca pracy (MZA planuje zwolnienie kilkudziesięciu kierowców). Być może część właścicieli samochodów przesiadłaby się do autobusów. Teraz się to nie opłaca. Przejazd z Marek do Warszawy i z powrotem własnym autem (ok. 40 km) kosztuje ok. 3 zł. Pokonanie tej samej trasy autobusami: podmiejskim i miejskim jest droższy. Kosztuje 14 zł 40 gr.
- Taryfę przewozową ustala Rada Miasta - mówi Igor Krajnow, rzecznik ZTM. - Jednolitą cenę biletu dla warszawiaków i nie-warszawiaków można by wprowadzić pod jednym warunkiem: żeby gminy ościenne ponosiły całkowi-
te koszty komunikacji. A nie ponoszą. Jabłonna płaci rocznie nieco ponad 200 tys. zł. Koszty uruchomienia autobusów to ponad 2 mln zł -argumentuje Krajnow. Pasażerom radzi kupowanie 30-dniowych kart miejskich, choć te również są droższe: 90 zł, podczas gdy obowiązujące w granicach miasta - 66 zł.
Usługi ZTM-u są drogie, bo honorowane są wszystkie zniżki, co w komunikacji prywatnej jest rzadkością (wyjątek: Łomianki i Ząbki).
- Nie jest tak, że my wzbogacamy się kosztem gmin - zapewnia Igor Krajnow. - Ale ktoś koszty funk-cjonowania komunikacji musi ponieść. Zaś częstotliwość i rozkład jazdy dopasowujemy do oczekiwań samorządów. Tak stało się w przypadku linii 729. Jej bardzo rzadki rozkład jazdy został ustalony z władzami Starych Babie i Leszna, które zamówiły tę linię.



Kolejna, nie ostatnia

Nowa linia autobusowa 729, która wczoraj ruszyła na trasę z pętli przy Górczewskiej do Wólki (przez Bliznę, Lubiczów, Lachtorzew, Zielonki, Koczargi Nowe, Woj-cieszyn, Wierzbin, Borzęcin Duży, Stanisławów, Ma-riew) nie jest ostatnią linią podmiejską. Zaawansowane rozmowy z ZTM-em prowadzą władze Kampinosu i Pruszkowa. Kiedy będą uruchomione kolejne autobusy - na razie jeszcze nie wiadomo.
Po uruchomieniu 729 łączna długość linii podmiejskich wzrosła o 17,8 km i wynosi teraz 585,3 km. Wpływy od gmin za utrzymywanie komunikacji podmiejskiej wynoszą ok. 6,5 mln zł rocznie. Za linię 729 ZTM dostanie ok. 30 tys. zł miesięcznie (od samorządu Starych Babie - 21,7 tys. zł, od Leszna - 2,9 tys. zł).
I choć ZTM bierze od poszczególnych miejscowości pieniądze, to jednak... nie ma dokładnych danych, ile osób korzysta z komunikacji podmiejskiej. Ma jednak dane dotyczące rentowności. I tak najbardziej obleganą linią jest 709 do Piaseczna. Frekwencja -160 proc! Najmniej osób korzysta z autobusów 725 do Konstan-cina - autobusy zapełnione są w 22 procentach.
Najdłuższą siedemsetką jest 712 do Starych Babie -26,5 km. Najkrótszą - 706 do Raszyna - ok. 7,3 km. Żadna linia podmiejska uruchamiana przez ZTM nie kursuje nocą. Nie dlatego, że nie może. ZTM jest otwarty na zorganizowanie nocnych podmiejskich, ale oczywiście nie za darmo. 729 nie miała wczoraj zbyt dużo pasażerów. Z pętli przy Górczewskiej odjeżdżała niemal pusta.




Temat: Ząbki dzielnicą Warszawy ?

| Zapewne masz rację. Lepsze małe niż moloch. Zwykle dotyczy to
wszystkiego.
| Napływowi jak my mogli wybrać Warszawę. Przeważnie każdy wcześniej
| wynajmował coś w stolicy. Martwi nas tylko bardzo zaniedbany wizerunek
| miasta. Bardzo, ale to bardzo mało koszy na śmieci, ławek w parku,
placów
| zabaw dla dzieci (stare i brzydkie) i obskurnej stacji PKP - wizytówki
dla
| przyjezdnych! Zimą nie odśnieża się tu chodników - zresztą strasznie
| krzywych i dziurawych. Czy to można zmienić???? Czy wandale muszą być
| górą? - bo podobno parę lat wstecz park miał ławki. Nam trudno w to
| uwierzyć.
| Są oczywiście zalety,które zadecydowały że Ząbki wygrały a Warszawa
| przegrała w wyborze przez nas
| . Ale nie chcemy się tym zadowalać. Zmieniajmy Ząbki na lepsze. Może
starzy
| mieszkańcy już się przyzwyczaili do stanu rzeczy, ale nowi zauważają w.w
| mankamenty.
| Może odezwie się jeszcze ktoś z Ząbek?

