RSS

rozład jazdy pociągów PKP

Czytasz wypowiedzi znalezione dla frazy: rozład jazdy pociągów PKP





Temat: Górnośląskie Koleje Wąskotorowe - 150 lat
Górnośląskie Koleje Wąskotorowe - 150 lat

INFORMACJA Z WWW.GKW.PRV.PL

Bytom, 12-14.IX.2003: Obchody 150-lecia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych

ORGANIZATORZY: GMINY BYTOM, TARNOWSKIE GÓRY, MIASTECZKO ŚLĄSKIE oraz
STOWARZYSZENIE MIŁOŚNIKÓW KOLEI i STOWARZYSZENIE GÓRNOŚLĄSKICH KOLEI
WĄSKOTOROWYCH
POD PATRONATEM WOJEWODY ŚLĄSKIEGO, MARSZAŁKA WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO ORAZ
DYREKTORA NACZELNEGO PKP CARGO S.A.

I. WĄSKOTOROWE POCIĄGI JUBILEUSZOWE linii BYTOM-TARNOWSKIE GÓRY-MIASTECZKO
ŚL.
sobota-niedziela, 13-14 września 2003 oraz soboty, niedziele i święta do 12
października 2003
- odjazdy z Bytomia Wąsk. o godz. 10:00, 14:00, Tarnowskie Góry 10:45,
14:45, przyjazdy do Miasteczka Śl. Wąsk.11:10, 15:10
- odjazdy z Miasteczka Śl. Wąsk. o godz. 12:00, 16:20, Tarnowskie Góry
12:25, 16:45, przyjazdy do Bytomia Wąsk. 13:20, 17:30
Bilety do nabycia w pociągach. Szczegółowy rozkład jazdy. Dojazd do stacji
Bytom Wąsk. pociągami z Katowic i Gliwic do stacji PKP Bytom;
wejście na peron wąskotorowy od strony ul. Zabrzańskiej; dojazd autobusami
komunikacji publicznej do dworca Bytom, tramwajami linii 5,9,18,30 do
przystanku Bytom Zamłynie.

II. POCIĄGI PAROWE KATOWICE-BYTOM-GLIWICE, GLIWICE-BYTOM-KATOWICE
sobota-niedziela, 13-14 września 2003,
Katowice-Bytom-Gliwice-Bytom-Katowice:
- odjazd z Katowic o godz. 9:20, przyjazd Bytom 9:52, odjazd 10:37, przyjazd
do Gliwic 11:05
- odjazd z Gliwic o godz. 13:12, przyjazd Bytom 13:40, odjazd 14:25,
przyjazd do Katowic 14:51
niedziela, 14 września 2003, Katowice-Bytom-Katowice:
- odjazd z Katowic o godz. 16:25, przyjazd Bytom 16:58, odjazd 17:40,
przyjazd do Katowic 18:06
Przejazd pociągami parowymi bezpłatny; pociągi te są skomunikowane na dworcu
w Bytomiu z pociągami wąskotorowymi. Pociągi parowe uruchomiono staraniem
PKP CARGO S.A., PKP POLSKIE LINIE KOLEJOWE S.A., PKP PRZEWOZY REGIONALNE Sp.
z o.o. i FUNDACJI WIEKU PARY.

III. IMPREZY TOWARZYSZĄCE
Bytomskie Centrum Kultury:
piątek, 12 września 2003 w godz. 9:00-17:00:
- I Ogólnopolskie Seminarium Kolei Wąskotorowych
Udział bezpłatny. Zgłoszenia proszę kierować na adres Referatu Transportu
Lokalnego Urzędu Miasta Bytom: kml@um.bytom.pl

Bytom, Rynek i Biuro Promocji Bytomia, Rynek 7:
piątek-sobota-niedziela, 12-14 września 2003:
- wystawa fotograficzna "Górnośląskie Koleje Wąskotorowe - 150 lat", wagon z
jubileuszowymi wydawnictwami
sobota, 13 września 2003 w godz. 14:00-21:30:
- festyn rodzinny "Pożegnanie lata": program dla dzieci, orkiestry i
zespoły, śląski dowcip w programie Hryniewicza i Czernego

Bytom - Rozbark, Warsztaty Naprawcze i Muzeum Górnośląskich Kolei
Wąskotorowych, ul. Brzezińska 27:
sobota-niedziela, 13-14 września 2003 w godz. 9:30-15:00:
- wystawa modeli kolejowych
- ekspozycja muzealna pamiątek związanych z historią kolejnictwa
- zwiedzanie zabytkowych warsztatów naprawczych i ekspozycji taboru ,
sobota, 13 września 2003 w godz. 10:00-13:00:
- zlot pojazdów zabytkowych, prezentacja technik ratownictwa, pokazy
sprawnościowe, egzaminy na kartę rowerową
Dojazd autobusami 42, 91, 185 i tramwajami linii 6, 8, 41 do przystanku
Bytom ul. Siemianowicka.

Bytom - Karb, zabytkowa stacja i lokomotywownia Bytom Karb Wąsk., ul. Reja:
sobota-niedziela, 13-14 września 2003 w godz. 10:00-18:00
- dni otwarte lokomotywowni Bytom Karb Wąsk., prezentacja historycznego i
współczesnego
taboru Górnośląskich Kolei Wąskotorowych, m.in. wąskotorowego wagonu salonki
z 1912 r.
niedziela, 14 września 2003, godz. 18:30
- klubowy pokaz filmów o kolejach wąskotorowych
Dojazd koleją wąskotorową z Bytomia Wąsk. odjazdy 10:00, 14:00, 17:40 lub
tramwajami 8, 41 do pętli przy Szkole Górniczej.




Temat: 150 lat Górnośląskich Kolei Wąskotorowych
150 lat Górnośląskich Kolei Wąskotorowych
INFORMACJA Z WWW.GKW.PRV.PL

Bytom, 12-14.IX.2003: Obchody 150-lecia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych

ORGANIZATORZY: GMINY BYTOM, TARNOWSKIE GÓRY, MIASTECZKO ŚLĄSKIE oraz
STOWARZYSZENIE MIŁOŚNIKÓW KOLEI i STOWARZYSZENIE GÓRNOŚLĄSKICH KOLEI
WĄSKOTOROWYCH
POD PATRONATEM WOJEWODY ŚLĄSKIEGO, MARSZAŁKA WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO ORAZ
DYREKTORA NACZELNEGO PKP CARGO S.A.

I. WĄSKOTOROWE POCIĄGI JUBILEUSZOWE linii BYTOM-TARNOWSKIE GÓRY-MIASTECZKO
ŚL.
sobota-niedziela, 13-14 września 2003 oraz soboty, niedziele i święta do 12
października 2003
- odjazdy z Bytomia Wąsk. o godz. 10:00, 14:00, Tarnowskie Góry 10:45,
14:45, przyjazdy do Miasteczka Śl. Wąsk.11:10, 15:10
- odjazdy z Miasteczka Śl. Wąsk. o godz. 12:00, 16:20, Tarnowskie Góry
12:25, 16:45, przyjazdy do Bytomia Wąsk. 13:20, 17:30
Bilety do nabycia w pociągach. Szczegółowy rozkład jazdy. Dojazd do stacji
Bytom Wąsk. pociągami z Katowic i Gliwic do stacji PKP Bytom;
wejście na peron wąskotorowy od strony ul. Zabrzańskiej; dojazd autobusami
komunikacji publicznej do dworca Bytom, tramwajami linii 5,9,18,30 do
przystanku Bytom Zamłynie.

II. POCIĄGI PAROWE KATOWICE-BYTOM-GLIWICE, GLIWICE-BYTOM-KATOWICE
sobota-niedziela, 13-14 września 2003,
Katowice-Bytom-Gliwice-Bytom-Katowice:
- odjazd z Katowic o godz. 9:20, przyjazd Bytom 9:52, odjazd 10:37, przyjazd
do Gliwic 11:05
- odjazd z Gliwic o godz. 13:12, przyjazd Bytom 13:40, odjazd 14:25,
przyjazd do Katowic 14:51
niedziela, 14 września 2003, Katowice-Bytom-Katowice:
- odjazd z Katowic o godz. 16:25, przyjazd Bytom 16:58, odjazd 17:40,
przyjazd do Katowic 18:06
Przejazd pociągami parowymi bezpłatny; pociągi te są skomunikowane na dworcu
w Bytomiu z pociągami wąskotorowymi. Pociągi parowe uruchomiono staraniem
PKP CARGO S.A., PKP POLSKIE LINIE KOLEJOWE S.A., PKP PRZEWOZY REGIONALNE Sp.
z o.o. i FUNDACJI WIEKU PARY.

III. IMPREZY TOWARZYSZĄCE
Bytomskie Centrum Kultury:
piątek, 12 września 2003 w godz. 9:00-17:00:
- I Ogólnopolskie Seminarium Kolei Wąskotorowych
Udział bezpłatny. Zgłoszenia proszę kierować na adres Referatu Transportu
Lokalnego Urzędu Miasta Bytom: kml@um.bytom.pl

Bytom, Rynek i Biuro Promocji Bytomia, Rynek 7:
piątek-sobota-niedziela, 12-14 września 2003:
- wystawa fotograficzna "Górnośląskie Koleje Wąskotorowe - 150 lat", wagon z
jubileuszowymi wydawnictwami
sobota, 13 września 2003 w godz. 14:00-21:30:
- festyn rodzinny "Pożegnanie lata": program dla dzieci, orkiestry i
zespoły, śląski dowcip w programie Hryniewicza i Czernego

Bytom - Rozbark, Warsztaty Naprawcze i Muzeum Górnośląskich Kolei
Wąskotorowych, ul. Brzezińska 27:
sobota-niedziela, 13-14 września 2003 w godz. 9:30-15:00:
- wystawa modeli kolejowych
- ekspozycja muzealna pamiątek związanych z historią kolejnictwa
- zwiedzanie zabytkowych warsztatów naprawczych i ekspozycji taboru ,
sobota, 13 września 2003 w godz. 10:00-13:00:
- zlot pojazdów zabytkowych, prezentacja technik ratownictwa, pokazy
sprawnościowe, egzaminy na kartę rowerową
Dojazd autobusami 42, 91, 185 i tramwajami linii 6, 8, 41 do przystanku
Bytom ul. Siemianowicka.

Bytom - Karb, zabytkowa stacja i lokomotywownia Bytom Karb Wąsk., ul. Reja:
sobota-niedziela, 13-14 września 2003 w godz. 10:00-18:00
- dni otwarte lokomotywowni Bytom Karb Wąsk., prezentacja historycznego i
współczesnego
taboru Górnośląskich Kolei Wąskotorowych, m.in. wąskotorowego wagonu salonki
z 1912 r.
niedziela, 14 września 2003, godz. 18:30
- klubowy pokaz filmów o kolejach wąskotorowych
Dojazd koleją wąskotorową z Bytomia Wąsk. odjazdy 10:00, 14:00, 17:40 lub
tramwajami 8, 41 do pętli przy Szkole Górniczej.