Naprawdę w parku nie ma ławek? Dawno tam nie byłem, ale jeszcze rok czy
dwa
lata temu ławki w części od strony Urzędu Miasta były. Kosze na śmieci też
kiedyś były. Stacja PKP, odśnieżanie chodników - tutaj całkowicie się z
Tobą
zgadzam. Prawdą jest też to, że zdążyłem się do tego wszystkiego
przyzwyczaić.
Czy może być lepiej - pewnie tak, ale.. Potrzeba trochę dobrej woli i dużo
pracy zarówno ze strony władz, jak i mieszkańców, no i oczywiście
niezbędne
są pieniądze. A rzeczywistość jest taka, że:
- Pieniędzy nie ma - sytuacja finansowa gminy jest fatalna, w 2001 r.
zadłużenie przekroczyło dopuszczalny ustawowo poziom, nie ma co liczyć na
jakieś większe inwestycje.
- Władze zbyt dużo czasu poświęcają na walkę z opozycją, zarząd z
burmistrzem na czele uważa, że wszystko wie najlepiej, niezbyt przejmuje
się
tym, co mówią radni, ogólnie za dużo jest tam ludzi, którzy własne
interesy
stawiają ponad dobro miasta.Poprzednio wspomniałem o wyborach - jestem
prawie
pewien, że znowu, tak jak cztery lata temu, będzie masa chamstwa,
wzajemnego
obrzucania się błotem, szczególnie w walce o stołek burmistrza (bo będą
bezpośrednie wybory na to stanowisko), a w końcu okaże się, że wszystko
zostaje po staremu...
- Wielu mieszkańców chciałoby zmienić coś na lepsze, ale z drugiej
strony -
ilu jest takich, którzy wieczorem wsiadają do samochodu i jadą do lasu
wyrzucić worek ze śmieciami, ilu wandali niszczących co popadnie. Policja
owszem jest, kiedyś nawet był jakiś program w TV o ząbkowskim
komisariacie -
jeśli chodzi o warunki pracy, to trzeci świat jest daleko z przodu. Kilka
lat temu gmina kupiła i przekazała policji budynek przeznaczony na nowy
komisariat, jak do tej pory nic się tam nie dzieje - oficjalnie brakuje
pieniędzy, czy rzeczywiście jest to jedyny powód - nie wiem.

pesymistycznie. Może na koniec coś optymistycznego. Przez długi czas nie
było z Ząbkach nawet jednego miejsca, gdzie możnaby usiąść, zjeść coś w
miłej atmosferze. Każdy nowopowstały lokal zostawał zaraz "przejęty" przez
lokalnych dresiarzy i szybko kończył działalność. Teraz natomiast jest,
powstała rok czy dwa lata temu, bardzo miła pizzeria (nazywa się La
Festa -
polecam), która jak dotychczas nie podzieliła losu poprzednich inicjatyw
tego typu. Są też, przynajmniej dwa, inne działające miejsca tego typu
(ale
o nich wiem tylko tyle, że istnieją) - także na odcinku gastronomii mamy
wyraźny postęp.

Przemek

Przemku.