Temat: Znowu o nas piszą...
te trasy to jest czysta utopia !!!
> 1) w naszym założeniu linia jadąca na Os Młodych
> pojedzie ulicami
> Sobieskiego-Piłsudskiego-
rozumiem ze ten kawalek ma jechac Sowinskiego??
pierwszy problem!!! skret z Sobieskiego w Pilsudskiego!!!
drugi problem!!! w dni targowe w/w skrzyzowanie to jest horror, nie wyobrazam
sobie tam puszczenia autobusow

>Krasińskiego-Sobieskiego-Krakowska-Jagiellońska-
> Krasińskiego-Batorego-
> Wyszynskiego-Al. Legionów-Suwalna, natomiast w godzinach pracy starostwa Al
> Legionów-Mireckiego
ty kiedykolwiek jezdziles jako kierowca samochodem wiekszym niz osobowy?? juz
nie wymagam jezdzenia autobusem, samochodem osobowym jest kiepsko sie tam zlamac
a ty chcesz tam autobusy wprowadzic?? do tego Mireckiego jest WASKĄ ulicą przy
ktorej znajduje sie szkola !!!

>-Łajski-Szarych Szeregów
> Z braku możliwości zawracania przy Urzędzie Powiatowym musi jechać naokoło
> a taki kręciołek Jegiellońska-Krasińskiego-Batorego-Parkowa
tymczasowy czyli ile lat ???

>jest tymczasowy bo już niedługo zacznie się modernizacja linii kolejowej i
> powstanie wiadukt na wysokości Ronda na Przystanku.
obwodnica Jablonny tez miala byc niedlugo, badz realista, wszystko co wiaze sie
z infrastruktura drogowa i kolejowa w naszym kraju jest wykonywane Z OPOZNIENIEM!!!

>Ta pęlta zostanie wówczas zlikwidowana a trasa
> przez nas zaproponowana elegancko wyprostowana
> natomiast druga linia pojedzie
> Sobieskiego-PIłsudskiego
co za upor maniaka!!!
wez czlowieku skonsultuj sie z kierowcami przegubowcow i spytaj sie jak oni
widza szanse na "zlamanie sie" na tym zakrecie
kwestia horroru w dni targowe juz byla wyzej przedstawiana
>-Jagiellońska-Słowackiego-Kościuszki-PKP legionowo
> powrót: Słowackiego-Jagiellońska-Mickiewicza-Sowińskiego-Piłsudskiego-
> Obie linie będą ze sobą skoordynowane już od Pętli, dzięki temu potoki
> pasażerskie się wyrównają
> Rozkład jazdy linii dowozowej do stacji będzie skoordynowany z pociągami w
> godzinach szczytu. Mieszkańcy Piasek nic na tym nie stracą. Pchanie autobusu
> przez wiadukt który niebawem ma być remontowany spowoduje utykanie linii w
> korkach na objeździe. DZięki skierowaniu linii zyskają też mieszkańcy osiedli
> Sobieskiego o Jagiellońska mając możliwość skorzystania z pociągu, a na razie
> taki luksus mają Piaski. Więcej pasażerów chcących korzystać z kolei to większa
> ilość pociągów (a przynajmniej argument o zwiększenie pociągów). Czy zgodzicie
> się ze mną?
nie, nie zgodze sie z Toba jak i wiekszosc moich przedmowcow

znam juz Twoje podejscie z forum do terenow innych niz blokowiska (sam na takim
mieszkam ale nie mam klapek na oczach zeby tylko sobie zrobic dobrze), chcialbym
tylko zauwazyc ze planujac te linie CAŁKIEM ODCINASZ caly bukowiec od transportu
zbiorowego, do tej pory daleka odleglosc od stacji PKP jakos zastepowaly
"czerwoniaki" a teraz bedzie wielkie nic czyli jedna linia PKS jezdzaca jak chce
bo maja takich samych myslicieli i dali czas 30min na trase ktora KL pokonywala
w blisko 50 min.
I nie wciskaj mi ciemnoty ze bukowiec to dzielnica bogaczy i wszyscy maja tam
samochody, tak sie sklada ze pochodze z bukowca i tam mam duza czesc znajomych o
rodzinie nie wspomne, i tak tylko chcialbym zaznaczyc ze jeszcze w dosc duzej
czesci mieszkaja tam ludzie w podeszlym wieku, ktorzy tez chca miec jakis
kontakt ze "swiatem"




Temat: EuroNight & & #35 8222;Jan Kiepura& & #35 8221; połączenie
www.intercity.com.pl/main
EN Kiepura
- przywitaj Brukselę z uśmiechem

EuroNight "Jan Kiepura"

12 czerwca uruchomione zostało nowe połączenie kolejowe łączące Warszawę i
Poznań z Zagłębiem Ruhry i Brukselą. Mimo, że pociąg ma niespotykany dotąd na
polskich torach standard, ceny biletów zaczynają się już od 29 euro za miejsce
siedzące i 39 euro za kuszetkę. Oferowane są również zniżki dla dzieci,
seniorów i grup oraz promocyjny transfer do polskich stacji odjazdu.

EuroNight „Jan Kiepura” wprowadzi nową jakość do połączeń nocnych PKP
Intercity. Pociąg zestawiony będzie z komfortowych wagonów klimatyzowanych,
pasażerowie będą mieli do wyboru miejsca następujących kategorii:

- sliperetka – wagon bezprzedziałowy z 45 bardzo wygodnymi, rozkładanymi do
pozycji półleżącej fotelami (normalny wagon 1 klasy ma 54 miejsca);
- kuszeta – wagony z miejscami do leżenia, przedziały 4- lub 6-osobowe;
- miejsca sypialne – przedziały 1-, 2- i 3-osobowe, w każdym wagonie dostępny
prysznic;
- miejsca sypialne lux – przedziały 1- i 2-osobowe z własną łazienką oraz
sprzętem audiowizualnym (m.in. telewizor z wyświetlaczem LCD i odtwarzacz DVD).

Oprócz wysokiego standardu oferujemy – do wyboru pasażera – wiele promocji:

- SparNight
Dla amatorów „taniego podróżowania" przygotowaliśmy dużą pulę miejsc dostępnych
po bezkonkurencyjnie niskiej cenie:

Kategoria miejsca Cena
Sliperetka 29 euro
Kuszetka, przedział 6-osobowy 39 euro
Kuszetka, przedział 4-osobowy 49 euro
Miejsce sypialne, przedział 3-osobowy 59 euro
Miejsce sypialne, przedział 2-osobowy 69 euro
Miejsce sypialne, przedział 1-osobowy 129 euro

Przy korzystaniu z oferty zmiana umowy przewozu jest niedozwolona.

- Promocja miejsc sypialnych lux
Do 1 września miejsca cena na podróż w przedziale lux jest równa podróży w
zwykłym wagonie sypialnym.

- Promocje dla grup, dzieci, młodzieży i seniorów
Polecamy m.in. oferty Junior (25 % zniżki dla osób poniżej 26 lat), Senior (15%
zniżki dla pasażerów powyżej 60 lat), Dziecko (50% zniżki dla podróżnych
poniżej 12 lat) oraz liczne promocje grupowe (np. 6 osób - zniżka 40%).
Obowiązywanie niektórych ulg w wagonach sypialnych jest ograniczone.

- Bezpłatny transfer do Warszawy lub Poznania
Pasażerom chcącym rozpocząć podróż w innych miastach, niż Warszawa czy Poznań
oferujemy bezpłatny bilet na transfer do stacji odjazdu EN Jan Kiepura.
Podróżni dojeżdżający do Warszawy czy Poznania pociągami bezpośrednimi PKP
Intercity z innych miast płacą jedynie za miejscówki. Oferta dostępna także dla
osób korzystających z ulg dla dzieci, młodzieży czy seniorów.

Osobom podejmującym decyzję o podróży w ostatniej chwili, albo chcącym mieć
możliwość zmiany rezerwacji oferujemy bardzo atrakcyjne ceny biletów
normalnych - niższe, niż w dawnym pociągu pospiesznym "Jan Kiepura".

Sprawdź przykładowe ceny - normalne i promocjach Dziecko, Junior, Senior.

Sprawdź rozkład jazdy:

Warszawa - Bruksela,
Bruksela - Warszawa.




Temat: Ceny w Rumunii , ale nie tylko ceny.
hej hej
ja byłam na górskiej wykapce z Jaremowcami, namioty, żarełko częściowo ze sobą
(na poczatek) wszystko na plecach. powiem tak - na Bucovinie czułam się
bezpieczniej niż w PL zero stresu, dziko, nikogo wkoło poza górami lub ....
innymi Polakami hehe (sic!). Drobne emocje były na dworcach, ale jak jest się
większą grupą (nas było ok 10 os) to jest OK trzeba tylkko stosować środki
prewencyjne (spinać plecaki, nie dawać powodów itp ... to w sumie taka gra na
tych dworcach - Ty wiesz że ktoś chce Cię okraść, oni wiedzą że Ty wiesz...)
Ludzie FANTASTYCZNI w żadnym kraju nie spotkałam się z tak entuzjastycznymi
reakcjami na pytania skąd jesteście - z PL, z PL !?! Vivat Polonia Restituta
(autentyk!) W Fagaraszach - też namiot, też jest bezpiecznie - jak to w górach -
wszystko zależy od której strony wchodzisz - jak od zach-ku wsch (czyli
najpierw Negoju) no to jest znacznie więcej ludzi, a jak odwrotnie - pniesz się
do Moldovianu, a potem Negoju ... to w zasadzie dopiero w okolicach zejścia z
grani Moldovianu spotkaliśmy pierwszych turystów ... POtem był jeszcze Retezat -
park narodowy, a więc spanie tylko na wyznaczonych miejscach - bez problemów-
nawet 1 noc spaliśmy wtedy w super luksusach ;) w wielkim schronisku/dom
wycieczkowy pod górami ;) równowartość noclegu była ok 10 zł.
Ceny - wtedy - w 2003 r. koniec czerwca pocz. lipca (ok 2 tyg.) - cały wyjazd
kosztował mnie nieco ponad 150 euro ...z przejazdamia ze wszystkim. Na
Bucovinie wszystko było śrenio o 1/3 tańsze niż w PL, a w sklepach dokładnie to
samo, bardzo dużo polskich produktów. W Transylwanii już ceny bliższe PL ale i
tak taniej ... no i w sumie jakoś strasznie nie oszczędzaliśmy. Aha w Brasovie
mieliśmy problemy z wymianą dołków czy euro na leje - poprostu NAGLE nie było
kasy we wszystkich kantorach na głównej ulicy - za to pojawiła się masa facetów
chętnych do zaradzenia temu problemowi;) ... tam to chyba było najwięcej
cwaniactwa...
Co do praktycznych porad - bardzo dobrze się można poruszać po Rumunii
pociągiem, przynajmniej po tej górskiej - innej nie znam. Odniosłam wrażenie,
że komunikacja kolejowa jest znacznie gęstsza i pewniejsza niż autobusowa -
pewniejsza w sensie, że pociąg zawsze jest wg rozkładu ...z busami to różnie
bywało ;) aha no i cały plan podróży PKP można sobie zaplanowac w internecie bo
rozkład jazdy jest OK - tzn wszystko działa..i jest aktualne...
- schroniska - Cabany, well jedne lepsze drugie bardzo prowizoryczne, ale
zawsze będzie cola i omlety (poważnie) no i piwo ursus lub ciuć (czy cos
takiego).
aha i jeszcze w mniejszych miejscowościach jak się kupuje bilet na pociągi z
miejscówkami to trzeb ato zrobić odpowiednio wcześnie ok godziny wcześniej, bo
pani kasjerka osobiście wypisuje każdy bilet i msc. a bilet taki wygląda jak
takie nasze polskie bilety tekturkowe z dziurką :)))
a może już się coś w tym temacie zmieniło! bardzo możliwe w końcu ...
anyway polecam ...