La Festę poznałam. Rzeczywiście jest fajna. Tylko szkoda, że można w niej
palić papierosy (moja rodzina jest wolna od tego nałogu).
Inne fajne miejsca miały powstać na pasażu w centrum, przy u. Orlej ale coś
kiepsko to idzie.
Pesymistyczny wydźwięk Twoich i moich wypowiedzi potraktujmy jako nie
gderanie, ale zauważanie problemów. Bo żeby coś zmieniać, trzeba najpierw
dostrzec problem. A jak już pisałam na początku musi tu być pod jakimiś
względami lepiej niż w Warszawie skoro wybraliśmy to miejsce a starzy
mieszkańcy i ich dzieci nie wyprowadzają się do stolicy tylko tu zostają.
Fajnie ,że Ząbki mają swoją stronę internetową, ale szkoda, że nie ma kto
jej aktualizować !!!! Bardziej podoba mi się strona Zielonki. dlaczego na
naszej stronie nie ma rozkładu jazdy prywatnych autobusów do i z Warszawy?
(Rozkłady te na stronach Zielonki i Wołomina trochę się różnią niektórymi
kursami!). Bardzo dobrze, że pojawiła się historia Ząbek - przed dwoma laty
tego nie było. Ale znowu skąd ja mam wiedzieć które wille należały do
wymienionych na tej stronie generałów, np.Sosnkowskiego? Bo wille gen
Sikorskiego znalazłam, ale przy okazji czytania o MOK-u.  Fajnie jest
wiedzieć coś o swoim mieście. Parafie też nie "chwalą" się , a przecież w
jednej z nich pracował ks. Popiełuszko, znany przecież wszystkim Polakom.
Chciałabym o tym wiedzieć więcej, np. czy to była jego ostatnia parafia?
Jeśli znasz odpowiedzi na moje pytania, to chętnie poczytam.
Może jeszcze ktoś się odezwie?





Temat: Komunikacja w projekcie budżetu 2009
Trochę informacji z projektu budżetu na 2009r

przychody ZTM: 574 257 000 zł
wpływy ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej 539 991 000 zł
zwrot podatku VAT przez Urząd Skarbowy 34 000 000 zł
opłaty za dodatkowe wozokilometry, przenoszenie przystanków i trasy objazdowe 126 000 zł
sprzedaż rozkładów jazdy i inne wpływy 95 000 zł
odsetki za zwłokę w zapłacie należności 45 000 zł

wydatki bieżące:
Zarządzanie komunikacją miejską 109 814 858 zł,
w tym:
utrzymanie Zarządu Transportu Miejskiego 55 795 658 zł
utrzymanie i obsługa systemu biletowego 20 887 100 zł
organizacja komunikacji, marketing, nadzór i kontrola ruchu 8 132 100 zł

Zakup usług komunikacji miejskiej 1 538 500 000 zł
w tym:
Metro Warszawskie 210 600 000 zł
Miejskie Zakłady Autobusowe 583 400 000 zł
Pozostali przewoźnicy autobusowi 195 000 000 zł
Szybka Kolej Miejska 44 000 000 zł
Tramwaje Warszawskie 449 000 000 zł
Pozostali przewoźnicy kolejowi 56 500 000 zł

Dla przypomnienia - uchwała wyrażajaca zgodę na umowę wieloletnia ZTM-TW przewidywała 494 mln zł dla TW - czyli z góry zakłada się cięcie wozokm TW, a co za tym idzie - inwestycji TW (tabor i infrastruktura)

wydatki majątkowe:
Regulacja stanu prawnego nieruchomości zajętych pod I linię metra 4 500 000 zł
Budowa przejścia podziemnego pomiędzy stacją metra A17 "Dworzec Gdański" i stacją PKP Warszawa - Gdańska 10 500 000 zł
Budowa Głowicy Zachodniej na Stacji Techniczno - Postojowej Kabaty 49 075 000 zł
Przebudowa infrastruktury Stacji Techniczno - Postojowej Kabaty w związku ze zwiększeniem taboru 29 100 000 zł
Inwestycje modernizacyjne I linii metra 2 000 000 zł
Rozbudowa pętli autobusowej "Esperanto" 3 449 890 zł
Rozbudowa systemów i infrastruktury teleinformatycznej 152 582 zł
Budowa parkingów strategicznych "Parkuj i Jedź" (Park & Ride) 6 224 581 zł
Budowa parkingów strategicznych "Parkuj i Jedź" (Park & Ride)- II etap 24 607 693 zł
Budowa linii tramwajowej na Tarchomin 8 697 390 zł
Parking podziemny nad stacją metra "Plac Wilsona" 15 000 000 zł
Budowa monitoringu wizyjnego i systemu alarmowego w punktach sprzedaży biletów 45 000 zł
Budowa zabezpieczającej ściany oporowej w przejściu podziemnym przy stacji metra "Ratusz Arsenał" 1 949 194 zł
Projekt i budowa II linii metra 52 500 000 zł
w tym: odcinek centralny 50 000 000 zł
odcinek wschodni-północny 1 000 000 zł
odcinek wschodni-południowy - prace przygotowawcze 1 500 000 zł

dla porównania - 149 mln zł na metro (w tym 97 mln zł na zakończoną I linię) i 58 mln zł na inwestycje poza metrem

Trochę szczegółów:

Budowa Trasy Mostu Północnego
zadanie 1 - etap I - od węzła z ul. Pułkową do węzła z ul. Modlińską - lata realizacji zadania: 2002 - 2011. W 2009 roku planowane jest prowadzenie robót budowlanych.
zadanie 1 - etap II - od węzła z ul.Pułkową do węzła przesiadkowego "Młociny"- lata realizacji zadania: 2007 - 2011. W 2009 roku planowane jest nabycie prawa do nieruchomości na cele budowlane, przeprowadzenie postępowania przetargowego na wybór wykonawcy robót budowlanych i rozpoczęcie ich realizacji.