Temat: Odszedł największy twórca sukcesów polskiej piłki
Jak każdy Wielki pozostanie wśród nas
za Joemonster, wkleił Niegoscinny z szacunkiem i pamięcią od kibica za wspmonień
czar Panie Kazimierzu

"MOŻE TO JAKAŚ WOLA BOSKA, ŻE TAK ZWARIOWAŁEM NA PUNKCIE PIŁKI..."
- Podchodzi zakapior z mordem wymalowanym na twarzy, cały w tatuażach. I w te
słowa: - Panie trenerze, chciałbym uścisnąć szanowną rękę. Jak pana zespół
odnosił sukcesy na olimpiadach i mistrzostwach świata, ja 15-letni wyrok we
Wronkach kiwałem. Górski pyta:
- A jak pan się nazywasz?
- We Wronkach wołali na mnie Cycek.
- No to, panie Cycku, bardzo proszę. Niech pan już więcej nie kiwa, niech pan
lepiej na mecze chodzi.

Jerzy Piekarzewski, Polonia Warszawa:
- W Zambrowie na środku miasta wjechaliśmy samochodem w tłum ludzi wychodzących
z jakiejś uroczystości. Zobaczyli na tylnym siedzeniu Kazia i mówią:
- Albo do nas wyjdzie, albo przewrócimy samochód na dach.
Zaczęli kołysać. Kazio wyszedł, to go zaciągnęli do restauracji. Właściciel
knajpy powiedział, że wmuruje tablicę upamiętniającą jego wizytę".

"PIŁKA JEST OKRĄGŁA, A BRAMKI SĄ DWIE."

Kliknij i zobacz więcej!Michał Listkiewicz, Prezes PZPN:
- Stanęliśmy na obiad w Sierpcu i zbiegł się dziki tłum po autografy, ale trener
poprosił, żeby najpierw dali mu zjeść. Na straży stanęło na ochotnika paru lekko
zawianych, których strach byłoby spotkać w ciemnej ulicy.Nagle gdzieś znikli.
Wracają z wielkim bukietem kwiatów, z których sterczą korzenie z ziemią. I w te
słowa: "Panie Kaziu, nie stać nas na kupne kwiaty. Ale dla naszego ukochanego
trenera wyrwaliśmy sprzed samego prezydium Rady Narodowej. Najlepsze, jakie
były!". A pan Kazimierz na to: "Panowie, w tył zwrot i zakopać mi to z powrotem,
bo jeszcze będą kłopoty".

"IM DŁUŻEJ MY PRZY PIŁCE, TYM KRÓCEJ ONI."
- Wiele razy bywaliśmy na spotkaniach w więzieniach. Raz w Warszawie na Służewcu
podchodzi niemłody już więzień i mówi, że ma jeszcze 15 lat do odsiedzenia, ale
czy jak wyjdzie, pan Kazimierz nie pomógłby mu załapać się do jakiejś drużyny. A
Górski na to: "To jest mój telefon. Jak pan wyjdziesz, coś dla pana
wykombinujemy". Po roku przyszedł list od wychowawcy więziennego. Pisał, że ten
twardy kryminalista przestał grypsować, zadbał o siebie, stał się wzorem do
naśladowania. Bo co dzień powtarza, że jak wyjdzie z więzienia, pan Górski
pomoże mu znów grać w piłkę.

"MECZ MOŻNA WYGRAĆ, PRZEGRAĆ ALBO ZREMISOWAĆ."
- Pan Kazimierz nie tylko nigdy nie miał samochodu, ale nawet nie zrobił prawa
jazdy. Jak był prezesem PZPN, jeździł do pracy autobusem 125. Raz przyjeżdża
rozbawiony i opowiada, że stał sobie z tyłu, ale trzy panie w "wieku
trolejbusowym" rozpoznały go i na cały głos mówią: "O, zobaczcie, to ten znany
trener Górski. Pewnie się upił i mu prawo jazdy zabrali".

"W PIŁCE NIE WYGRYWAJĄ PIENIĄDZE, BO GDYBY TAK BYŁO, TO MISTRZEM ŚWIATA BYŁABY
ARABIA SAUDYJSKA."
Kliknij i zobacz więcej!- Pan Kazimierz miał w notesie rozkład jazdy i przez
całe lata kończył pracę słowami: "Przepraszam, muszę iść, bo za dwie minuty mam
autobus spod SPATIF-u". Trener jest niezwykle punktualny. Jak zdarzało mi się
spóźnić dwie czy trzy minuty, zawsze witał mnie słowami: "No, panie Misiu,
nawalanka". To jego ulubione słowo.

"TAK SIĘ GRA, JAK PRZECIWNIK POZWALA."
Janusz Zaorski, reżyser:
- W 1975 z Romanem Kłosowskim spotkaliśmy w pociągu pana Kazimierza. Też nie
miał miejsca, ale konduktor zaprosił nas do przedziału służbowego. I jak na
dobrego pracownika PKP przystało, na widok wielkiego trenera od razu wyciągnął
butelkę wódki. Tak się poznaliśmy. Mogłem mu wtedy opowiedzieć, jak rok
wcześniej kręciłem "Awans" według książki Redlińskiego w Kazimierzu nad Wisłą.
Akurat trwały "Dni Kazimierza Dolnego". Zrobiliśmy dowcip i na transparencie
przy wjeździe zamalowaliśmy "Dolny", dopisując "Górski". Ale było nam mało.
Udaliśmy się całą ekipą do władz miejskich z petycją, że chcemy zmienić nazwę
miasta z Kazimierz Dolny na Kazimierz Górski. Z pokerowymi twarzami, żadnych
głupich uśmiechów. Podlaliśmy wszystko urzędową nowomową, że to oddolna
inicjatywa mas w reakcji na sukcesy polskiej jedenastki, że społeczeństwo PRL
czeka. Urzędnik zbaraniał, ale sprawę potraktował ze śmiertelną powagą. Na
sztywnych nogach petycję przyjął, obiecał przekazać wyżej i dać odpowiedź.



Temat: Polska Karykatura Przewoźnika czyli o kolei znów..
Polska Karykatura Przewoźnika czyli o kolei znów..
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,4754314.html
Nie da się wcisnąć do pociągów! - alarmują po zmianie rozkładu jazdy
pasażerowie z niemal wszystkich linii podmiejskich. Tłok jest teraz jeszcze
większy, bo w godzinach szczytu jeżdżą krótkie składy

Piaseczno, stacja PKP - godz. 7/38, przyjechał pociąg do Warszawy
Do "Gazety" przychodzi od początku tygodnia list za listem. Najwięcej skarg
dociera od podróżnych z Piaseczna i Grodziska Mazowieckiego - na tych liniach
jeździ się w najgorszych warunkach. Mimo nowego rozkładu jazdy, który
obowiązuje od niedzieli i z założenia miał być lepszy od poprzedniego, w wielu
pociągach panuje ścisk nie do zniesienia.

Wczoraj przekonaliśmy się o tym na własnej skórze. O godz. 7.40 na stację w
Piasecznie wtoczył się żółto-niebieski skład z Radomia, na który czekało około
150 osób. Wśród nich wielu uczniów. - Znowu będziemy jechać jak bydło -
komentowali niektórzy. Pasażerowie ledwo zmieścili się w środku.

My poczekaliśmy na kolejny pociąg, który przyjechał niemal po godzinie. - O
jakie szczęście! Jest podwójny skład. W poniedziałek mieliśmy pojedynczy. Taki
był ścisk, że nie wszyscy weszli do środka. Mnie się udało, ale przez duchotę
w wagonie strasznie mnie bolała głowa - opowiadała Agata Sławińska, która
dojeżdża do pracy na Służewiec.

Wczoraj dało się jeszcze oddychać, ale pasażerowie ciasno wypełnili
przedsionki i korytarze. Andrzej Luciński skarżył się, że raz na kilka dni
kolejarze robią ludziom niespodziankę i wysyłają na trasę krótki pociąg, w
którym wielu pasażerom nie udaje się zmieścić. - Myślałem, że to się zmieni,
gdy w życie wejdzie nowy rozkład - denerwuje się.

W jeszcze gorszej sytuacji od mieszkańców Piaseczna są ci, którzy wsiadają na
poprzedniej stacji - w Zalesiu Górnym. Tu zatrzymuje się mniej pociągów, bo
niektóre są przyspieszone. - Myślałem, że już nie może być gorzej, a jednak
pomyliłem się. Pomiędzy godz. 7.30 a 10.17 mamy tylko jeden pociąg do
Warszawy. To woła o pomstę do nieba i jest po prostu czystą bezmyślnością! -
krytykuje Paweł Jordan z Zalesia. Dotychczas między godz. 6 i 9 zatrzymywało
się tam pięć pociągów. Teraz miały stawać cztery, ale jeden od razu został
zawieszony. - Dlaczego Koleje Mazowieckie likwidują pociągi na tej linii,
skoro i tak do tej pory ledwo można było do nich wsiąść? - pyta Karolina
Krzywicka-Szpor, która w poniedziałek czekała na stacji kilkadziesiąt minut,
bo zawieszony pociąg wciąż figurował w nowym rozkładzie.

Suchej nitki na kolejarzach nie zostawiają podróżni dojeżdżający z Grodziska
Maz. czy z Pruszkowa. Tu także podstawiono krótkie składy w szczycie
przewozowym. Pasażerowie skarżą się zwłaszcza na dwa pociągi, które docierają
do stolicy przed godz. 7 i przed 8. Skutek możliwy do przewidzenia - ci,
którym udało się wejść do środka, jadą zgnieceni jak sardynki.

Donata Nowakowska, rzeczniczka Kolei Mazowieckich, nie odpowiedziała nam
wczoraj, dlaczego w godzinach szczytu na trasę wysyłane są krótkie składy.

Komentarz Jarosława Osowskiego

Co się stało z Kolejami Mazowieckimi? Kiedyś firma stawiana za wzór samorządom
innych województw, które starają się przejąć kontrolę nad regionalnymi
pociągami. Dziś tonie w coraz większym chaosie, a jej szefostwo za nic ma
skargi pasażerów zmuszonych dojeżdżać do pracy w koszmarnych warunkach. Nikt
nie uważa za stosowne wytłumaczyć się z tego, że pociągi są odwoływane z dnia
na dzień. Ani z tego, że na trasę wyjeżdżają skrócone, zdezelowane składy, w
których ludzie mdleją w tłoku, bo nie sposób otworzyć okna.