Budowa Trasy "Krasińskiego" na odc. Plac Wilsona - ul. Budowlana wraz z przeprawą mostową i torowiskiem tramwajowym - lata realizacji zadania: 2007 - 2012. W 2009 roku planowane jest zakończenie prac projektowych oraz pozyskiwanie praw do nieruchomości.

Budowa parkingów strategicznych "Parkuj i Jedź" (Park&Ride) - lata realizacji zadania: 2004 - 2009. W 2009 r. planowane jest wykonanie projektu budowlanego parkingu
Wesoła oraz rozpoczęcie robót budowlano - montażowych.

Budowa parkingów strategicznych "Parkuj i Jedź" (Park&Ride) - II etap - lata realizacji zadania: 2006 - 2012. Drugi etap budowy parkingów strategicznych obejmuje lokalizacje: Al. Krakowska, Kabaty, Ursynów, Ursus - Niedźwiadek, PKP Rembertów, PKP Wawer, PKP Anin, PKP Wesoła, Jeziorki. W 2009 r. planowane jest kontynuowanie prac projektowych, pozyskanie nieruchomości na cele budowlane oraz rozpoczęcie robót budowlanych dla parkingów: PKP Anin, PKP Wawer, Ursynów, Al. Krakowska.

Budowa linii tramwajowej na Tarchomin - lata realizacji zadania: 2008 - 2012. W 2009 r. planowana jest realizacja prac projektowych oraz nabycie prawa do nieruchomości na cele budowlane.

Budowa monitoringu wizyjnego i systemu alarmowego w punktach sprzedaży biletów - lata realizacji zadania: 2008 - 2009. Inwestycja polega na budowie monitoringu wizyjnego i systemu alarmowego w punktach obsługi pasażerów. Realizacja zadania
poprawi poziom bezpieczeństwa w punktach zlokalizowanych na stacjach metra "Świętokrzyska", "Ratusz - Arsenał", "Plac Wilsona",
"Młociny". W 2009 r. planowany jest zakup urządzeń m.in. kamer.

Warto zwrócić uwagę na fakt że Trasa Mostu Północnego powstanie w roku 2011, a torowisko wzdłuż Światowida - w 2012 (na dodatek w tymże 2012 ma być wydane aż 89 mln ze 130 mln zł przewidzianych na całą inwestycję).
Druga ciekawostka to fakt, iż punkty sprzedaży biletów wymagające monitoringu mieszczą się wyłącznie na stacjach metra

Na koniec ciekawostka:

Dotacje celowe z 31 gmin podwarszawskich z tytułu funkcjonowania - w ramach lokalnego transportu zbiorowego organizowanego przez m.st. Warszawa - komunikacji na obszarze tych gmin na podstawie zawartych porozumień międzygminnych: 15 680 100 zł
• gmina Halinów 131 510
• gmina Izabelin 553 960
• gmina Jabłonna 424 212
• gmina Józefów 200 630
• gmina Legionowo 981 160
• gmina Łomianki 143 030
• gmina Marki 1 150 140
• gmina Michałowice 59 544
• gmina Nadarzyn 757 060
• gmina Nieporęt 771 852
• gmina Stare Babice 1 632 410
• gmina Leszno 399 204
• gmina Ząbki 875 004
• gmina Ożarów M. 588 410
• gmina Lesznowola 751 404
• gmina Konstancin-Jeziorna 979 464
• gmina Wiązowna 644 080
• gmina Raszyn 1 180 224
• gmina Otwock 198 400
• gmina Piaseczno 839 750
• gmina Piastów 421 404
• gmina Sulejówek 85 310
• gmina Pruszków - SKM 107 712
• gmina Piastów - SKM 702 384
• gmina Sulejówek - SKM 43 356
• gmina Pruszków 93 372
• gmina Zielonka 56 016
• gmina Ząbki - KM 635 460
• gmina Karczew 54 252
• gmina Wołomin 117 516
• gmina Kobyłka 101 870