Jak na ironię niespełna miesiąc temu Koleje Mazowieckie odebrały od marszałka
województwa Adama Struzika trzecią nagrodę w konkursie na "Mazowiecką Firmę
Roku 2007". Taki konkurs i taki marszałek, jaki laureat. Być może wybór
Struzika byłby inny, gdyby choć raz wysiadł ze swojej słynnej, zmienianej co
roku limuzyny i przejechał się do rodzinnego Płocka pociągiem Kolei
Mazowieckich. Czas podróży - 2 godz. i 56 minut, do tego niezapomniane
wrażenia po drodze.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna




Temat: Początek końca Aronowego busiarstwa !!!!!! :)
aron2004 napisał:

> pep-per napisał:
>
>
> > Tylko, że informacje o zmianach w rozkładzie PKP o PKS pojawiają się w
> >mediach.
>
> O zmianach w rozkładzie busów też. Np. w Wyborczej jest regularnie rozkład
> jazdy busów. W Kurierze też.
>
>
> > Często korzystam z PKP. Zawsze, zanim wybiorę się na dany pociąg, upewnia
> m
> >się (strony internetowe PKP bądź informacja telefoniczna), czy i o której
>
> >pociąg odjeżdża.
>
> Ale pociągi lubią się spóźniać.

Busy też ;) Prywatne 74 w stronę zalewu rzaadko jest punktualne. (Od razu
mówię, że MPK też. Korki...

>
> > Ostatnio wybierałem się do Radomia. Musiałem jechać busem.
>
> A dlaczego? Czyżby PKP i PKS nie zapewniło ci komunikacji?

O tej porze nie było pociągu. Tylko w busie można zrobić wcześniej rezerwację.
PKS na razie nie zapewnia takiego luksusu.

> > Wszedłem
> > dzień wcześniej na strony internetowe, na których znajduje się rozkład,
> > sprawdziłem o której mam bus, po czym kilka razy próbowałem dodzwonić się
> pod
> > podany numer telefonu, żeby upewnić się, czy dany bus jedzie. Nikt nie ra
> czył
> > odebrać. Następnego dnia - z pół godzinnym zapasem - wyjechałem na dworze
> c.
> > Busa o danej godzinie nie było...
>
> To musiałeś mieć naprawdę pecha, bo przez Radom jeżdżą też busy do Łodzi,
> Krakowa itp. Może po prostu to był bus do Łodzi albo Krakowa a ty myślałeś że
> będzie pisać na nim "Radom".

Bus, którym miałem jechać jechał do Krakowa przez Radom Kielce.

> > Pojechałem PKS Łódź. Nie był rozklekotany, miał klimatyzację i nie pędził
> jak
> > szalony
>
> Czyli jechałeś do Radomia ok. 1200 albo ok. 1500
> O tej porze są busy Lublin - Radom - Kraków, dokładnie o 12.15 12.45 15.15 i
> 15.50. Nie wiem jakim cudem nie trafiłeś na tego busa.
>
>
> >(jechałem kiedyś busem na trasie Lublin - Warszawa. Pędził jak >szalon
> y.
>
> Może po prostu nie jesteś przyzwyczajony do normalnych prędkości. Ktoś kto do
> tej pory jeździł rozklekotanym autosanem może się bać prędkości ok. setki.

O ile wiem, na polskich drogach obowiązuje (poza terenem zabudowanym)
ograniczenie prękości do 90 km/h. Nie boję się prędkości, ale na polskich
drogach, biorąc pod uwagę ich stan, rozwijanie prędkości do powyżej 120 km/h
jest nieco ryzykowne.

> > Przez większą część drogi astanawiałem się, czy dotrę w jednym kawałku. W
> olę
> > jechać pociągiem, mimo tego, że zapłacę 7 zł więcej.)
>
> Twój wybór.

Dokładnie :)




Temat: PKP - dajcie to do Gazety, co na to rzecznik
PKP - dajcie to do Gazety, co na to rzecznik
Przedwczoraj odwozilem zone z dzieckiem do Zagorza. Niby nic nadzwyczajnego,
ale... No wlasnie posluchajcie:
Najpierw Pani w kasie, uczyla mnie matematyki, ze 50 + 20 + 50 to jest 160.
Coz w koncu bez 'przepraszam' przyjela, ze w tym zadaniu nie ma racji. Potem
bylo czekanie na pociag. Na peronie z 10 (slownie: dziesiec) plastikowych
krzeselek. Z czego zadnego czystego!.
Przyjezdza pociag... Nie myslcie sobie - byl punktualnie. I co - wzielismy
jedynke, bo dziecko, bo 14 godzin w drodze itd. Wchodzimy, mamy chwile, wiec
nauczony doswiadczeniem testuje konkretne przedzialy (czytaj: probuje
rozkladac fotele, szukam zaslonek, otwieram okno itd.). I wiecie co w tej
jednej jedynej jedynce (w skrocie JJJ) nie rozkladal sie zaden fotel
(przepraszam, jeden sie rozlozyl, tylko siedzisko spadlo na podloge).
Wszystkie fotel mialy wysuwane do powiedzmy 75 stopni siedzisko i to
wszystko. Mysle sobie - przeciez jedziemy przez 14 godzin i nawet nie ma
foteli, ktore jak w starych, zwyklych wagonach rozkladaja sie normalnie, cos
jest nie w porzadku. Dla wtajemniczonych ten wagon byl z tych co jezdza na
trasie Lodz-Warszawa, gdzie powiedzmy spelniaja swoje zadanie.
Dalej - tylko jeden przedzial mial zaslonki szt. 4. Niestety nie wzielismy
go, bo fotele byly zbyt zardzewiale by sie w ogole rozlozyc. W naszym byla 1
zaslonka od strony okien. Napomkne, ze w 2-kach byly wszedzie zaslonki, ba
nawet nad oparciami biale tkaniny (jak podejrzewam prane raz na kwartal).
Z drobiazgow - nie bylo wody (zadnej), a ubikacja byla tak 'zuzyta', ze nie
korzystano z niej.

I kiedy juz jakos dojechalismy, zaczela sie druga przygoda. Chcialem z
Zagorza wsiasc do pociagu do Krakowa i stamtad udac sie do Lodzi. Niestety
jak jest jedno polaczenie, to nie ma drugiego, lub nie jest do niego
dostosowane. Albo z kolei Pani w informacji zapomina o tym, ze mozna pojechac
przez Warszawe - o czym pozniej sie dowiedzialem studiujac rozklad. Slowem
musze czekac do godz. 17 na odjazd tego samego pociagu, ktorym przyjechalem.
Nauczony doswiadczeniem nie kupuje juz 1-ki.

I to nie koniec, przed Radomiem - okradli mnie! Nie bylem jedynym
poszkodowanym. Pocieli mi spodnie, wyjeli portfel. Chcieli zdjac zegarek -
niestety IQ zlodziei marnie wypadl. W tym starciu Timex byl gora. Ale
porysowali bransolete. Pytanie jak to zrobili skoro musieli - odwrocic mnie
(82 kg.) na brzuch, by rozciac z tylu spodnie. Nastepnie sadzac po
zarysowaniach przez co najmniej minute probowali zdjac zegarek. Wg. policji,
ktora spisywala protokol byl to gaz, ktory doslownie uspil mnie.
W sumie nie bylo tak zle - prawo jazdy, 400 zlotych, karta kredytowa - od
razu zablokowana i jakies drobiazgi typu karta do makro. Sasiedzi mieli mniej
szczescia - jechali na wakacje, wiec kieszenie mieli bardziej pelne.

Na podroz kupilem sobie Newsweek. Wg. jednej z informacji dowiedzialem sie,
ze PKP kupuje/modernizuje wagony Intercity, w ktorych bedzie mozna obejrzec
DVD, wykapac sie pod prysznicem itd.

I mysle sobie kpina jakas. Firma, ktora nie jest w stanie zadbac o
bezpieczenstwo podrozujacych, zapewnic NORMALNYCH warunkow podrozy porywa sie
na cos takiego. Cisnie mi sie cos na usta, ale moderator chyba nie pozwoli.

Chcialbym, by tekst we fragmencie pojawil sie w Gazecie, tak by rzecznik mogl
sie do niego ustosunkowac.

Pozdrawiam
Grzegorz



Temat: [prasa] Śmierć kolei w Mielcu?
rossamunda napisał:

> Obroncom
> kolei w Mielcu zadaje pytanie - kiedy w oststatnim okresie czasu
> korzystali z usług PKP?

W lipcu.

> Ile osób z sąsiedztwa, z rodziny, sposrod
> znajomych - podrózowało w ostatnicm pólroczu pociągiem?

No tak kilkanaście by sie znalazło.

> Prosze
> tez zajrzeć do ziejących pustką wagonów , przypomniec sobie ile
> pasażerów korzystało z usług słynnego szynobusu debica -Rozwadow?

Kiedy ostatnio ktoś widział szynobus w Mielcu? Ja bardzo często korzystałem tak
w 2005 i 2006 kiedy rozkład był sensowny. Przynajmniej dwa razy w miesiącu
jechałem na rowerze w okolice Tarnobrzega i stamtąd mogłem spokojnie wrócić z
rowerem szynobusem. A teraz zostaje jazda rowerem w obie strony.

> I po uzyskaniu odpowiedzi - prosze to przyłożyc do skuteczności
> ekonomicznej przewozów PKP, gdzie cena biletów powinna pokryc
> koszty eksploatacji pociągów i całej struktury kolejowej.

No właśnie i tu dotykamy setna sprawy. Tak właśnie sie w tym kraju myśli. Że z
biletów trzeba pokryć koszty utrzymania infrastruktury kolejowej. Tak to kolej
nigdy nie będzie konkurencyjna. To jest jak gonienie mercedesa traktorem. Jakby
tak samo zrobic z drogami tzn, że wszystkie koszty utrzymania dróg byłyby
ponoszone przez uzytkowników to bardzo mało ludzi byłoby stac na luksus jazdy
samochodem. A kolej musi sama utrzymać swoje infrastrukture. Stąd mamy kiepską
infrastrukturę kolejową. Obecny kryzys jeszcze pogłębia ten stan rzeczy. Nakłady
na drogi nic sie nie zmniejszyły a dochody PLK wraz z przewozami spadły. Tak
dalej byc nie może!!!

> Pociąg
> powinien miec na pokładzie pareset osób,

Nie mniej niż 150 osób.

> szynobus - kilkadziesiąt osób we wagonie.

To by jeden musiał na drugim stać. W całym szynobusie powinno podróżowac
przynajmniej jakieś 30 osób.

> Skąd w Mielcu w Padwi, W Rzochowie , w Jaślanach
> znależć 10.000 osób chętnych do codziennych podrózy koleją?

Jeszcze 9 lat temu bez problemu sie znajdywało i po 200 osób to teraz by sie 30
nie znalazło?

> Codziennie 10.000 osób to by może było we Warszawie na trasie WKD
> ewntualnie w obrebie górnośląskim, ale nigdy w Mielcu. Dlatego
> kolej podmiejska bedzie wegetować w pobliżu wielkich glomeracji
> i tylko tam.

Polecam wyjazd na Słowacje czy do Czech. Od razu sie z tego poglądu wycofasz.

> Tylko osoba nawiedzona,słuczacz patriotycznej rozgłośni
> i ekonomiczny analfabeta może nawoływac do reanimacji takiego
> przewożnika w rejonie mieleckiej prowincji

Albo osoba która troche jeździła po świecie i widziała jak tam się to odbywa.

> i uszczesliwiać ciemny
> lud spragniony podrózy parowozem na cudzy koszt

Na cudzy koszt to sie jeździ samochodem a nie pociągiem. Tak w kwestii ustalenia
faktów.



Strona 4 z 4 • Wyszukano 197 wyników • 1, 2, 3, 4